Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 414 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


RON ARTEST PROMUJE ZDROWIE PSYCHICZNE

sobota, 04 września 2010 3:14
Skocz do komentarzy
Przemek Kujawiński

Bez żartów.

Kongreswoman z Los Angeles Grace Napolitano poprosiła ponoć Rona Artesta, by wspomógł ją w promocji jej projektu wdrożenia do szkół programów przeciwdziałających chorobom psychicznym. W ten czwartek Artest i Napolitano gościć będą w jednej ze szkół w Montabello. Ron ma rozmawiać z młodzieżą o piętnie jakim są choroby psychiczne i zachęcić do szukania pomocy i dzielenia się swoimi problemami.

Co tu dużo mówić nie jest to najgorszy pomysł. Kto jak kto, ale Artest może pokazać swój mistrzowski pierścień i powiedzieć: Hej, to po części dzięki mojemu psychiatrze! Myślę, że to fajna sprawa, że Rona postanowił się zaangażować w ten sposób. Jestem jedynie ciekawy, czy pani Napolitano zapozna się najpierw z jego przemową, czy po prostu pozwoli mu improwizować. Jeśli zdarzy się ten drugi przypadek, to mocno liczę, że któryś z uczniów da radę uwiecznić wyczyny RonRona i my też będziemy mieli możliwość posłuchać kilku złotych myśli.

Serio. Bez cienia ironii. Lubię Rona Artesta i fakt, że tak otwarcie mówi o swoich problemach i o tym jak sobie z nimi radzi sprawia, że moja sympatia do niego rośnie jeszcze bardziej. Wydaje się dzięki temu bardziej człowiekiem niż jego koledzy z ligi.

A przy okazji. Słyszeliście najlepszy dowcip o Ronie?

Why did Ron Artest leave the game early?
He had to beat the crowd.

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 04 września 2010 13:33

    Artest dziękował swojemu psychiatrze tuż po meczu. A psycholog nie jest terapeutą, choć oczywiście może nim być. Tak gwoli spsostowania.

    autor sobriquet

  • dodano: 04 września 2010 12:30

    Zgadza się psycholog, a psychiatra, to dwa różne zawody, jeden jest tylko terapeutą, a drugi lekarzem. Co do Rona to strasznie pozytywny gość, mimo swojej nadpobudliwości. Wie skąd pochodzi i nie wypiera się tego. Nie cierpi na manię wyższości, nie jest tak hermetyczny jak większość tego środowiska. Grywa co roku od w sumie jakiś 20 lat na streetach Nowego Jorku, nie boi się zostać "pojechanym" przez amatorów etc. O jego "streetballowej karierze" możecie przeczytać tutaj http://www.speedballin.pl/ron-true-warrior-artest-top-streetballers-vt3726.htm

    autor naimado

    blog: poprostubasket.bloog.pl

  • dodano: 04 września 2010 12:18

    Dość tego. Żądam natychmiastowego zaprzestania promowania fałszywie pozytywnego wizerunku Lakers i ich zawodników!

    autor horacy

  • dodano: 04 września 2010 9:47

    ktos moze przetlumaczyc ten kawal?

    autor fsdfcsdc

  • dodano: 04 września 2010 8:16

    swojemu psychiatrze czy psychologowi? Bo to sa dwie zupelnie rozne sprawy i z tego co pamietam (a nie przypomnialem sobie przed napisaniem tego postu) to na konferencji po zdobyciu tytulu uzywa zwrotu "psychologist" wiec moze ta pani o ktorej mowi jest jakas psycholozka sportu or something. Nie zmienia to jednak sprawy, ze i tak pomaga Ci tak poukladac sobie w glowie zebys robil to co masz zrobic najlepiej jak potrafisz

    autor hmm

  • dodano: 04 września 2010 4:50

    ja rowniez lubie artesta swietny gosc

    autor rafa

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

Licznik odwiedzin:  17 059 507 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u