Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 414 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


I NIKT WAS NIE URATUJE...

środa, 01 września 2010 0:29
Skocz do komentarzy
Przemek Kujawiński

Każda okazja jest dobra, by posłuchać Thriller Michaela Jackson. Każda okazja jest dobra, żeby posłuchać Rona Artesta. Łącząc obie okazje:


Plus cytat tygodnia:


"Chciałbym zagrać w tym filmie i być czarnym charakterem. Chciałbym być kimś wielkim i złym, kto wszystkich zjada... Chcę zjeść Edwarda i Jacoba" - Ron Artest o filmie, którego tytułu boję się wymienić, aby przypadkiem siły specjalne polskich nastolatek nie odnalazły nas w naszym zakątku Internetu.

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 02 września 2010 5:53

    Jeruuuuuuuuna, po co odpisujecie na te zaczepki? Przecież oni Wam wcisna bajke ze kolor czerwony jest niebieski ;f
    Trole maja to do siebie ze lubia robić dużo szumu, a Wy im nie pomagajcie pisząc kolejne posty ;f

    autor szak

  • dodano: 01 września 2010 21:54

    Jakich znajomościach? Jacy słabi, kolejny fan Celtics nie może znieść porażki bo nie rozumiem. Ciągle macie w głowie finał w 2002? Po znajomościach mają 16 tytułów mistrzowskich, po znajomościach trenuje ich Phil Jackson, po znajomościach byli 3 razy z rzędu w finale? Tak można wymieniać. Śmieszni jesteście. Nie żebym był ich fanem, ale bądźmy obiektywni. Tak samo Boston jak i Lakers zasłużyli na tytuł. Z czym tacy słabi są? Nie rozumiem tego w ogóle

    autor Boston

  • dodano: 01 września 2010 20:41

    nie są bo są za słabi, po znajomościach wygrali tytuł i fuksem jak wszystkie tytuły blyanta, a poza tym jak w tym roku wygrają konferencje z blazers i ich piątką miller-roy-batum-aldridge-camby i odenem i fernandezem to kolejny dowod ze wygrali bo są popychani

    autor Ojciec Wirgiliusz

  • dodano: 01 września 2010 20:00

    Horacy - kibic Celtics?

    autor Boston

  • dodano: 01 września 2010 19:57

    horacy - niby czemu nie są prawowitymi mistrzami NBA? Jeśli chodzi ci tutaj o sędziowanie to mnie rozniesie ze śmiechu

    autor Boston

  • dodano: 01 września 2010 19:40

    @boston "a nawet w lakers"

    dobreeee :D

    autor mostnewest

  • dodano: 01 września 2010 19:31

    widać, że komuś się nudzi ;]

    autor ChrisCRS

  • dodano: 01 września 2010 18:19

    Nie rozumiem tej niechęci wobec Artesta, tak barwnej postaci w NBA nie było od jakiegoś czasu, do tego dobry gracz, w swoim prime po prostu miażdżący obrońca, jest też taki ... ludzki, kurcze przecież to cholernie ludzkie mieć talent na miarę MVP i to zmarnować, takie jest życie, nie zawsze się wszystko udaje, ale we mnie budzi sympatię - np przez to co powiedział na konferencji po zdobyciu mistrzostwa (odnośnie Pacers).

    autor tomee

  • dodano: 01 września 2010 15:05

    A tak nawiązując do tematu... LAL! Was tez nic nie uratuje przed naszą zemstą... Motywacyjno-pobudzający kawalek dla zagorzalych kibicow Koniczynek. Polecam. http://www.youtube.com/watch?v=gloTa7-E4d0&feature=recentlik

    autor KiTt

    blog: celtics.e-nba.pl

  • dodano: 01 września 2010 13:55

    Jeżeli Ron byłby słabym koszykarzem, nie grałby w lidze NBA, a nawet w Lakers

    autor Boston

  • dodano: 01 września 2010 13:05

    @baku widzę tu jedną osobę którą należałoby wy**bać z tej strony i nie jest to w żadnym wypadku Przemysław Kujawiński. Hehehehe.

    autor Friden

  • dodano: 01 września 2010 13:03

    Dajcie spokój, Ron Artest jest świetnym obrońcą, dobrym koszykarzem. ZP1 jest blogiem o koszykówce, NBA i tym cą ją otacza. To że Rob poza boiskiem jest tak barwną postacią, powoduje że jest o nim głośniej w ogórkowym niż np. o Pierce czy Garnett. Jeżeli się to komuś nie podoba, to wchodząc na ZP1 i widząc coś o Ron Ronie, omijajcie te wpisy a nie żalicie się w komentarzach jaki to Ron jest gorszy od waszych idoli.

    ps. nie jestem fanem Lakers.

    autor zoom100

  • dodano: 01 września 2010 12:36

    dobra przyznaje z tym hejtowanie lajkersuff to taki zart, w rzeczywistosci koham brajanta i spuszczam siem na jego widok gdyrz on bardzo mnie podnjeca

    autor horacy

  • dodano: 01 września 2010 12:34

    haha spadłem z krzesła:D:D

    autor @la all the way

  • dodano: 01 września 2010 11:56

    Tu nie chodzi o to żeby o nim nie pisać ani nawet o ten wymuszony żart. Irytuje mnie wielki entuzjazm względem gościa który tak mało sobą reprezentuje. Najbardziej nie mogę znieść tego dorabiania mu gęby twardziela/gangstera/super-obrońcy. Wiem że nie ma o czym pisać i że zaraz zaczną się filmy z Hardawayem i Kempem. Po prostu swego czasu byli w tej lidze gracze o których się mówiło że są twardzi i stawianie ich jednym rzędzie z pajacem-prowokatorem którego rondo przestawia małym palcem to kpina. peace

    autor yo'

  • dodano: 01 września 2010 11:28

    to jest aktor, zakochany w sobie klaun a nie koszykarz, z taką marną mobilnością fizyczną, poziom jest beznadziejny skoro tak ograniczony atletycznie zawodnik wygrywa finał i stąd bryant co nie potrafi 4 rzutów pod rząd trafić może wygrywac lige również.

    autor Ojciec Wirgiliusz

  • dodano: 01 września 2010 10:46

    dobra nota

    autor rehus

  • dodano: 01 września 2010 10:45

    Chłopaki weźcie coś ciężkiego do ręki, i jebni**ie się tym w łeb. Jest sezon ogórkowy, i dobrze, że ekipa zpp coś pisze. Jest co przeczytać, obejrzeć, a nigdzie nie jest napisane, że ten blog jest o nba w czysto sportowym sensie! Nie podoba się to nie wchodzcie, i nie czytajcie. @horacy dlaczego niby niegodziwiec?;>

    autor gamyl

  • dodano: 01 września 2010 9:22

    Te wstawki o arteście rodem z Pudelka zaczynają być męczące. Wszystkie w stylu: "patrzcie jaki on jest fajny tylko nie wiadomo dlaczego".

    autor yo'

  • dodano: 01 września 2010 8:02

    Oo michael Był jeszcze wtedy murzynem:P

    autor dzieciak

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 366 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u