Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 412 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


MNIEJ PIŁKI W RĘKACH NASHA - WIĘCEJ RZUTÓW?

wtorek, 31 sierpnia 2010 0:51
Skocz do komentarzy
Marek Dziuba

Kiedy zaczynałem pisać o koszykówce, miałem spory problem m.in z określeniem spot-up shooter. Przyznacie, że trudno w dwóch krótkich słowach przekuć' je na język polski. Dlatego wybaczcie mi, że korzystam z angielskiego zwrotu. Na wszelki wypadek zamieszczę tu jednak jego definicję:

  • spot-up shooter - zawodnik, który szuka sobie dogodnego miejsca na parkiecie, oczekując na podanie, po którym błyskawicznie oddaje rzut do kosza.

Zapowiada się na to, że w przyszłym sezonie częściej w takiej roli ujrzymy Steve'a Nasha.

Jego Phoenix Suns nigdy nie grali według ściśle ustalonych zasad i trzeba przyznać, że... wychodzi im to na plus. Widać to wyraźnie na tle słynnego eksperymentu sprzed dwóch lat, gdy po sprowadzeniu Shaqa porzucili szybką ofensywę i próbowali grać w obronie. Efekt dobrze znacie. Na szczęście szybko powrócili do starego stylu i nie zapowiada się by w nowym sezonie miało się to zmienić. Arizonę wprawdzie opuścili Amare Stoudemire czy Leandro Barbosa, ale do składu "Słońc" dołączyli nowi zawodnicy: Hakim Warrick, Josh Childress czy Hedo Turkoglu. I tu się zatrzymujemy. Jedynie pozyskanie Hedo wzbudza pewne wątpliwości.  Turek, aby wypadać efektywnie, musi często mieć piłkę w swoich rękach, którą w Phoenix od zawsze najdłużej w posiadaniu ma Nash. Co to oznacza? Najprawdopodobniej to, że Steve będzie musiał podzielić się rolą głównego dyrygenta zespołu i wielokrotnie udzielać się jako wspomniany spot-up shooter. Taką wizję ma przynajmniej Alvin Gentry:

"Obaj ułatwią sobie grę.
Po raz pierwszy, odkąd tu jestem mogę wykorzystać Steve'a w grze bez piłki, jako strzelca. Super. Steve jest jednym z pięciu najlepszych strzelców w lidze, ale nigdy nie mieliśmy okazji sprawdzić go w takiej sytuacji. Gdy piłka powędruje do Hedo, będziemy mieli taką możliwość. "

Czy to głupi pomysł? Niekoniecznie.

Kurt Helin z Probasketballtalk za pośrednictwem Synergy sports dotarł do statystyk, które wykazują, że Steve solidnie sprawdza się przy zastawianiu do rzutów. W poprzednim sezonie oddał 93 w takiej sytuacji. Niemal 40% z nich znalazło drogę do kosza. Dlatego n
ie skreślałbym tej koncepcji z miejsca, choć szczerze mówiąc... nie mam pojęcia, co z niej wyniknie. Może akurat wypali? Suns muszą kombinować, skoro już skusili się na tak dziwny ruch, jakim jest pozyskanie Turkoglu.


Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 31 sierpnia 2010 16:48

    Watpie aby Nash grał na SG i przebywał na boisku razem z Dragiciem.
    Dalej bedzie na PG tylko grał wiecej bez piłki albo czekal na pozycji.

    autor shimmy

  • dodano: 31 sierpnia 2010 12:09

    Cóż... Jak dla mnie Suns potrzebują kogoś na PF (choćby weterana). Bo przy ewentualnym matchup'ie przeciw Gasolowi nie mają szans.
    Z podkoszowych są Lopez (solidny, ale jak ze zdrowiem?) i Frye (who?).
    Hedo nie jest PF. Warrick też nie zabłyśnie na PF przeciw innym.
    A bez dobrego Defense w pomalowanym - szanse spadają.

    autor sp33

  • dodano: 31 sierpnia 2010 11:27

    Jakiś zawodnik nie pamieam teraz kto powiedział że lepiej żeby Nash rzucił 30pkt niż rozdał 15 asyst.. No ale cóż może sie uda.

    autor michaelos

  • dodano: 31 sierpnia 2010 10:25

    Gentry nieźle kombinuje i myśle że ma to ręce i nogi

    autor Macias

  • dodano: 31 sierpnia 2010 9:29

    Porażka ! W zeszył sezonie Suns odnieśli naprawdę duży sukces - świetny sezon a seria przeciwko LA byla zajebista i powiedzmy sobie szczerze ze gdyby nie wyborna forma Kobiego (rzuty przed samym Alvinem Gentrym przy podwojeniach ) to zone D w wykonaniu Suns mogło pogrążyć ekipę LA. Wątpię, żeby stary Turek z mega słabą obroną i po najgorszym sezonie w karierze, pomógł w powtórce sukcesu I nawet po tym artykule widać ze cały ciężar będzie leżał na Nashu... może jeszcze na Centrze czasem zagra w jakieś rotacji? Chyba lepszą opcją było by stransferować Nasha (półki jest jeszcze sporo wart) i zacząć budować drużyny od nowa bo obecny skład może mieć problem z awansem do playoff.

    autor Raku

  • dodano: 31 sierpnia 2010 9:20

    Nawet ciekawy pomysł. Dragić na PG Steve na SG Turkoglu na SF Warrick na PF i Lopez na C. Dobry team który świetnie rzuca za trzy, ale średnio broni.

    autor konrad

  • dodano: 31 sierpnia 2010 7:56

    Steve na 2jce? cos jak Iverson w wersji dla białych? ;D

    autor hellboy

    blog: go LAL!

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 366 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u