
Piotr Makulec

źródło: nysportsjournalism.com
WSCHÓD
LeBron James (Cleveland Cavaliers)
Kevin Garnett (Boston Celtics)
Dwyane Wade (Miami Heat)
Allen Iverson (Philadelphia 76ers)
Dwight Howard (Orlando Magic)
ZACHÓD
Carmelo Anthony (Denver Nuggets)
Tim Duncan (San Antonio Spurs)
Kobe Bryant (Los Angeles Lakers)
Steve Nash (Phoenix Suns)
Amar'e Stoudemire (Phoenix Suns)
_________________________________________________________________________________________________________

KONFERENCJA WSCHODNIA
Skrzydłowi: LeBron James (Cle) 2,549,693; Kevin Garnett (Bos) 1,978,116; Chris Bosh (Tor) 1,164,007; Paul Pierce (Bos) 525,677; Josh Smith (Atl) 475,671; Andre Iguodala (Phi) 313,827; Danny Granger (Ind) 309,808; Rashard Lewis (Orl) 302,743; Michael Beasley (Mia) 277,400; Hedo Turkoglu (Tor) 213,369.
Obrońcy: Dwyane Wade (Mia) 2,327,550; Allen Iverson (Phi) 1,269,568; Vince Carter (Orl) 1,048,977; Ray Allen (Bos) 710,045; Derrick Rose (Chi) 571,911; Gilbert Arenas (Was) 545,860; Joe Johnson (Atl) 496,255; Rajon Rondo (Bos) 425,590; Jose Calderon (Tor) 292,909; Mike Bibby (Atl) 223,759.
Środkowi: Dwight Howard (Orl) 2,360,096; Shaquille O'Neal (Cle) 856,056; Al Horford (Atl) 270,532; Andrea Bargnani (Tor) 265,024; Brook Lopez (NJ) 223,246; Andrew Bogut (Mil) 202,072; Jermaine O'Neal (Mia) 159,327; Rasheed Wallace (Bos) 131,084; Brad Miller (Chi) 102,994; Kendrick Perkins (Bos) 90,278.
KONFERENCJA ZACHODNIA
Skrzydłowi: Carmelo Anthony (Den) 2,137,560; Tim Duncan (SA) 1,156,696; Dirk Nowitzki (Dal) 1,093,005; Pau Gasol (LAL) 1,051,784; Kevin Durant (OKC) 870,567; Trevor Ariza (Hou) 645,937; Luis Scola (Hou) 580,243; Ron Artest (LAL) 368,281; Shawn Marion (Dal) 363,516; LaMarcus Aldridge (Por) 309,497.
Obrońcy: Kobe Bryant (LAL) 2,456,224; Steve Nash (Pho) 1,222,235; Chris Paul (NO) 1,055,789; Tracy McGrady (Hou) 1,022,492; Aaron Brooks (Hou) 591,930; Jason Kidd (Dal) 523,708; Manu Ginobili (SA) 465,211; Chauncey Billups (Den) 452,983; Tony Parker (SA) 439,536; Brandon Roy (Por) 422,290.
Środkowi: Amar'e Stoudemire (Pho) 1,824,093; Andrew Bynum (LAL) 981,355; Nene (Den) 364,543; Marc Gasol (Mem) 353,155; Antonio McDyess (SA) 328,717; Al Jefferson (Min) 252,777; Greg Oden (Por) 225,245; Marcus Camby (LAC) 188,240; Emeka Okafor (NO) 182,626; Andris Biedrins (GS) 167,481.
ps. Stroje prezentują się całkiem przywoicie - dop. Marek


źródło: nba.com


Półmetek sezonu nie jedno ma imię. Dla jednych to moment gdy zespoły zaliczają 41 spotkań sezonu regularnego, dla innych to czas Weekendu Gwiazd. Tak więc, by połączyć jedno z drugim - do czasu All-Star Game zrobimy sobie tutaj mały przegląd.
Jak to się stało? Wiedzieliśmy, że New Jersey Nets nie będą zespołem na play-offy, ale widząc tyle dobrego, młodego talentu chyba nikt nie spodziewał się, że na półmetku sezonu będą celować w najgorszy rezultat w historii ligi (9-72 Philadelphia 76ers z sezonu 72/73).
Okej, ale jak to się stało?
Po porażce w ostatniej sekundzie na starcie sezonu w Minnesocie i po 10-punktowej przegranej u siebie dwa dni później z Orlando Magic, Nets stracili na 10 spotkań Devina Harrisa, którego w piątce zastąpił Rafer Alston. W tym momencie Nets stracili też jakiekolwiek nadzieje na solidny start sezonu, na złapanie jakiegoś momentum, nie mając ani Harrisa, ani też Vince'a Cartera, który choć w tym sezonie gra jakby był zbudowany z żelek czy z żelków, to w poprzednim roku razem z Harrisem dowodził tym teamem na obwodzie.
Nets zostali więc bez 40 punktów z pozycji 1-2, a swój los oddali w ręce Alstona i drugoroczniaka Chrisa Douglasa-Robertsa. W 10 meczach, które opuścił Harris tylko raz przekroczyli granicę 100 punktów, tylko trzy razy byli powyżej 90, a aż 4 razy nie wyszli nawet z 80. To się nazywa zła ofensywa, bo mimo ogromnych problemów w zdobywaniu punktów Nets na koniec listopada byli jeszcze w pierwszej dziesiątce ligi jeśli chodzi o obronę.
Na starcie grudnia, po rozpoczęciu sezonu 0-18 zwolniony został Lawrence Frank, którego zastąpił GM Kiki Vandeweghe i asystujący mu Del Harris. Pod nowym trenerem Nets wygrali od razu pierwszy mecz (97:91 u siebie z Charlotte) oraz jeden z dwóch kolejnych (103:101 w Chicago). Dobry humor opuścił jednak New Jersey tak szybko jak się pojawił. Dzień po zwycięstwie w Chicago przyszła zdecydowana porażka u siebie z Golden State Warriors (-15), następnie -16 w Indianie i 130 punktów stracone w Atlancie. Szybko okazało się, że pozbywając się Franka Nets stracili całkowitą kontrolę nad bronioną stroną boiska, a duet Vandeweghe-Harris nie wiedział i do dziś nie wie jak zbudować ofensywę wokół dwóch podkoszowych go-to-guys z inklinacją do gry przodem do kosza, rozgrywającego ze skłonnościami strzeleckimi i przede wszystkim co ma zrobić z brakiem strzelców na skrzydłach, którzy zapewniliby poprawny spacing.
Gdy oglądałem Nets wczoraj z Phoenix, czy ostatnio z Bostonem rzucał się w oczy, a raczej padał na uszy brak weterana, brak głosu, tak jakby Nets grali mecze ze ściszoną fonia. Widać to zwłaszcza, gdy Nets nie potrafią wracać do spotkań. Gdy przegrywają już 7-10 punktami, to nie ma odwrotu. Mecz jest przegrany i jest to z pewnością efekt presji z jaką zmagają się ci przecież młodzi jeszcze gracze. Tutaj spodziewałem, się że rolę tą odegra Harris, który mocno odgrażał się na temat swojej wartości w off-season (posądziłbym go o megalomanię, ale to niedobry moment) i który nie gra już tak agresywnie, gdy w zeszłym sezonie przejął od Cartera klucze do prowadzenia zespołu. Pamiętacie jeszcze szybko rozwijającą się mid-range game Harrisa z zeszłego sezonu? Teraz rywale zacieśniają defensywę ze skrzydeł, wiedząc, że w rogu nie ma już trafiającego rok temu Cartera czy mającego dobre momenty na dystansie Bobby'ego Simmonsa. Douglas-Roberts to nowy Rip Hamilton i na 5-6 metrach kończy się jego pole rażenia, natomiast Courtney Lee - podobnie jak Trevor Ariza w Houston - uczy się dopiero bycia drugą czy trzecią opcją strzelecką.
Nets zdobywają najmniej punktów w lidze (90.3), rzucają z najgorszą skutecznością (42.0%) i najgorszą skutecznością za trzy (27.8%). Od czasu odejścia Franka ich defensywa spadła z 9 miejsca na 26 i obecnie tylko Warriors pozwalają rywalom trafiać na wyższym procencie (48.3%).
Ciężko doszukać się tu plusów - bez patrzenia w przyszłość - naprawdę. Czy jest nawet sens? 5 miejsce w ilości wymuszanych strat w meczach wyjazdowych i 11 ogółem pokazują, że indywidualnie Harris, Lee czy Douglas-Roberts potwierdzają tylko, że niebezpodstawnie każdy z nich uznawany jest za ruchliwego i nieznośnego defensora. Problem w tym, że za ich plecami Brook Lopez i Yi Jianlian nie potrafią im zapewnić komfortu, gdy mowa o obronie pomalowanego. Dodatkowo Harris i Lee pakują ich w kłopoty, ryzykując wypady po przechwyty, więc w gruncie rzeczy ten mały plus to taka trochę niedźwiedzia przysługa.
Zespół jest też podzielony obecnie na dwa oddziały. Pierwszy to gracze, którzy brani są pod uwagę, gdy mowa o przyszłości klubu i drugi złożony z weteranów z kończącymi się kontraktami. W tej pierwszej grupie są oczywiście: Lopez, Yi, Harris (choć jeśli Nets udałoby się wygrać Johna Walla, to z pewnością spakują go szybko w jakiś trade), Lee, Douglas-Roberts, Terrence Williams i być może Kris Humphries, którego Nets pozyskali tydzień temu z Dallas w wymianie za Eduardo Najerę. Humphries jest zresztą obecnie jedynym graczem Nets trafiającym chociaż połowę swoich rzutów (Lopez jest drugi, 49.5%).
Pozostali gracze czekają natomiast, aż ktoś się po nich zgłosi i zabierze ich w jakąś piękną podróż po mistrzostwo czy chociaż play-offy. Alstonowi już udało się uciec do Miami, a następni w kolejce są Tony Battie i Bobby Simmons, których wysokie i schodzące kontrakty mogą być dla kogoś atrakcyjne.
Nie mówi się o Nets pędzących w stronę niechlubnego rekordu, albo mówi rzadko, bo ten zły sen może się dla New Jersey skończyć, gdy tylko rozegrają ostatni mecz sezonu. Czy Nets tankują? Nie przegrywają meczów specjalnie, ale pod obecnym trenerem, który jest przecież trenerem po raz pierwszy w karierze to zdecydowanie łatwiejsze. W dzień wylosowania kolejności draftu wszystko się dla nich może jednak zmienić. Jeśli Nets znajdą w drafcie Johna Walla i umiejętnie pozbędą się Devina Harrisa, to sezon 2010/11 mogą zacząć piątką składającą się z dwóch All-Star, rozgrywającego, który może być lepszy niż Chris Paul i z młodym centrem, który ma 215 cm, już zdobywa po 20 punktów w meczu, a nadal nie nauczył się robić tego dobrze tyłem do kosza.
To świetlana przyszłość, a póki co jeszcze trzy miesiące, jeszcze tylko trzy miesiące...
|
DNIÓWKA: 20 STYCZNIA (środa) Po przerwanej trzymeczowej serii zwycięstw Jastrzębie będą chciały odbić się w starciu z młodą ekipą z Sacramento, która nie wygrała od czterech spotkań a w ostatnich 10 meczach zwycięsko kończyła.. tylko jeden z nich.
MIAMI HEAT @ CHARLOTTE BOBCATS (01.00)
Rysie będą starały się przedłużyć rekordową passę zwycięstw na własnym parkiecie do dziewięciu. Klub z Charlotte to jedna z największych niespodzianek pierwszej połowy sezonu. m.in dzięki świetnej postawie u siebie (17-4). Duża w tym zasługa wybornie spisującego się Geralda Wallace'a. W poniedziałek Kiciusie' pokonały Kings 105:103 a dzisiaj podejmą Miami, które wczoraj rozgromiło Pacers 113:83. Pierwsze spotkanie obu drużyń - na Florydzie - zakończyło się 10-punktową wygraną Charlotte. INDIANA PACERS @ ORLANDO MAGIC (01.00) W Orlando trwa kryzys.. taki, że w minionych trzech tygodniach przeciętni Pacers wygrali o ponad połowę więcej spotkań od Magików. Jedno z tych zwycięstw Indiany przytrafiło się właśnie (niespodziewanie) w potyczce z drużyną prowadzoną przez Stana van Gundy'ego. Magic liczą na rewanż i zarazem uniknięcie 8 porażki w ostatnich 10 meczach. Bez wątpienia to oni są faworytami - Pacers fatalnie spisują się na wyjazdach i są świeżo po wysokiej porażce z Heat. PORTLAND TRAIL BLAZERS @ PHILADELPHIA 76ERS (01.00) Absencja Brandona Roy'a nie pomogła i tak już bardzo zdziesiątkowanej ekipie Blazers dobrze rozpocząć czteromeczowej wyjazdowej trasy - porażka w Waszyngtonie 92:97. Lider Smug może jednak powrócić na dzisiejsze starcie z Philadelphią 76ers i to bez wątpienia powinno dużo zmienić. Choć Blazers przegrali dwa poprzednie mecze w Wachovia Center tak Sixers są teamem nieobliczalnym, dla których nie ma przewagi nie do stracenia. W poniedziałek bowiem roztrwonili 20-punktowe prowadzenie i po dogrywce 103:108 ulegli.. Minnesocie. DALLAS MAVERICKS @ WASHINGTON WIZARDS (01.00) Liderzy dywizji Southwest będą próbować w Waszyngtonie doprowadzić do remisu w sezonowej serii z miejscowymi Wizards. W poprzednim meczu obu ekip górą byli gracze ze stolicy - 102:91. Czarodzieje z kolei rozglądają się dzisiaj za swoją pierwszą 3-meczową serią zwycięstw od prawie dwóch lat. BOSTON CELTICS @ DETROIT PISTONS (01.30) Celtics rozegrają 10. kolejne spotkanie bez Kevina Garnetta, którego jako tako w składzie zastępuje Rasheed Wallace. Sheed wraca do Detroit po raz pierwszy, odkąd to latem opuścił Pistons. Obie drużyny przystąpią do walki po poniedziałkowych porażkach. Tłoki uległy New York Knicks, natomiast Celtowie w starciu z Dallas Mavericks. Detroit co prawda wygrało swoje dwa poprzednie mecze w Pałacu, ale Boston wyjeżdżał stamtąd zwycięsko pięciokrotnie przy ostatnich 6 wizytach (łącznie z Playoffs) TORONTO RAPTORS @ MILWUAKEE BUCKS (02.00) Seria wyjazdowa (1-5) Bucks nie mogła zakończyć się gorzej (porażka po dogrywce z Houston Rockets 98:101), ale Kozły liczą, że powrót do domu - do Bradley Center - z nowym zawodnikiem w składzie pomoże im pozostać w gronie drużyn liczących się w walce o Playoffs. Nowym zawodnikiem? Tak, w barwach Milwaukee ma dzisiaj zadebiutować Jerry Stackhouse. 35-letni obrońca w poniedziałek podpisał kontrakt opiewający na minimum dla weterana i ma w jakimś stopniu załatać dziurę po utracie Michaela Redda (kontuzja kolana). Obie drużyny zmierzą się dwukrotnie w ciągu trzech dni. Raptors przystąpią do gry dzień po przegranej w Cleveland. Warto dodać, że 9 grudnia 117:95 wygrali podopieczni Scotta Skilesa. OKLAHOMA CITY THUNDER @ MINNESOTA TIMBERWOLVES (02.00) Kevin Durant i Thunder zrobili w tym sezonie oszałamiające postępy i nie można zaprzeczyć, że jak najbardziej liczą się w stawce na Zachodzie. Duża w tym zasługa lepszej defensywy prezentowanej przez młody team z Oklahomy, który dzisiaj w Minnesocie będzie starał się ograć miejscowe "Leśne Wilki" i odnieść tym samym wygraną numer 24 - tyle, ile w całym poprzednim sezonie. Minnesoty mimo wszystko nie należy zlekceważyć. Wilki od dwóch spotkań nie przegrały we własnej w hali a w poniedziałek odrobiły 20 oczek straty, pokonując Sixers. MEMPHIS GRIZZLIES @ NEW ORLEANS HORNETS (02.00) Któż by się spodziewał, że po tak fatalnym początku rozgrywek (2-8) Niedźwiadki wyjdą na plus (22-18) i będą tak blisko miejsca w Playoffs. Wygrana poza FedEx Forum powinna zbliżyć ich do niego tym bardziej. Osiągnięcie jej nie będzie jednak takie łatwe. Grizz przegrali osiem ostatnich pojedynków na wyjeździe z New Orleans Hornets, ale mimo to będą starali się wygrać piąty mecz z rzędu po raz pierwszy od prawie trzech lat. NEW JERSEY NETS @ PHOENIX SUNS (03.00) Phoenix Suns świetnie radzą sobie na swoim parkiecie, o czym świadczy między innymi fakt, że wygrali na nim pierwszych 10 spotkań. Po nieudanej wyjazdowej trasie Słońca na pewno będą wniebowzięte powrotem do Arizony, gdzie czeka na nich najsłabsza ekipa w lidze, Nets. Siatki są już w połowie drogi do osiągnięcia najgorszego bilansu w historii NBA. Klub z Phoenix ma więc znakomitą okazję, aby wstrzymać dziś swoje najdłuższe pasmo porażek w bieżącym sezonie. UTAH JAZZ @ SAN ANTONIO SPURS (03.00) Jazz i Spurs spotkają się po raz pierwszy od sześciu tygodniu.. i ostatni raz w tym sezonie zasadniczym. Jednocześnie ekipa pod wodzą Gregga Popovicha rozpoczyna serię sześciu kolejnych spotkań rozgrywanych na własnym parkiecie, ale co ważniejsze będzie starała się uniknąć pierwszego od 16 lat (!) sweepu ze strony Jazzmanów. Rok temu klub z San Antonio wygrał wszystkie trzy spotkania z Utah i przed tymi rozgrywkami wygrał 29 z 35 ostatnich potyczek. Trochę się jednak pozmieniało. Spurs w tym sezonie przegrali już dwukrotnie w Utah a 19 listopada Jazz przerwali swoją niemoc i po raz pierwszy od 20 spotkań (1999 roku) wygrali w hali Ostróg. DENVER NUGGETS @ GOLDEN STATE WARRIORS (04.30) Nuggets w Oracle Arena będą rozglądać się za tym, aby przełamać się na terenie przeciwnika i zarazem przedłużyć swoją serię zwycięstw do czterech spotkań. Drużyna z Kolorado wygrała ogółem trzy minione potyczki i pięć z sześciu ostatnich, tyle, że każdą z nich w Pepsi Center. Na wyjeździe podopieczni George Karla ulegali siedmiokrotnie w ostatnich ośmiu bojach. Pojedynek z Warriors to dobra szansa, aby się odbić, choć nigdy nie wiadomo. Ofiarami Wojowników padli ostatnio Chicago Bulls, choć tych od Denver bez wątpienia dzieli kilka klas. CHICAGO BULLS @ LOS ANGELES CLIPPERS (04.30) Po druzgocącej porażce najdłuższy wyjazd Chicago Bulls w tych rozgrywkach nie zapowiada się ciekawie. Nawet Los Angeles Clippers wydają się trudni do pokonania. Tym bardziej, że do składu LAC powrócił już Chris Kaman. Chicago po wygraniu czterech kolejnych spotkań rozpoczęło siedmiomeczową trasę po Zachodzie od porażki 97:114 z osłabionymi Golden State Warriors. To nie wróży niczego dobrego. Clippers natomiast wygrali siedem z ośmiu poprzednich spotkań u siebie m.in z Bostonem, Portland i Lakers. Jedyna porażka w trakcie tej serii przytrafiła im się z Cleveland w sobotę, gdy ich czołowy gracz pauzował. Kaman wrócił do gry w poniedziałek i Clippers z miejsca pokonali u siebie 106:95 New Jersey Nets. Dzisiaj niestety bez szerszych opisów, ale mimo to życzymy "smacznego"!
SMS o treści B00161 (B-zero-zero-161) pod numer 7144 |

Sebastian Hetman
* średnie podane do dnia 19.01.2010 włącznie (bez meczów z dnia 20.01.10)
Legenda:
na czerwono w statystykach - lider rookies w danej statystyce
MIN minuty średnio spędzane na parkiecie
PKT średnia punktów na mecz
ZB średnia zbiórek na mecz
AST średnia asyst na mecz
PRZ średnia przechwytów na mecz
BLK średnia bloków na mecz
RZG procent rzutów z gry
RZ3P procent rzutów za 3 punkty
RW procent rzutów wolnych
(-) brak miejsca w ubiegłym rankingu
NAJLEPSZY WYSTĘP TYGODNI 11-12:
DeJuan Blair: 13.01.10 vs. Thunder: 31 min., 28 pkt., 21 zb., 2 przech., 2 bloki
TOP 10 ROOKIES:










SPADAJĄ:
Ty Lawson (poprzednio pozycja numer 5)
Sam Young (poprzednio pozycja numer 10)
Warto wyróżnić:
A.J. Price - Indiana Pacers
Austin Daye - Detroit Pistons
Wayne Ellington - Minnesota Timberwolves
Sundiata Gaines - Utah Jazz (welcome to NBA!)
Kolejny ranking już za 2 tygodnie!!! Stay tuned!!!


źródło: blogspot.com
Sebastian Hetman
MIDSEASON ALL-AMERICAN:






źródło: afrostoshelltoes.com
Licznik odwiedzin: 17 059 801 (wersja testowa)
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | ||||
| 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: