Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 414 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


DELONTE WEST W BOSTONIE

czwartek, 02 września 2010 16:42
Skocz do komentarzy
Delonte West wraca do Boston Celtics. Jest to kontrakt niegwarantowany, czyli West będzie musiał udowodnić swoją przydatność na obozie treningowym. Celtics liczą najprawdopodobniej, że West, będący podobnego wzrostu co Tony Allen będzie w stanie spełniać tą samą rolę defensywnego stopera z ławki rezerwowych. West podobnie jak T.A. ma długie ramiona, szybkie stopy i jeszcze rok temu powiedziałbym, że bez dwóch zdań jest lepszym obrońcą, ale Allen zaliczył bardzo dobre play-offy, gdy będąc wybijającym się elementem team-defense Celtics zarobił sobie na trzyletni kontrakt z Memphis Grizzlies. Danny Ainge przyznawał potem, że miał dla Allena taką samą ofertę, ale po prostu ten miał ochotę zmienić w końcu adres zamieszkania.

Powrót Westa do Celtics niesie za sobą problemy wiadomej natury - gdyby w tej szatni został jeszcze Rasheed Wallace to zrobiłaby się z tego prawdziwa charakterologiczna wieża babel. A i tak obok Westa będą Nate Robinson i Glen Davis, albo Kevin Garnett klnący na - walczących ze sobą o miejsce w piątce - Shaquille'a O'Neala czy Jermaine'a O'Neala, do tego - gdy powróci - Kendrick Perkins chcący odzyskać pozycję w starting-five, cicha woda Ray Allen czy krnąbrny Rajon Rondo, który najchętniej zostałby i pewnie będzie liderem całej grupy.

Patrząc jednak przez pryzmat boiskowy, jeśli uda mu się znaleźć się w składzie i wrócić do stabilnej formy (psychicznej) z sezonu 2008/09, to będzie to nie lada wzmocnienie dla obwodowej rotacji Celtics, którą z ławki tworzyliby wtedy Robinson, West i Marquis Daniels. Zarówno na obwodzie i pod koszem ławka rezerwowych byłaby głębsza niż w poprzednich sezonach, co może zaważyć na tym czy Celtics skończą sezon regularny na Wschodzie na czwartej-piątej, czy na drugiej-trzeciej pozycji. Z kolei to jak ustabilizuje się w Bostonie West może być kluczowe w play-offach, gdzie Celtics rzucą swój frontcourt na Miami Heat już w drugiej rundzie (myślę, że Orlando i nawet Chicago - może Atlanta - mogą znaleźć się przed Bostonem w regular-season i może nie mieć to większego znaczenia), licząc że obwód da radę spowolnić LeBrona Jamesa i Dwyane'a Wade'a zanim wejdą w pole trzech sekund.

West w przeciwieństwie do Allena stanowi zagrożenie po drugiej stronie parkietu, gdy gra przejdzie do ataku pozycyjnego. Prócz tego, że oczywiście nie traci piłki tak często (i tak głupio), trafia 37% za 3 w karierze (33% w 09/10, 40% w 08/09), podczas gdy Tony Allen oddał tylko trzy trójki w poprzednim sezonie, żadnej celnej.

Allen był bardzo istotny w runie Celtics tej wiosny, ale gdy gra zwolniła w meczu nr 7 Finałów Doc Rivers nie mógł sobie pozwolić na jego ułomności w grze ofensywnej, dając mu tylko 5 minut gry.

Jeśli eksperyment z Westem nie wypali - a opuści choćby przymusowo 10 pierwszych meczów sezonu - to do stycznia Celtics mają czas, aby go zwolnić i znaleźć kogoś na jego miejsce.

Chciałbym napisać coś szerzej, więcej, i ciekawiej ale aktualnie jestem w trakcie przeprowadzki. Z tego powodu przez kolejne kilka dni moja obecność na blogu będzie mocno ograniczona.
mack
Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 03 września 2010 8:48

    oby tylko Ego zostawiali poza salą i szatnią a mamy misia , obyyy

    autor Baku

  • dodano: 02 września 2010 23:42

    @gucio928 nikt, każdy bał by się o własne matki :D ahh taki mały żarcik

    autor ChrisCRS

  • dodano: 02 września 2010 23:33

    Brakuje tylko zeby sheed wrocil do gry i zby podpisali kontrakt z artestem, barnes'em i K-Maretem i druzyna robi sie ale bad boys z detroit :P haha chcialbym zobaczyc takich "zakapiorow" boiskowych w jednej druzynie :P ciekawe kto zarobil byt pierwszy jakas dyskfalifikacje za bojke podczas meczu :P

    autor gucio928

  • dodano: 02 września 2010 22:47

    Chłopaki pilnujcie swoje mamy :P !!!

    autor Lebron

  • dodano: 02 września 2010 22:01

    brakuje juz tylko iversona :D a na serio, to jeśli tylko delonte nie zapomni o braniu swoich leków, to fajne wzmocnienie.

    autor mjm

  • dodano: 02 września 2010 21:52

    szczerze mowiąc to oprócz chęci wyprowadzenia z równowagi LBJ-a jakoś ciężko mi znaleźć racjonalne wytłumaczenie tego ruchu...

    autor KCieś (pro-baller.com)

  • dodano: 02 września 2010 20:55

    Najciekawsza ekipa pod względem charakterów i rzeczywiście brak tam tylko Sheeda. Shaq na pewno będzie chciał bym jednym z mentalnych liderów ale KG i Pierce nie odpuszczą. Na boisku ewidentnie rządzi Rondo, ale w szatni to jest najciekawsza mieszanka, wprost wybuchowa. Licze że wybuchnie jednak pozytywnie i pełen emocji finał z LAL.

    autor michaelos

  • dodano: 02 września 2010 20:52

    Mnie ciekawi jak po ostatnich zakupach (O'Nealów dwóch, West) wyglądać będzie sytuacja w szatni. Kolekcjonowanie gwiazdek kolekcjonowaniem, jednak czy przyniosą one wymierne korzyści. Oby tak i oby efekt nie okazał się odwrotny od zakładanego. W końcu jest tam cała masa ludzi o silnych charakterach, nie bojących się pokazywać tego co myślą, mimo iż bywa to niewskazane. Mam nadzieje, że wszystko zaskoczy i staną się najpoważniejszą siłą na Heat.

    autor naimado

    blog: poprostubasket.bloog.pl

  • dodano: 02 września 2010 20:49

    na papierze Boston to teraz najsilniejsza ekipa.

    autor fan Lakers

  • dodano: 02 września 2010 20:48

    na papierze Boston to teraz najsilniejsza ekipa.

    autor fan Lakers

  • dodano: 02 września 2010 20:13

    kolejny koleś który z łatwością pokrywa błajanta łaskawie nie chce grać na zachodzie a reszta gra u jego boku bo ich prosił na kolanach. po co wogole robić runde zasadniczą na zachodzie?

    autor Ojciec Wirgiliusz

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 366 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u