
Wystarczą 2 nie tak znowu niemożliwe rzeczy - zapowiadane odejście na emeryturę Phila oraz przerwanie mistrzowskiej serii Lakers. Wtedy sięgnięcie po klasowego (zapewne doświadczonego) PG powinno dojść do skutku. Po pierwsze brak Phila może oznaczać koniec trójkątów (chociaż Phil nalega żeby ster po nim przejął jakiś asystent). Po drugie obecność w kładzie Kobe'ego, a także wciąż gwiazdorski skład będzie gwarantem dalszych aspiracji mistrzowskich. A aspiracje mistrzowskie w połączeniu z przegranym sezonem i starzejącymi się zawodnikami prowadzą do oczywistego rozwiązania - do wzocnień składu. A pozycja PG jest w sposób klarowny najłatwiejszą pozycją do wzmacniania. Ponadto Fisher z czasem będzie musiał przyjąć rolę rezerwowego wygi, na którego można liczyć w czwartych kwartach decydujących o seriach playoffs meczów, natomiast przez resztę czasu oddaje komuś innemu pałeczkę jako wiekowy i nieefektywny gracz. Ponadto w najbliższych latach będziemy mieli mały wysyp doświadczonych rozgrywających aspirujących do godnego zakończenia kariery. Za rok kontrakty skończą Chauncey Billups, Andre Miller (obaj mogą w związku z Team Option stać się wolnymi agentami również dopiero rok później), Tony Parker czy Jason Williams, a za 2 lata Jason Kidd, Steve Nash czy Mike Bibby. Mamy tu pomieszanie doświadczenia mistrzowskiego (Parker x3, Billips, Williams), potrzeby ukoronowania wielkiej kariery tytułem (Kidd, Nash), albo potwierdzenia (Miller) lub udowodnienia (Bibby) swojej klasy jako zawodnik.
autor Dziki Jeż Północy
noszenie TORB? wtf?
autor k
Phil Jackson nie znosi monotonii. Dlatego zgodził się na czubka Ron Rona. Kiedyś nie cierpiał Kobe Bryanta i chciał jego wymiany za ... a jakże Jasona Kidda. Znasz bardziej wyczesanego point guarda niż pass-first Jason. Do wymiany nie doszło, bo nie zgodził się na nią Mitch Kupchak. Po tym jak Lakers pozbyli się Shaqa, Phil nie chciał prowdzić drużyny której liderem będzie Kobe Bryant. Potrzebował roku by dojść do wniosku, że zrobienie normalnego koszykarza z Kobe Bryanta może być zajeczaderskim przedsięwzięciem. Nie chcę żeby Tony przechodził do Lakers, ale jest to zupełnie mozliwe.
autor timdan21
Splitter będzie dobry bo ma duzo talentu i go już pokazał a takich centrów dziś na Świecie to jak na lekarstwo
autor MJ&PIP
timdan, Parker tam nie przejdzie, bo tam nie jest potrzebny wyczesany PG, bo gra trójkątami tego nie wymaga. Na PG ma byc zadaniowiec, najlepiej z dobrym rzutem za trzy. Parker to (nawet za rok) za dobry gracz, żeby się tak marnowac ;) ale się obaczy oczywiście. pozdr.
autor profesor ciekawski
Mylisz się ... wszystkich oprócz Chucka Norrisa oczywiście!!
autor NoReply
Ciekawostkowo Pan pisze, Panie profesorze. Głównym nabytkiem Celtów jest 38-letni Shaquille O'Neal, a Spurs 25-letni Tiago Splitter. W sumie Spurs odmłodzili skład dodając kilku 20-somethings za dwóch trzydziestolatków Bogansa i Rogera Masona. Wcześniej pozbyli sie emerytowanego centra Theo Ratliffa [1973], którym teraz odmłodzili skład Lakers. Tony Parker grający ostatni sezon kontraktu z Podkowami jest cztery lata młodszy od Kobe Bryanta i dwa od Pau Gasola. You should have mentioned Manu Ginobili [1977] five years older than the Frenchman. Zupełnie niewykluczone że od przyszłego sezonu Tony występować będzie w stroju o kolorze złota i purpury.
Zegar Balcerowicza: 26 dni 4 godziny 18 minut i 5 sekund do inauguracji sezonu.
autor timdan21
Wszyscy się mylicie. Blazers z 76/77 zmiażdżyliby wszystkich.
autor Behemot
hahahaa myślę, że starzy newyorkerzy też by dali radę na wschodzie. ewing miażdży, starks trzepie trójki (miller płacze) a oakley zbiera co wypadnie. plus spike lee na trybunie. szkoda, że takiej atmosfery jak na meczach nyk - indiana pacers już nie ma. sorry - lal - boston. klasyk. dziękuję. go spurs go!!!
autor kiedrzu
szkoda, ze do miami heat nie moze dolaczyc z przeszlosci dan majerle, alonzo mourining i jego maly kolezka tim. oczywiscie jamal mashburn w dobrej formie tez. heat by zmiazdzyli kazdego - "black mambe" i jego jeziorowcow, thunder z kevinem, a juz na wstepie w western finals celtow z shaqiem atakiem. a w ogole to juz najbardziej szkoda, ze do bulls nie moze dolaczyc z przeszlosci michael jordan, scottie pippen i ich duzy kolezka horace grant. oczywiscie john paxson w dobrej formie tez. bulls by zmiazdzyli kazdego. pozdrawiam.
autor coralles
masz rację timdan, ale Spurs obok Celtów w tym sezonie postarzeli sie "najbardziej". Dla LeBrona, Duranta rok więcej to jeszcze nic, ale dla Shaqa, Garnetta, Kobego, Duncana, Parkera, a zwłaszcza McDyessa to już może byc problem (z naciskiem na może). O Bynuma bym się nie martwił, pewnie się posypie, ale zakładając że sezon zacznie później to i posypac sie może później, a należy pamiętac, że w minionym sezonie (zwłaszcza w finale) grał na jednej nodze. Pomyśl co zrobi jak będzie miał obie nogi zdrowe. No i mimo wszystko Bynum dla LA to jednak nie to samo co Duncan dla SAS. To może byc dobry sezon dla San Antonio, nawet bardzo. Ale wg. mnie dobry to max. finał konferencji. Tak czy owak chciałbym aby ten "ostatni taniec" był dla nich udany.
autor profesor ciekawski
szkoda, że do tego teamu nie może dołączyć z przeszłości dennis rodman, david admirał i jego mały kolezka avery. oczywiście rober horry w dobrej formie też. spursi by zmiażdzyli kazdego - "króla" jamesa i jego żary, celtów z shaqiem atakiem, a już na wstępie w western finals kobe bryanta. pozdrawiam.
autor kiedrzu
Kirk Penney jest w rosterze Spurs na razie bez numeru. O miejsce na poz nr 2 oprócz niego rywalizować będą Bobby Simmons and Thomas Gardener. Liczący 196 cm Nowozelandczyk [drugi w Spurs, wcześniej był Sean Marks, a trzeci z rejonu Down Under - grał jeszcze rzucający obrońca Andrew Gaze, uznawany za najlepszego zawodnika Australii ever. Poprzednicy Kirka niczym specjalnym się nie wyróżnili, ciekawe co zwojuje 30-letni Penney.
Professore, Spurs nie są jedynym zespołem, który starzej się wraz z upływem lat, podobnie nie jedynym w którym zawodnicy doznają urazów. Lakers na pewno nie będą się liczyć jeżeli wysypią się Kobe Bryant i Hiszpańczyk, natomiast Andrew Bynum jeszcze się nie posklejał. Nie będzie gotów przed końcem listopada. Jak już wejdzie na wyższe obroty, to z pewnością wysiądzie mu któreś kolano. Pzdr.
autor timdan21
Czarny koń rozgrywek :) Go Spurs
autor fox23
timdan żartujesz jak zwykle. SAS będzie z pewnością silniejsze niż rok temu, ale i rok starsze. A nazwiska: Jeffersona, MC Dyessa, Spilttera wymieniane jako "piekielnie mocny skład" to niepoprawny optymizm. Tiago ma szansę byc postacią w tej lidze, ale poczekajmy, jeszcze nic nie pokazał. Pamiętam jak po mistrzostwach w Turcji wielu tu pisało, że Durant jeszcze w lidze nic nie pokazał szczególnego, więc znajmy umiar mocium panie. Jefferson to największa pomyłka transferowa ostatniego sezonu a McDyess to już tylko pieśń przeszłości. Pytanie jest jedno: czy SAS ominął kontuzje. Jeśli tak, mają szanse powalczyc o finał konferencji. Jeśli natomiast Parker lub Tim sie wysypią to jest pozamiatane.
autor profesor ciekawski
mocno sie zastanawiam nad nim w fantasy,jakis daleki pick...hmm ;]
autor hellboy
blog: go LAL!
sebri, a kto go ma w tym NBA tak skutecznie stopowac? To niezwykle wszechstronny gracz, a i sily, jak widac, mu nie brakuje. Chlopak jest ograny na najwyzszym europejskim szczeblu, w rozgrywkach miedzynarodowych rowniez blyszczy, wiec czemu mialby sobie nie poradzic w NBA, zwlaszcza ze ma ku temu swietnie predyspozycje fizyczne? Zwlaszcza, ze bedzie uczyl sie od jednego z najlepszych zawodnikow podkoszowych w historii NBA. Jestem ciekaw, na podstawie czego czesc z Was czerpie swoje domysly i przypuszczenie, serio.
autor UncleBrayCare
Ostatni Przemarsz Entów (San Antonio) aby zniszczyć imperium Sarumana (Bussa) czyli snobizmu silikonu hollywoodzkiego.
autor MadMax
nie wiadomo co spliter zagra w nba ale czuje ze g z niego będzie. Fakt że na mistrzostwa mu szło dobrze , ale nba to za wysoko na niego.
oczywiście to tylko moja opinia :)
pozdrawiam
autor sebri
Też pytam timdan co z Penneyem i pytam o Andersona czy on zdrowy?
Nie zapominaj o ukrytym smoku, przyczajonym tygrysie, uśpionym żubrze, człowieku o złotym colcie Bonnerze gdyz układ gwiazd wskazuje iż będzie zdolny do wielkich czynów drugim kwartale 2011.
autor MadMax
Licznik odwiedzin: 17 059 655 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: