A swoją drogą w jakie hobby bądź samochody Wy zainwestowalibyście trochę wolnej kasy? Dowolna suma.
Ale macie marzenia :P Ja bym się zadowolił Peugeotem 206 z silnikiem od Wurca lekko zmodyfikowanym i tyle :)
autor Pepis
ja bym się zadowolił Nissanem Skyline gtr-r 34 z 99' z ładnym bodykitem i z lekko podniesionymi parametrami silnika ;P (no cóż przeżył bym jakoś tą kierownicę z prawej strony)
autor Chop
moim marzeniem by bylo zebym w przyszlosci zalozyl wlasna szkolke koszykowki czy wlasny klub i bym w ch*j kasy wlozyl w szkolenie albo bym odrodzil dawny slask wroclaw !!!poza tym to bym sobie strzelil hate jak 50cent najwieksza na wybrzezu :P ze wszystkimi jej bajerami itp ;d i zakupilbym karnet na miami ;d byblym jakciem nicholsonem w miami :D:P
autor boss
chciałbym wziąść czynny udział w Main Evencie WSOP w Las Vegas
autor smooth
A chciałbym mieć zdrowe kolano i pograć z kolegami w kosza jak za dawnych czasów.
autor Dominik
Wina. I klub koszykarski np. FC Barcelona
autor PK
w choinki zapachowe ;-)
autor llj
wakacje na florydzie spotkanie z drużyną magic i dziarę w miami ink na całe plecy u darena !!
autor bigboy
willa w Miami, przeprowadzka tam na stale, chevrolet malibu, karnet na mecze Heat oczywiscie:) oraz karnet na mecze baseballa Tampa Bay Rays a czasami wyskakiwałbym sobie na hokeja na dugi koniec stanow na San Jose Sharks, i to tyle z moich skromnych marzen:)
autor przem08
Bugatti Veyron
autor Kobe6/9LeBron
Aston Martin DBS... i bybym baaardzo szczęliwy :)
autor Krismaciejewski
Ja chcialem tylko dac tu linka apropo tematu ;] Auto Nate Robinsona ^^ :
http://pl-pl.facebook.com/photo.php?pid=5110783&fbid=426873236818&id=80793071818&ref=nf#!/photo.php?pid=5110783&fbid=426873236818&id=80793071818&ref=nf
autor dierde
@mi$hu - a widziałeś kiedyś Chargera '69 nie będącego muscle carem? ;] Ale kierunek dobry - dziwię się tym typkom, że mieszkając w USA jeżdżą europejskimi samochodami. Nie ma to jak amerykańska klasyka przecież, a tam jest ona na wyciągnięcie ręki.
autor wwa
Ja bym od Wiernych Harcerzy wykupił krzyż spod Pałacu Prezydenckiego (jeszcze nie wiem, czy zamontowałbym na nim tablicę z koszem, zastanowię się...); wykupiłbym Lakersów, przeniósł do Pruszkowa ("Świtezianie Pruszków") i STARAŁ SIĘ ZE WSZYSTKICH SIŁ awansować do Tauron Basket Ligi, a Kobe "Pershing Zwei" Bryant zdominuje Euroligę dla podwarszawskiego ośrodka sportu
autor Kakaowe Oko
nieograniczona ilosc ?
no to klub NBA i bycie takim Cubanem, na kazdy mecz bym przychodzil i placil ile sie da, byle wzmocnic team
jesli chodzi o cos mniejszego, to te buty do kosza i jerseye, zwlaszcza buty
powiedzmy Jordany w wersji OG od 1 do 23 tak na poczatek ... ahh.
marzenia.
autor zalias
kupić jakiś klub koszykarski... tak to by było coś - nawet neikoniecznie z nba (chociaż właściwie czemu nie??) ale styknął by taki zastal zielona góra
a po 2gie... własna marka ciuchów do kosza
autor KCieś (pro-baller.com)
A ja ich rozumiem, sam mając taką kasę jak oni kupowałbym auta =]
Przede wszystkim postarałbym się o Lamborghini Murcielago LP640 i Reventon =]
W następnej kolejności zaopatrzyłbym się w Aston martina DB4 Zagato, porsche 356 speedster, Ferrari 250 GTO i na koniec Dodga Chargera R/T 69 najlepiej zrobionego w konwencji muscle car =] Co prawda później jeszcze bym sporo do tego dokupił, ale Po dwóch pierwszych musiałbym odczekać sezon gry przynajmniej na dopływ gotówki =p
autor mi$hu
Po za koszem moją drugą miłością są motory, nie ma to jak śmigać po ostrych zakrętach, na wiejskich drogach w upalne, słoneczne dni. Miodzio!!! Narazie mam jednego, ale to mało, chciało by się mieć więcej by zależnie od nastroju dobrać odpowiedni ;] czy to chopera, ścigacza.
autor ChrisCRS
A ja bym sobie poszedł do jakiejś pracy jak Forest Gump na koniec filmu:) zwiedziłbym trochę świata kupił sobie mały domek z salą do kosza i samochód:)
autor ja
Ja sprawiłbym sobie kolekcje wszystkich modeli jordana tak na jednej scianie moze na dwóch bo uzbierało sie tych wszystkich modeli.
autor kamikal
Licznik odwiedzin: 17 059 366 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: