Maciej Kwiatkowski
Przemek Kujawiński
Larry, tylko dlaczego sam nie weźmiesz go ponownie pod swoje skrzydła, hym? marek
"Żaden koszykarz, który zrobił dla tej ligi tak dużo jak Allen, nie powinien kończyć swojej kariery, grając w Turcji. [...] To przecież jeden z najbardziej wyjątkowych zawodników w naszym sporcie, który ciągle ma coś do zaoferowania. Czuję się z tym fatalnie. Nie tak powinien kończyć swoją karierę. On potrzebuje gry w świetnej drużynie, z szansami na walkę o mistrzostwo, która potrafiłaby wykorzystać to, co potrafi. Nie w Turcji.”
- trener Larry Brown na temat ostatnich doniesień pt. Allen Iverson w Turcji.
|
[ Copy this | Start New | Full Size ] ![]() Maciej Kwiatkowski Flip Saunders nie wie jeszcze czy Gilbert Arenas wyjdzie dziś w pierwszej piątce. Mam nadzieję, że Flip wybrnie z tego wystawiając do gry na trójce Nicka Younga. Będzie kupa śmiechu. Mam nadzieję, ale Saunders taki nie jest. Wczoraj coach Wizards stwierdził na antenie jednej z waszyngtońskich rozgłośni radiowych, że żadnego gracza nie prowadzi się tak dobrze jak Arenasa. Że Gilbert nie sprawia mu kłopotów, że sprawa sprzed dwóch dni "to już przeszłość i idziemy dalej".
Typowe, ale Saunders traci Arenasa, skoro ten tak lekkomyślnie podejmuje głupawe decyzje, które w zasadzie nikomu krzywdy nie robią, ale nie mają najlepszego timingu. Dobrze zauważył Kelly Dwyer na Ball Don't Lie - czy Gilbert nie mógł po prostu porozmawiać z Saundersem i powiedzieć mu, że chce wziąć mecz wolnego, żeby może Young dostał więcej minut? W końcu to pre-season i nikt nawet by nie zauważył jego absencji. Jak też stwierdziliście w komentarzach - gdyby Arenas aktualnie był w wielkiej formie, rzucał po 25 punktów w meczu i tworzył najlepszy backcourt ligi z Johnem Wallem, to kto by się tam przejmował wybrykiem tego typu. OK. Gdyby nie zrobił sobie z Verizon Center przechowalni broni - być może byśmy się tylko uśmiechnęli, ale gość zarabia ponad 20 mln dolarów rocznie i mimo tego, że nadal mam do niego słabość, już grubo ponad rok temu nadszedł czas aby wziął się w garść i trzymał się tego dłużej niż przez tydzień. Ma 28 lat (jak ja hmmm bloger w klapkach, 14h dziennie przed komputerem...), nie jest już liderem teamu, ale może być niezwykle pożytecznym, nie tak dominującym piłkę, ale piekielnie efektywnym spot-up shooterem obok Walla. Do licha... jeśli zagra w 80-82 meczach to nawet mimo nonszalanckiego Andray'a Blatche'a, uzależnionego od bycia "in the zone" w każdym meczu, Wizards są w stanie pozostać w walce o 8 miejsce play-offów. do kwietnia W tym sezonie do awansu na Wschodzie powinno wystarczyć nawet 39-40 zwycięstw. Dzisiaj siedem meczów, ale patrzę na myp2p.eu i wynika stamtąd, że aż cztery z nich nie będą pokazywane. Andrew Bogut nie zagra jeszcze dla Bucks, Corey Maggette wrócił natomiast wczoraj do treningów. Jest szansa zobaczyć Larry'ego Sandersa i porównać jego koszykarski mind-set z Blatche'm. Będzie też Brandon Jennings, który na pewno nie odpuści Wallowi i już wiecie czemu wybrałem ten mecz na "mecz wieczoru." Godzina 01:00 też sprzyja, ale musicie być cierpliwi z Atdhe - ostatnio niemal regularnie linki zaczynają działać kwadrans po planowym rozpoczęciu. Dwa pozostałe spotkanie, które gdzieś będzie można okazję złapać, to Phoenix Suns - Utah Jazz oraz Denver Nuggets - Los Angeles Clippers. Spokojnej nocy i powodzenia z tymi, którzy próbują Was przekonać, że czwartek to nowy piątek.
|
Przemek Kujawiński



Trzeba przyznać, że w NBA wiedzą jak 'sprzedawać swój produkt'.

źródło: Ball Don't Lie
Licznik odwiedzin: 17 059 801 (wersja testowa)
| « październik » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | ||||
| 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: