Bloog Wirtualna Polska
Jest 923 937 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS



MISTRZOSTWA CZAS ZACZĄĆ 2.0

środa, 08 września 2010 10:47
Skocz do komentarzy
Rafał Niewiadomski

Miałem spore nadzieje, co do tej 1/8, jednak przeliczyłem się. W zasadzie poza pierwszym dniem, meczami Serbii z Chorwacją, Hiszpanii z Grecją i wczorajszym, ostatnim, Brazylii z Argentyną nie zobaczyłem nic co by mnie zachwyciło. Słoweńcy zmiażdzyli Australijczyków, to samo zrobili Turcy z Francuzami. USA - Angola? R u kiddin me? Nowa Zelandia przez jedną kwartę była w stanie postraszyć Rosję, podobnie jak Chińczycy wczoraj Litwę.

Szczególnie to ostatnie spotkanie było straszne do oglądania. Litwini zagrali słabe spotkanie w porównaniu z tym co widziałem w grupie, jednak i to wystarczyło by ograć Chiny, które zapomniały o czymś takim jak zastawienie własnej tablicy. Ilość błedów w tym elemencie gry i proste straty na własnej połowie, kończące się trójkami Litwinów czy łatwymi punktami załamały mnie i kilka miliardów Chińczyków przed telewizorami/komputerami. Z drugiej strony czego można oczekiwać od zespołu, w którym go 2 guyem jest Wang Zhizhi? Nie do poznania za to jest Linas Kleiza, który w Polsce grał tak jakby był zmiennikiem w jakimś klubie PLK. Wczoraj rzucił 30 punktów na 70% skuteczności i gdyby nie to, że przeciwko niemu widziałem Yi i defensywę Chin byłbym w stanie uwierzyć, że to ten sam Linas Kleiza. Zresztą Linas zalicza świetny turniej i ciekawi mnie jak zaprezentuje się z powrotem w nba.

Najwięksi przegrani w tym momencie to Francja, Grecja i Brazylia, choć czy można oczekiwać wiele od zespołu który przyjechał bez Tony'ego Parkera, Mikaela Pietrusa i Ronny'ego Turiafa? Dla Greków, wciąż wicemistrzów świata odpadnięcie w 1/8 musi być sporym zawodem. A Brazylia? Brazylia miała pecha, że w grupie trafiła na USA i Słowenię. Te dwie porażki spowodowały, że w 1/8 trafili na Argentynę, gdzie już ktoś odpaść musiał, gdyby jednak trafili inaczej są spore szanse, że widzielibysmy ich w grze. Nawet pod nieobecnośc (duchową bo na boisku był) Tiago Splittera, Brazylijczycy byli o kilka zagrań Scoli od awansowania dalej. Huertas (!?) oraz Barbosa rządzili i gdyby tylko nie ofens Leandro pod koniec pierwszej połowy (dość sporny faul), ten mecz mógł potoczyć się inaczej. A tak Canarinhos musieli sobie radzić niemal całą trzecią kwartę bez gracza, który dawał im najwiecej w pierwszej połowie. Resztę załatwił Scola o czym już napisał Maciek.

Pozostało zatem 8 ekip. Zabawę zaczynamy już dzisiaj i o ile przed 1/8 mogliśmy mieć jedynie nadzieję (jak się okazało bardzo płonną), że będzie sporo dobrego grania o tyle w ćwierćfinałach musi już tak się stać bo pozostały w grze już tylko solidne marki.

Dzisiaj zobaczymy:

16.55 Serbia - Hiszpania (transmisja na TVP Sport i sport.tvp.pl)
20.00 Turcja - Słowenia

a w czwartek:

16.55 Rosja - USA (transmisja na TVP Sport i sport.tvp.pl)
20.00 Litwa - Argentyna (transmisja na TVP Sport i sport.tvp.pl)


Tu już nie ma słabych ekip. Na dzień dobry dostajemy rewanż za finał zeszłorocznych Mistrzostw Europy. Później niepokonana Turcja zagra ze Słowenią, która doznała jedynie porażki z USA na tym turnieju i jeżeli wspomagana 3 tys. swoich kibiców będzie miała dzień, to kto wie co się może wydarzyć. Jutro Amerykanie zmierzą się z Rosją, i powinni mieć bardzo ciężko z dwóch powodów: przewaga wzrostu Rosjan oraz osoba trenera Davida Blatta a raczej jego umiłowanie do różnych rodzajów defensywy w tym strefy. To będzie świetny test nie tyle dla zawódników Teamu USA co dla trenera Mike'a Krzyżewskiego. Na koniec Litwa - Argentyna.

Na tym etapie turnieju wciąż może dojść do niespodzianek. Wciąż marzę o finale USA - Turcja, jednak jak patrzę na to jak grali wczoraj Argentyńczycy i jak prowadził ich Luis Scola do zwycięstwa zaczynam się zastanawiać, czy aby napewno Amerykanie mają na coś takiego odpowiedź. Od dziś powinno już być tylko dobrze...
Podziel się:

Komentarze do wpisu

  • dodano: 08 września 2010 18:57

    o ja pierdo... co za mecz,jaki rzut Milosa, ale zasluzyli .Hiszpania bez pau to nie to samo

    autor acb

  • dodano: 08 września 2010 16:14

    http://www.youtube.com/watch?v=9RlSlyMFtvU tutaj końcówka mecz Arg-Bra, jeśli kogoś by to interesowało :)

    autor Gość

  • dodano: 08 września 2010 13:39

    Stawiam na 8-10 punktowe zwycięstwo USA. Do tego Turcja, która defensywnie zgniecie Słowenię i nie da im grac ich koszykówki.Hiszpania powinna poradzić sobie z Serbią. No i najciekawszy mecz czyli Litwa - Argentyna. Jeśli obie ekipy zagrają na miarę swoich możliwości to .. nie wiem kto wygra, ale mecz będzie świetny.
    **** Zapraszam na swojego bloga http://spinmove.bloog.pl/, można zobaczyć kilka ciekawych statystyk z meczu Argentyna - Brazylia.

    autor lucca1987

    blog: spinmove.bloog.pl

  • dodano: 08 września 2010 13:25

    na sport.tvp.pl będzie mecz czy opis tego meczu, jak to zwykle bywało na onecie w przypadku LM etc ?

    autor vendetta

  • dodano: 08 września 2010 11:46

    jestem ciekawy czy nasza kochana tvp rzeczywiscie pusci te mecze...

    autor hmm

  • dodano: 08 września 2010 11:23

    Rosja? No bez jaj. Oni mają zagrozić USA? Jak dla mnie najsłabsza ekipa w ćwierćfinałach. Może i są fajnie zorganizowani, ale ta ekipa nie ma wielkiego potencjału. Jak dla mnie dostają po tyłku od USA +20.

    autor maro

Licznik odwiedzin:  15 105 504

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Piotr Makulec

Jego przygoda z NBA rozpoczęła się na początku lat 90-tych, kiedy to po raz pierwszy zobaczył mecz Detroit Pistons z Chicago Bulls, sławnych "Bad Boys" rywalizujących z Michaelem Jordanem. Od tego momentu stał się wielkim fanem "Jego Powietrzności" i Pistons, z którymi jest na dobre i na złe od 1994 roku. Od kwietnia 2007 roku pisze w Probasket.pl, a od 11. lipca 2008 roku także w ZawszePoPierwsze, który założył z Maciejem Kwiatkowskim. Kontrowersyjny i konserwatywny, interesujący się bardziej NBA od kuchni niż opisywaniem meczów (czego nie lubi). Jego marzeniem jest spotkanie się kiedyś z jego koszykarskimi idolami Michaelem Jordanem i Grantem Hillem. twitter


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Rafał Niewiadomski

Liczą się dla niego 3 rzeczy: Jeziorowcy, stroje NBA i rodzina. To właśnie pomiędzy te 3 rzeczy próbuje rozdzielić wolny czas po pracy. W żyłach płynie mu prawdopodobnie żółto - fioletowa substancja zamiast krwi, a zegar biologiczny, w dniu meczu Lakersów, przestawiony jest na czas kalifornijski. O Jeziorowcach i koszulkach NBA mógłby gadać godzinami. Swoją miłość do drużyny z Miasta Aniołów przelewa na lakers.com.pl, o koszulkach czasami pisze na jerseye.bloog.pl. Ulubione zajęcie: przeczesywanie ebaya w poszukiwaniu perełek (jakkolwiek to brzmi). Pierwszy jersey wypłakał w 1995 roku mając 11 lat, obecnie nie wie ile posiada koszulek. Na ZP1 od października 2008. Głównie pisze o koszulkach i butach, czasami przemyci coś o Jeziorowcach. Nie uznaje podróbek. Koszulki koszykarskie, ciuchy czy buty: NIE dla podróbek! twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u