Delonte West wraca do Boston Celtics. Jest to kontrakt niegwarantowany, czyli West będzie musiał udowodnić swoją przydatność na obozie treningowym. Celtics liczą najprawdopodobniej, że West, będący podobnego wzrostu co Tony Allen będzie w stanie spełniać tą samą rolę defensywnego stopera z ławki rezerwowych. West podobnie jak T.A. ma długie ramiona, szybkie stopy i jeszcze rok temu powiedziałbym, że bez dwóch zdań jest lepszym obrońcą, ale Allen zaliczył bardzo dobre play-offy, gdy będąc wybijającym się elementem team-defense Celtics zarobił sobie na trzyletni kontrakt z Memphis Grizzlies. Danny Ainge przyznawał potem, że miał dla Allena taką samą ofertę, ale po prostu ten miał ochotę zmienić w końcu adres zamieszkania.oby tylko Ego zostawiali poza salą i szatnią a mamy misia , obyyy
autor Baku
@gucio928 nikt, każdy bał by się o własne matki :D ahh taki mały żarcik
autor ChrisCRS
Brakuje tylko zeby sheed wrocil do gry i zby podpisali kontrakt z artestem, barnes'em i K-Maretem i druzyna robi sie ale bad boys z detroit :P haha chcialbym zobaczyc takich "zakapiorow" boiskowych w jednej druzynie :P ciekawe kto zarobil byt pierwszy jakas dyskfalifikacje za bojke podczas meczu :P
autor gucio928
Chłopaki pilnujcie swoje mamy :P !!!
autor Lebron
brakuje juz tylko iversona :D a na serio, to jeśli tylko delonte nie zapomni o braniu swoich leków, to fajne wzmocnienie.
autor mjm
szczerze mowiąc to oprócz chęci wyprowadzenia z równowagi LBJ-a jakoś ciężko mi znaleźć racjonalne wytłumaczenie tego ruchu...
autor KCieś (pro-baller.com)
Najciekawsza ekipa pod względem charakterów i rzeczywiście brak tam tylko Sheeda. Shaq na pewno będzie chciał bym jednym z mentalnych liderów ale KG i Pierce nie odpuszczą. Na boisku ewidentnie rządzi Rondo, ale w szatni to jest najciekawsza mieszanka, wprost wybuchowa. Licze że wybuchnie jednak pozytywnie i pełen emocji finał z LAL.
autor michaelos
Mnie ciekawi jak po ostatnich zakupach (O'Nealów dwóch, West) wyglądać będzie sytuacja w szatni. Kolekcjonowanie gwiazdek kolekcjonowaniem, jednak czy przyniosą one wymierne korzyści. Oby tak i oby efekt nie okazał się odwrotny od zakładanego. W końcu jest tam cała masa ludzi o silnych charakterach, nie bojących się pokazywać tego co myślą, mimo iż bywa to niewskazane. Mam nadzieje, że wszystko zaskoczy i staną się najpoważniejszą siłą na Heat.
autor naimado
blog: poprostubasket.bloog.pl
na papierze Boston to teraz najsilniejsza ekipa.
autor fan Lakers
na papierze Boston to teraz najsilniejsza ekipa.
autor fan Lakers
kolejny koleś który z łatwością pokrywa błajanta łaskawie nie chce grać na zachodzie a reszta gra u jego boku bo ich prosił na kolanach. po co wogole robić runde zasadniczą na zachodzie?
autor Ojciec Wirgiliusz
Licznik odwiedzin: 17 059 366 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: