Maciej Kwiatkowskimam bardzo podobne odczucia. w fazie grupowej ogladalem tylko mecze usa (z tesknoty za nba oczywiscie), a pierwszym i jedynym poza wczorajszym usa-angola, w pucharowej byl grecja-hiszpania. nie doszukiwalbym sie jakichs ukrytych cech powodujacych nieatrakcyjnosc fibowskiego basketu. on jest nieatrakcyjny i juz. nie jest to spowodowane iloscia druzyn i tym, ze dzieje sie duzo w tym samym czasie. za oceanem bywa tak, ze jest po 11 meczow jednej nocy, a pozniej i tak obejrzy sie chociaz ten boxscore i recap nawet jesli warriors grali z netsami, a w zmierzchu offseason atrakcyjna wiadomoscia staje sie transfer josha boone'a albo innego dickey'a simpkinsa, po prostu tamta liga dziala na emocje, a rozgrywki fibowskie tylko nudza. zasnalem na jednym z meczow polakow w tych eliminacjach w polowie trzeciej kwarty i do konca juz sie nie obudzilem. w sezonie zarywalem co druga noc, playoffs to juz codziennie, a nigdy nie przysnalem. do tego to sie mniej wiecej sprowadza ;) to naprawde moze sie podobac chyba tylko aptekarzom od krokow i entuzjastom wynikow 57-52 jak w podworkowych meczach. osobiscie mam tak, ze dopoki druzyna z mojego rodzinnego miasta grala w ekstraklasie, to jeszcze byly emocje i jako-taka frajda z ogladania tej parakoszykowki. pozniej bylo juz tylko gorzej... Dojlidy Bialystok 4ever ;)
autor coralles
no kurwa krew mnie zalewa jak jeszcze w tym kraju i to gosc ,ktory ma pojecia o baskecie probuje mi wmowic ,ze Griszczuk to dobry trener,jakie zagrwyki mielismy wyegzekwoawac z Belgia jak my ich nie mielismy!!!
autor acb
@ naimado dziękuje, jeden kolega mówił że słyszał że przez jakiś czas te linie w nba były przybliżone a potem znów oddalone więc pewnie żle usłyszał.
autor Rose
@ Rose Linia rzutów za 3 w pierwszym sezonie od jej wprowadzenia w NBA znajdowała się w odległości 6.71 m w rogach boiska i 7.01 cm na środku. Od 1997 roku odległość na środku wynosi 7.24 m. FIBA chce natomiast zwiększyć ją z 6.25 m do 6.75 m od 1października w zawodach międzynarodowych jeśli się nie mylę, a od 1.10.2012 w ligach krajowych.
autor naimado
blog: poprostubasket.bloog.pl
A jak mam pytanie odnośnie zmiany przepisów - czy nadal będzie można zbijać piłkę z obręczy? Bo irytujące to jest jak piłka wkręca się do kosza a ktoś ci ją wybija...
autor Kaczor94
za artykul piona bo ma sens ale co z tego jak ci pseudoznawcy z pzkosza maja to w dupie i dalej beda robic swoje...
autor emdoka
3xkroki :) trochę cię poniosło. Sędziowanie na Euro mnie się nawet podoba właśnie za to, że nie gwiżdżą kobiecych fauli. Co do kiepskiej organizacji i zaplecza marketingowego FIBA to 100% racji.
autor wldk
mi się przepisy fibowskie podobaja a po zmianach beda jeszcze lepsze. wkurzaja mnie niegwizdane kroki w NBA, a przerwy reklamowe na WSZYSTKICH timeoutach to już kpina z fanów. wole tez czas gry 4x10. ohaterem weekendu jest tvp które odwolalo relacje meczu turcja-grancja na rzecz przesuniętego w czasie meczu żużla... calodniowe oczekiwanie na mecz, powrót do domu specjalnie o 19 50, włączenie kanału 63 na platformie"n" a tam żużel chociaz program mowil inaczej - bezcenne ...
autor hank
Podobnież w latach dziewięćdziesiątych linia za trzy punkty w nba była bliżej przez jakiś czas. Czy ktoś może napisać w jakich latach i czy to była odległość jak obecna w europie?
autor Rose
Griszczuk dobrym fachowcem? Czy ten pan jako trener - "fachowiec" zdobył jakiś tytuł, wygrał cokolwiek? Jego ulubioną "akcją" jest zmarnowanie połowy time-outu na bezsłowne gapienie się jak szpak w pizdę na pustą tabliczkę do malowania akcji.
autor wizard
Jest odwrotnie, koszykarze są nieźli, tylko trener słaby. Nikt mi nie powie, że Gortat, Lampe i Kelati to nie są koszykarze na wysokim europejskim poziomie. A taki Berisha, Koszarek czy Hrycaniuk też prezentują się przyzwoicie, na pewno spokojnie na poziom eliminacji do eurobasketu. Tylko tego potencjału niestety Igor nie umiał wykorzystać.
Na usprawiedliwienie trenera fatalna organizacja logistyczna plus kontuzje, ale to nie zmienia faktu, że i tak powinniśmy byli spokojnie tą grupę wygrać.
autor Behemot
sory ale nie powiedzialbym ze igor jest dobrym fachowcem. koszykarze owszem slabi ale trener tak strasznie sie gubil. chyba tylko w jednym meczu sprobowalismy na chwile postawic strefe. zero pomyslu na akcje w ataku. a wystarczylo grac glupie picknrolle kellati gortat niemal caly czas albo picknpopy z lampe. majac tak dobrych badz co badz na europejskie warunki podkoszowych trzeba ich lepiej wykorzystywac. niekoniecznie dostarczajac im pilke non stop pod kosz i niech sie dzieje co chce. gdzie bylo inside-outside chociazby. mnie ten trener nie przekonal, muli katzurin z reszta tez. pora na jakis autorytet i niech ludwiczuk przestanie mydlic oczy ze rozmawial itp bo tak moze kazdy powiedziec
autor bg
Wybrał taką ekipę ( w mojej ocenie najlepszą ) i niestety okazalo się że mamy słabych koszykarzy. Igor jest dobrym fachowcem, ale z gówna zlota się nie zrobi.
autor gruby
Przesunięcie linii za 3 poprawi atrakcyjność gry, ale amerykanów będzie jeszcze ciężej pokonać. Obecnie na MS i Olimpiadzie gra się z linią za 3 wg przepisów FIBY, prawda?
autor Behemot
Fibowskie przepisy sa zle i to bardzo ale w nba tez niektore rzeczy sa rzeczywiscie irytujace. mysle ze ten krok o zmianie przepisow byl strzalem w dziesiatke choc moim zdaniem mogli juz przeniesc linie 3punktowa na 7,25. Ja jeszcze uczepilem sie jednej rzeczy w fibowskiej koszykowce a mianowicie tego ze lawki rezerwowych ustawione sa tak ze nie widac ich w transmisji. mowcie co chcecie ale ogladanie zywiolowych reakcji na lawkach w nba jest ciekawe
autor bg
W NBA powinnni grac na fibowskich przepisach. Patrzec nie moge na brak odgwizdywania kroków, asysyty naliczaja takiemu Paulowi za kazde podanie
autor ad84
Highlighty są, co prawda krótkie, ale zawsze ;)
autor johnny
Prezes Ludwiczuk, zapowiedział iż sprawa z Griszczukiem zostanie rozpatrzona dopiero jak Fiba Europe zatwierdzi zwiększenie ilości drużyn :) Hellboy masz rację, ale całe szczęście jest jeszcze DSF albo Atdhe :)
autor Pepis
Nie zgadzam się co do poziomu komentatorów FIBA. Przynajmniej oddają emocje spotkania, a nie to co u nas, cały czas taki sam monotonny poziom głosu. Historyjki to mogę sobie poczytać w necie.
autor Behemot
A Griszczuk jest nieodwołalnie zwolniony? Mam nadzieje, że nie poprowadzi naszej kadry na eurobaskecie.
autor bon3s
Licznik odwiedzin: 17 059 210 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: