Przemek Kujawiński
ale tak asysty liczy NBA.na takich zasadach swoje rekordy pobijali Cousy czy Stockton. na takich zasadach naliczane są kluczowe podania Williamsa, Paula czy jakiegokolwiek innego zawodnika. nie rozumiem więc skąd takie wielkie oburzenie. też moim zdaniem przynajmniej 3 z tych asyst są okropnie naciągane, ale oprócz tego zostaje koło 20 które zaliczyć musiałaby nawet FIBA. to wciąż dużo powyżej średniej.
autor refp
a kto tu hejtuje tego zawodnika? widzę, ktoś lubi nadinterpretację
chodzi o fakt, że w NBA bezsensu liczą asysty... co to za asysta jak podam komuś piłkę, a ten sam sobie wypracuje pozycję? to chyba nie o to chodzi
wygląda to na takie zawyżanie statystyk, żeby zrobić wielkie zamieszanie
autor asysty
Ogladnijcie sobie mecz Paula co rozdal 16 asyst, albo Kidda co rozdal 18 asyst w tym sezonie. Myslicie ze tam sa wszystkie takie oczywiste i nienaciagane? W NBA tak sie liczy asysty, czy tego chcecie czy nie, to ameryka a nie europa.
A co do Duranta to spoko ze 30 pts na mecz ale przy jakiej skutecznosci i tym samym czesto stracie dla druzyny... 18-48 trafionych rzutow, wtf?
autor Ksero
blog: celtics.e-nba.pl
Świat pełen jest hejterow... szanuje Rondo, to moj ulubiony point guard, ma niesamowity potencjal, a to dopiero poczatki sezonu i jego kariery. Chlopak sie rozwinie to wymiecie wszystkich pg ligi.. a wy tylko hejty hejty hejty. Jasne ze tak, moze pare asyst bylo naciaganych, ale wynik sam w sobie byl imponujacy, ludzie moze zamiast czepiac sie wszystkiego zacznijcie dostrzegac pozytywne strony tego wszystkiego..
autor Kpz6
blog: www.mheat.pl
jeśli liczyli mu je tak samo to prawdziwych asyst miał z 10 ledwie pewnie
autor do Baku
z Heat zrobił 17 asyst :)
autor Baku
Asysty? kilka z tych asyst to podania do zawodnika, który sobie sam wykreował akcję... a może w NBA liczą, że jak komuś podam i ktoś trafi to od razu ma asystę? śmieszne to... i żałosne zarazem nabijanie statystyk i robienie sensacji.
autor NBA jest śmieszne
@Marcin
też zauważyłem że kilka te asyst Rajona jest mocno naciągniętych, wie ktoś jakie są oficjalne dyspozycje co do liczenia asyst w NBA?
autor peter990
Asysty nr: 8, 16, 17, 18 do BB Davisa i Sugar Raya (o ile się nie mylę) to nie są asysty tylko podania do gościa, który sam sobie wykreował pozycję do rzutu.
autor Marcin
przeciwko Heat miał ostatnio 17 asyst. słabo? i ciekaw jestem jakie liczby przy wielkiej trójce wykręcał będzie Arroyo.
autor qq
Pierdolisz pan, nikt nie zabrania innym rozgywającym zrobić tego samego w meczu przeciwko Knicksom.
autor p
jasne, grając przeciwko Knicks można się bawić w bicie rekordów w ofensywie. Wiadomo jaka jest obrona indywidualna i zespołowa D.Antonego...Niech Rondo spróbuje pobić taki rekord w meczu choćby ze Spurs, Lakers czy (niech stracę) Heat. Pfff
autor MJ&PIP
Licznik odwiedzin: 17 059 655 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: