Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 419 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


DIRKUS CIRCUS

wtorek, 17 listopada 2009 6:36

źródło:AP


Maciej Kwiatkowski


(8-3) DALLAS MAVERICKS @ (5-3) MILWAUKEE BUCKS 115:113 (po dogrywce)
boxscore

Dirk Nowitzki (32/11) notuje w tym sezonie 1.2 przechwytu i 1.6 bloku w meczu. Tak tylko piszę, bo trafił też równo z syreną, a jeszcze wczoraj wybrano go graczem tygodnia.

Luc Mbah a Moute zrobił chyba wszystko co mógł, by ten rzut zablokować, piłka odbiła się wysoko od obręczy i wpadła. Dobrze od czasu do czasu zobaczyć klasyczny buzzer-beater. Wiecie, taki po którym nie ma już na zegarze żadnych 0.2 czy 0.4 sekundy.


A tak mało zabrakło, by to drugi z graczy tygodnia, Brandon Jennings (25/7/8) przejął nagłówki. Zresztą na niektórych pewnie i tak się znajdzie, bo to on nie trafił rzutu w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry. Krył go zresztą Rodrigue Beaubois (12 pkt.) i zrobił fantastyczną robotę jak zresztą przez cały sezon. Przed tym meczem zagrał dotychczas 38 minut w tym sezonie, ale teraz dostał 24 i to jego krycie 1-na-1 uchroniło być może Mavs przed porażką z rąk Jenningsa.

Jennings miał jeszcze jedną szansę, trafiając w ostatniej minucie dogrywki floatera. I kolejny raz zrobił to jakby naprawdę kalkulował dokładnie każdy ruch. To zagranie w jego repertuarze wygląda z pewnością bardziej naturalnie niż u Derricka Rose'a. No, a potem był już Nowitzki.

To Beaubois był jednak najlepszym rookie w pierwszej połowie, gdy Jason Kidd (9/10/17) szkolił Jenningsa. Bucks (przed meczem nr 1 w efektywności defensywnej) kompletnie nie mogli zatrzymać Mavericks, a Drew Gooden (22/14) wyglądał w tym wszystkim jak All-Star. Mavs prowadzili już nawet osiemnastoma punktami w trzeciej kwarcie, ale trójki Luke'a Ridnoura (17/6a), Jenningsa i Mbah a Moute szybko zmniejszyły przewagę.  W międzyczasie włączył się nowy bohater stanu Wisconsin. Większość zagrań po wysoko granych pick&rollach. Scott Skiles robi świetną pracę - nie spodziewałem się - w ten sposób ułatwiając start Jenningsowi. Nie każdy trener pozwolałby swojemu debiutantowi grać jak lubi. Jonny Flynn tylko marzy o takim systemie, bo w Minnesocie rzucili go na "wstęp do triangle offense" i notuje więcej strat niż asyst.

Jennings po przerwie rzucił 19 punktów, miał 6 zbiórek i 3 asysty. Chciałbym go jeszcze trochę pooglądać, bo nie wiem wcale więcej niż ci, którzy jak i ja oglądają Bucks w tym sezonie. Jeśli jednak to co teraz pokazuje jest tym co już potrafi robić w miarę regularnie, to dawno już nie było w NBA 20-letniego super-talentu na tej pozycji, który potrafiłby tak dobrze rzucać. To nie jest Tony Parker, czy Chris Paul, czy Deron Williams, czy Derrick Rose. Nie mówiąc o Rajonie Rondo, gdy wszyscy wymienieni mieli po 20 wiosen na karku. Jennings to nie tylko bardzo dobry asystent, ale i ktoś kto nie boi się podnosić rzutu z każdej pozycji. Trafia jak na razie 40%, ale gdyby trafiał 45% i robił to co robi, to nie pisałbym w tej chwili tego akapitu. Każdy, by już wiedział. Nawet Donnie Walsh (Day-to-Day bez Knicks to żaden Day-to-Day).

Mało obrony w tym meczu. Tylko 38 punktów Mavs w drugiej połowie, tylko 14 minut Shawna Mariona (skręcił kostkę) - kluczowy jego brak, gdy brakowało łatwych punktów. Nowitzki na szczęście dla Dallas był przez cały czas na swoim miejscu.








(8-4) PORTLAND TRAIL BLAZERS @ (9-2) ATLANTA HAWKS 95:99 (po dogrywce)
boxscore

Czy jesteście gotowi na świat, w którym Atlanta Hawks są najlepszym zespołem w NBA?

Ja też jeszcze nie, ale Hawks wykonali kolejny pokaźny krok w tym kierunku. Zresztą nawet kibice "Jastrzębi" nie są gotowi i woleli odpocząć po poniedziałku, niż zabierać się w dużych ilościach do Phillips Center. Trochę to niedobrze wyglądało. Już nie pierwszy raz w tym sezonie. Wiadomo - to dopiero początek ligi, ale chyba widzę te brakujące 2% na trybunach w porównaniu z listopadem 2008.

Napisałem, że Hawks wykonali krok? Etam. Joe Johnson zrobił to za cały zespół. Większość ze swoich 35 punktów (9 asyst) zdobył po przerwie, pod koniec czwartej i w dogrywce. Johnson ma swój styl w grze 1-na-1 i gdyby tylko grał w takim Miami, Los Angeles czy Nowym Jorku to nazywany byłby jakimś "Księciem Lodu" czy czymś równie subtelnym. Rondo to król rolek, Chris Paul to król zwykłych wrotek, a Johnson po prostu jeździ na łyżwach.

A przy tym jeśli coś mówi, to tylko wtedy, gdy jest wściekły na sędziów. Johnson trafiał same ważne rzuty w końcówce tego meczu, a gdy już potrzeba było 'daggera', stracił panowanie nad piłką, skupił tym samym na sobie uwagę drugiego i trzeciego obrońcy, odzyskał kozioł i znalazł wolnego Josha Smitha (20 pkt., 16 zb.) pod koszem. Genialne. Genialne dlatego, że chwilę później pomyślałem sobie, że to kawał, pułapka, dowcip Joe'a Johnsona, jego sposób na to, by w tym całym swoim lodowym królestwie na końcu jeszcze się dobrze zabawić. Może Johnson nie stracił na chwilę tego kozła przypadkowo? Może to wszystko było sprytnie przemyślane. Nie chcę oglądać powtórki, bo może się mylę, ale oglądanie Johnsona, kiedy jest ON, to ten moment, w którym zawsze sobie zadaję pytanie: A może jednak Joe Johnson jest gwiazdą?

Nie, nie jest, ale obok Pau'a Gasola byłby najlepszą drugą opcją w NBA.

I dlatego nie przedłużył kontraktu.


(3-7) CHARLOTTE BOBCATS @ (8-3) ORLANDO MAGIC 91:97
boxscore

Marcin Gortat zagrał w 67 meczach z rzędu, ale tej nocy go zabrakło. Może dlatego Magic stracili 31 punktów w drugiej kwarcie. Nie, pod koszem Bobcats nie byli dzisiaj groźni - Magic zbierali lepiej bez Gortata, ale za to mieli ogromne kłopoty z upilnowaniem dwóch graczy. Flip Murray (31 pkt., 13/21) i Boris Diaw (21 pkt., 10/13) robili swoje zbyt łatwo. Zwłaszcza Diaw, bo Murray miał typowy dzień konia. W drugiej kwarcie były przynajmniej dwa braki zrozumienia na pomocy, gdy na parkiecie był Rashard Lewis. Takie, że tylko szybko pokazać w kadrze Stana Van Gundy'ego, który oczywiście wywracał oczami. Aż 58% skuteczności najgorzej rzucającego zespołu w lidze przeciwko najlepszej obronie zeszłego sezonu. Początek tego sezonu i - paradoksalnie - to jak słabo w porównaniu z zeszłym rokiem broni nowy team Magic, pokazuje tak naprawdę jak dobrym trenerem jest Stan Van Gundy, który to wszystko w zeszłym sezonie ułożył. I z tym zespołem nie będzie inaczej.

Magic ostatecznie wygrali, ale dopiero w końcówce trzeciej kwarty udało im się ustawić Bobcats w rogu (kilka dobrych akcji Lewisa), a ci i tak jeszcze próbowali wrócić w tym meczu. Nie udało się, ale Stephen Jackson na pewno poprawi grę "Kiciów". Zresztą to, że w ogóle Jackson zagrał w tym meczu dowodzi tego jak bardzo chciał się wyrwać z Golden State. Czytałem plotkę z dobrego źródła, że złośliwą intencją Warriors było nieprzehandlowanie go do któregoś z kontenderów. Nawet więc jeśli to prawda, to Jackson zjawił się w Orlando 3-4 godziny po tym, gdy dowiedzieliśmy się o wymianie. Nawet nie wrócił do Oakland, bo Warriors są w trasie po wschodnim wybrzeżu. Wymiana została zatwierdzona, więc mógł zagrać i spędził na parkiecie...

...45 minut. Bardzo chciał grać i Larry Brown wg mnie zrobił wielką psychologicznie rzecz, dając mu w debiucie grać aż tyle czasu. Pomyślcie o tym przez chwilę - Jax wskoczył do samolotu, nauczył się może z dwóch czy trzech podstawowych zagrywek, przywitał się z trenerem, zespołem, wyszedł na parkiet i trener dał mu 45 minut gry.

Jackson zaliczył tylko dwie asysty, ale Bobcats nie muszą w końcu używać Diawa jako rozgrywającego. Diaw skupił się na zdobywaniu punktów, a Jackson starał się wkleić w taktykę, nie znając zespołu. To nie było akurat trudne, bo taktyka była prosta - kilka kozłów i rzut. Aby nie słodzić, Jackson nie grał przez 3 minuty i przez te trzy minuty Bobcats zrobili wynik +6.


Ten mecz miał też inne wydarzenie. Vince Carter został sprowadzony, by trafiać najważniejsze rzuty. Miał pierwszą szansę i ją wykorzystał. Otis Smith dobrze wiedział, że w miejsce jednego speca od trójek z odchylenia sprowadza drugiego. Carter trafił jedną taką na 53 sekundy przed końcem meczu, gdy Magic prowadzili już tylko trzema punktami.

Rodrigue Beaubois dla wszystkich.




Podziel się:

komentarze (11) | dodaj komentarz

GOD CHOSE WAIVERS, CZYLI IVERSON ZWOLNIONY Z GRIZZLIES

wtorek, 17 listopada 2009 0:12

źródło: sulekha.com

 

Piotr Makulec


  • Chris Wallace, Generalny Menedżer i Vice President of Basketball Operations Memphis Grizzlies oświadczył dzisiaj oficjalnie, iż w najbliższych godzinach dojdzie do zwolnienia Allena Iversona.

  • "Grizzlies i Allen Iverson doszli do porozumienia, że sprawy osobiste, które zmusiły go do opuszczenia zespołu 7 listopada powodują, że Allen nie będzie grał dla nas i skupi się na swoich problemach. Jako rezultat, mamy zamiar dokończyć prace nad rozwiązaniem kontraktu, który pozwoli obydwu stronom na pójście swoją drogą. Życzymy Allenowi wszystkiego dobrego." - powiedział Wallace.

    W obecnym sezonie Allen Iverson rozegrał 3 mecze w zespole Grizzlies (12.3 punktu i 3.7 asysty). We wszystkich wychodził jako rezerwowy.

- Probasket.pl


UPDATE: Ponoć New York Knicks są zainteresoani podpisaniem umowy z Allenem Iversonem. Agent gracza powiedział, że to bardzo dobra wiadomość i czeka na konkretną propozycję. Reszta zespołów NBA nie jest ponoć zainteresowana.




Podziel się:

komentarze (18) | dodaj komentarz

JENNINGS I NOWITZKI GRACZAMI TYGODNIA

poniedziałek, 16 listopada 2009 23:04

źródło: sportspolymath.com

 

Piotr Makulec


Brandon Jennings z Milwaukee Bucks i Dirk Nowitzki z Dallas Mavericks zostali wybrani Graczami Tygodnia w odpowiednio Konferencji Wschodniej i Zachodniej NBA (poniedziałek 9 listopada - niedziela 15 listopada 2009 roku).

Jennings poprowadził Bucks do bilansu 2-0 w minionym tygodniu, notując przy tym średnio 43.5 punktu, 7.0 asysty i 4.5 zbiórki. 14 listopada, zdobywając 55 punktów, rozgrywający pobił klubowy rekord Kareema Abdul-Jabbara (wtedy Lewa Alcindora - 51 pkt.) w ilości punktów zdobytych w jednym meczu przez debiutanta.

Nowitzki zaś zdobywał w poprzednim tygodniu 24.3 punktu, 8.8 zbiórki, 3.0 asysty i 1.8 bloku, walnie przyczyniając się do wygrania przez Mavericks 3 z 4 meczów.

Innymi nominowanymi byli: Joe Johnson i Josh Smith z Atlanty Hawks, LeBron James i Mo Williams z Cleveland Cavaliers, Carmelo Anthony z Denver Nuggets, Charlie Villanueva z Detroit Pistons, Kobe Bryant z LA Lakers, Dwyane Wade z Miami Heat, Kevin Durant z Oklahomy City Thunder, Steve Nash z Phoenix Suns, Brandon Roy z Portland Trail Blazers i Jason Thompson z Sacramento Kings.





Podziel się:

komentarze (4) | dodaj komentarz

PRAWDZIWY POCZĄTEK SEZONU DLA MAGIC

poniedziałek, 16 listopada 2009 21:57

DNIÓWKA: 16 LISTOPADA (poniedziałek)


[ Copy this | Start New | Full Size ]








Maciej Kwiatkowski

UPDATE, 00:09: Jackson zagra już dzisiaj przeciwko Orlando Magic.

Tylko trzy mecze dzisiaj w NBA, ale każdy interesujący. Najciekawiej będzie w Atlancie, gdzie "Jastrzębie" podejmują Portland Trail Blazers, którzy wygrali 7 meczów z rzędu od czasu, gdy 3 listopada przegrali u siebie z ...Atlantą właśnie. Hawks zaczęli ten sezon znakomicie i na chwilę obecną nikt na Wschodzie nie gra lepiej. Wysokie zwycięstwo z Denver, pewna wygrana w Bostonie. To może być znakomity mecz dwóch zespołów grających nisko na obwodzie (Bibby/Crawford/Johnson vs Miller/Blake/Roy) oraz pojedynek podkoszowy Ala Horforda z Gregiem Odenem.

Do gry wracają dzisiaj Rashard Lewis i Ryan Anderson. Nie zagra zmagający się z grypą Marcin Gortat. Na pozycji rezerwowego centra zastąpi go Brandon Bass i oby nie był to początek kłopotów Gortata w Orlando. Stephen Jackson bardzo chce zagrać w dzisiejszym meczu, ale jak na razie nie mam jeszcze informacji o tym czy tak się stanie.

I na koniec Milwaukee Bucks, których dzisiaj będzie oglądać z pewnością więcej osób niż choćby w ich pierwszym meczu sezonu. Brandon Jennings kontra Jason Kidd. "Kozły" mają bilans 5-2 i legitymują się jedną z najlepszych defensyw w NBA. Zobaczymy jak pójdzie im z Dallas, choć ci mogą być trochę podmęczeni wczorajszym meczem z Detroit.

Trzy mecze - każdy ma w sobie jakąś ciekawą historię.



17 listopada, wtorek:



    01.00        GOLDEN STATE @ CLEVELAND
    01.30        OKLAHOMA CITY @ MIAMI
    01.30        INDIANA @ NEW JERSEY
    02.00        LA CLIPPERS @ NEW ORLEANS
    02.30        PHOENIX @ HOUSTON
    03.00        TORONTO @ DENVER
    04.00        CHICAGO @ SACRAMENTO
    04.30        DETROIT @ LA LAKERS
  


Podziel się:

komentarze (10) | dodaj komentarz

BREAKING NEWS: STEPHEN JACKSON DO CHARLOTTE!

poniedziałek, 16 listopada 2009 17:10

www.taipeitimes.com


Maciej Kwiatkowski


Stephen Jackson i Acie Law IV przechodzą do Charlotte Bobcats w wymianie za kończące się umowy Rajy Bella i Vladimira Radmanovica. (EDIT: Radmanovic ma opcję zawodniczą na 10/11 - $6.9 mln.) Charlotte Bobcats chcą poprawić w ten sposób ofensywę, pozyskując 40% strzelca, ale lepszego kreatora niż Raymond Felton czy DJ Augustin.

Można się spodziewać, że Jackson wejdzie do pierwszej piątki na pozycję rzucającego obrońcy i grać będzie obok Feltona, Geralda Wallace'a,  Borisa Diawa i Tysona Chandlera. Podoba mi się ten 'trade' dla obydwu drużyn. Nie wiem tylko czy akurat Jackson jest z niego zadowolony, bo w Bobcats o mistrzostwo nie pogra, ale przynajmniej poprawi atak "Kiciusiów" na tyle, że w końcu będzie można zacząć mówić o ...ich bardzo dobrej obronie.

Warriors z kolei zaoszczędzają w tym momencie kupę pieniędzy, bo kontrakt Jacksona kończy się dopiero po sezonie 2012/13, w którym Jax zarobi jeszcze 10.1 mln. dolarów. To niewątpliwie dla 'Cats największy minus tego handlu, ale jakim graczem by Jackson nie był, to charakterologicznie wg mnie pasuje do Larry'ego Browna i tego jakim zespołem są Bobcats - twardy, nieustępliwy, waleczny i rzucający tylko 40%.



Podziel się:

komentarze (17) | dodaj komentarz

BUT NIE JEST OKRĄGŁY WIĘC NICH SPIER....

poniedziałek, 16 listopada 2009 14:59
Michał Górny

Etiuda pod tytułem "Czerwony Trzewik, czyli obce ciało na boisku". Ron Artest i "Trevor Rees" w rolach głównych.

 



Podziel się:

komentarze (31) | dodaj komentarz

NCAA: "HITY" LISTOPADA - TYDZIEŃ 16.11.09 - 22.11.09

poniedziałek, 16 listopada 2009 11:24

Sebastian Hetman

W związku z rozpoczęciem sezonu NCAA 2009/2010 co tydzień będę przedstawiał Wam rozpiskę meczy, które warto obejrzeć. Terminy od poniedziałku do niedzieli włącznie. I tak w kółko, aż do kwietnia.

Większość spotkań dostępna będzie zapewne na ESPN, ESPN2, ESPNU, ESPN FULLCOURT czy ESPN360.com, których defakto nie posiadam, ale mogę liczyć na pakiet „Multimedia" oraz ESPN America.

Jeżeli ma ktoś z Was dojścia do meczy NCAA na necie (niestety ja nie mam) to niech skopiuje sobie do notatnika owy post.

Sporo spotkań ostatnio pokazuje znane wszystkim ATDHE TV

Nie bierzcie na poważnie słowa HITY, ponieważ w listopadzie większość meczy to turnieje różnego typu,  gdzie przeważnie wysoko rozstawione w Rankingu Top 25 AP drużyny mają za przeciwników zespoły ze słabszych konferencji itd.

W tym tygodniu najciekawiej zapowiadają się wtorek i czwartek.


„HITY" LISTOPADA
, tydzień 16.11.09 - 22.11.09:

16.11.2009, poniedziałek:
01:00 - Miami (OH) @ (4)Kentucky
01:30 - Virginia @ South Florida: ESPN Full Court, ESPN360.com
01:30 - Robert Morris @ Penn State
05:00 - Texas State @ Arizona State: ESPN U
06:00 -  Cal State @ UCLA: ESPN America live
17.11.2009, wtorek:
16:00 - (24)Clemson @ Liberty: ESPN, ESPN360.com
18:00 - San Diego @ Saint Mary's: ESPN, ESPN360.com
20:00 - Temple @ (20)Georgetown: ESPN, ESPN360.com oraz ESPN America (18.11, godz. 14:30)
01:00 - North Carolina Greensboro @ Virginia Tech
01:30 - Arkansas @ (19)Louisville: ESPN2, ESPN360.com
02:00 - Northern Illinois @ (23)Illinois
02:00 - Gonzaga @ (2)Michigan State: ESPN, ESPN360.com oraz ESPN America (18.11, godz. 16:00)
04:00 - Memphis @ (1)Kansas: ESPN, ESPN360.com oraz ESPN America (18.11, godz. 17:30)
18.11.2009, środa:
01:00 - Georgia Southern @ Florida Gators
02:00 - (11)Butler @ Northwestern
03:00 - Texas Southern @ Colorado: ESPN Full Court
19.11.2009, czwartek:
17:30 - (21)Dayton @ (22)Georgia Tech
23:00 - Indiana @ Mississippi: ESPN2, ESPN360.com
01:00 - 2KSports Coaches  vs. Cancer semifinal: Syracuse vs. (13)California: ESPN2, ESPN360.com oraz ESPN America (20.11, godz. 11:30)
01:00 - South Florida @ Davidson
01:00 - Rider @ Viriginia
02:00 - Central Arkansas @ (1)Kansas: ESPN Full Court
03:00 - 2KSports Coaches vs. Cancer semifinal: (6)North Carolina vs. (16)Ohio State: ESPN2, ESPN360.com oraz ESPN America (20.11, godz. 13:00)
20.11.2009, piątek:
01:00 - Seton Hall @ Cornell
05:30 - Vanderbilt @ Saint Mary's
06:30 - 2KSports Coaches vs. Cancer Final - ESPN America Live
21.11.2009, sobota:
18:00 - Rider @ (4)Kentucky
19:00 - Oral Roberts @ Virginia
19:00 - Lamar @ Texas Tech
21:30 - Robert Morris @ Mercer
01:00 - Siena @ Temple
01:30 - (17)Oklahoma @ VCU
04:00 - Oregon @ Portland
22.11.2009, niedziela:
19:00 - Morgan State @ (19)Louisville: ESPN Full Court
22:00 - Vermont @ Rutgers
01:00 - Liberty @ Notre Dame



Podziel się:

komentarze (2) | dodaj komentarz

TOP 5 ZAGRAŃ: 15 LISTOPADA 2009

poniedziałek, 16 listopada 2009 10:38

 



Podziel się:

komentarze (9) | dodaj komentarz

TREVOR ARIZA OBRONIŁ TYTUŁ

poniedziałek, 16 listopada 2009 7:09

amazonaws.com


Maciej Kwiatkowski


(6-4) HOUSTON ROCKETS @ (7-3) LOS ANGELES LAKERS 101:91
boxscore

60 punktów zdobyli Lakers w drugich połowach dwóch ostatnich spotkań, ale o ile w Denver "Bryłki" faktycznie rozbiły ich w trzeciej kwarcie, tak mecz przeciwko Houston był jednym z najbardziej zagadkowych.

Oczywiście pierwsze co rzuci się Wam w oczy to 33 punkty Aarona Brooksa (rekord kariery), który mógłby grać z Lakers rano, w południe i wieczorem - nadal nie ma na niego odpowiedzi. Tutaj można przejść do 3/13 Dereka Fishera, który zamiast kreować grę w trzeciej kwarcie postanowił rzucać, aż trafi. I zanim trafił to rzucał jakby z Baronem Davisem zaopatrywał się w tą samą wodę. Większość z tych rzutów była za krótka - nie mogę sobie przypomnieć co to oznacza, ale coś oznaczało na pewno.

Zaskakujące w tym meczu było to jak stanęła w drugiej połowie ofensywa Lakers. Fisher szukał swojego rzutu, a Kobe Bryant miał ciężki wieczór (5/20) z Trevorem Arizą jako obrońcą. Przed meczem Kobe razem z Fisherem na środku parkietu wręczyli mu mistrzowski pierścień, ale to był koniec zabawy. Ariza zaczął od ośmiu pudeł w ośmiu rzutach przez pierwsze 12 minut i choć zakończył mecz z 2/12, to było to najlepsze 2/12 jakie widziałem.

8 zbiórek, 4 asysty, 4 przechwyty, 2 bloki - okej, 6 strat, ale rozumiecie już, że Ariza był w tym meczu po prostu wszędzie. Tak jak Brooks i

tak

jak

Panie i Panowie

David Andersen. 25 minut, 9/14 z gry, 19 punktów i wszystko po rzutach z dalekiego półdystansu plus jedna trójka. W drugiej kwarcie Andersen rzucił 13 punktów i to wyglądało zabawnie, bo widać było wyraźnie, że skautowie Lakers nie odrobili pracy domowej. Swoją drogą Andersen podnosił rzuty z taką pewnością jakby grał od lat w największych halach NBA, ale może to jest właśnie to doświadczenie, które nabył w barwach CSKA Moskwa czy Barcelony. W każdym razie Andersen wrócił Rockets do życia w drugiej kwarcie, a potem jakby ktoś spuścił Lakersom powietrze z butów.

Lakers wyraźnie przegrali deskę (38-60) i rzucali tylko 38% z gry. Ron Artest (22) i Andrew Bynum (21) zdecydowanie ciągnęli atak w pierwszej połowie, wygranej przez Lakers 54:52.

Chase Budinger rzucił 11 punktów, +17, z ławki. W zasadzie - jeśli Brooks był wliczony w plan - to Chase Budinger i David Andersen pokonali  Lakers, którzy nie można powiedzieć, że się nie starali czy też zlekceważyli Rockets - co było podnoszone w play-offach 2009. Lakers po prostu z każdą kolejną kwartą trafiali z gorszą skuteczością i chyba chcieliby już powrotu Pau'a Gasola, bo sposób w jaki przegrali dwa ostatnie mecze powinien ich wprawić w małą konsternację (...ale pewnie nie wprawi, bo w tym drzemie siła tego zespołu. Zaczynając od Phila Jacksona). Taki zimny prysznic dodatkowo jak zwykle od Houston, którzy ogrywają "Jeziorowców" jak nikt inny w lidze. Z Yao Mingiem czy bez. Lakers mają szczęście, że "Rakiety" od dwóch sezonów nie potrafią utrzymać się przy zdrowiu. To szczęście z każdym kolejnym meczem tej rywalizacji wygląda na coraz większe. Możemy się tutaj chyba zgodzić i przejść dalej.


(5-5) TORONTO RAPTORS @ (9-2) PHOENIX SUNS 100:101
boxscore

Po pierwszych sześciu minutach zanosiło się na 150:149, ale potem tempo tego meczu zaskakująco siadło i tak było już do końca. Przyznam, że byłem na tyle zawiedziony, że gdzieś w drugiej kwarcie przestałem oglądać. Byłem pewien, że przy tak podobnych zespołach wyniknie z tego końcówka. I tak było. Hedo Turkoglu trafiał w końcówce ale rzutu na zwycięstwo nie trafił. Choć Raptors mogli rozegrać ostatnią akcję zupełnie inaczej i grać przez pick&roll z Chrisem Boshem. Ten musi się przyzwyczaić, że to Turek będzie teraz go-to-guy.

Wracając jednak do Bosha. Wygląda znakomicie. Teraz można nawet powiedzieć, że dołączył do elity podkoszowych "bangerów", a przecież gdzie był jeszcze dwa lata temu. Bosh wzmocnił zarówno dół, jak i górę, ale dół chyba bardziej, bo zajmuje bardzo stabilne pozycje tyłem do kosza w tym sezonie. W jednej akcji jeszcze w pierwszej połowie zebrał piłkę w ataku i spadł z nią lekko za tablicę. Odczekał pół sekundy, po czym poszedł mocno do góry, onieśmielając obrońcę i wsadził oburącz. Nie była to akcja bazująca na szybkości, ale typowy mamut w akcji.

Steve Nash (23/9as) nazywany jest "Kapitanem Kanadą", ale od kiedy gra w Phoenix plądruje Kanadę notorycznie. Nash jako playmaker Suns jeszcze nigdy nie przegrał z Toronto - to już 11 spotkań bez porażki. I tym razem to Nash jak się potem okazało trafił decydujące punkty, gdy na starcie ostatniej minuty meczu wszedł pod kosz w ataku pozycyjnym i trafił z faulem. Amare Stoudemire grał efektywnie (10/15), w końcu często był na linii (10/11) i rzucił 30 punktów. Jared Dudley to jest gracz. Dobrze, że rodzą się jeszcze w NBA typowi "no-stats" defensywni specjaliści. Leo Barbosa nie jest już nawet "6th man" w Phoenix.


(7-3) DALLAS MAVERICKS @ (5-5) DETROIT PISTONS 95:90
boxscore

Dallas Mavericks nie mają jak na razie wielu ciężkich rywali, ale potrafią wygrywać mecze przy coraz wolniejszym tempie, dzięki coraz lepszej obronie. I to jest dobra droga, jeśli chcą realnie włączyć się do walki o tytuł i powtórzę się, ale zawsze gdy oglądam Mavs to widzę w tym zasługę Shawna Mariona. Marion nie jest specjalnym defensorem 1-na-1, ale wystarczy że jest zawsze dobrze ustawiony w team-defense, świetnia przesuwa się na boki przy pomocy, ma aktywne ręce, a jego wszechstronność pozwala Rickowi Carlisle zmieniać bez problemu krycie przy pick&rollach. Jestem też cichym fanem Dirka Nowitzkiego (25 pkt.) jako defensora, grającego w tym roku fałszywego centra. Carlisle nie boi się nawet ustawiać strefy 2-3 z Nowitzkim na środku.

Niemiec rzucił 25 punktów, ale miał też 2 bloki. Oddał aż 27 rzutów, ale trafił ten najważniejszy, choć Pistons mieli jeszcze dwie szanse na doprowadzenie do remisu. W tym Bena Gordona w ostatniej akcji. John Kuester nie bał się rozrysować na niego zagrywki, mimo tego że Gordon miał do tego momentu 1/15 z gry. Każdy ostatni mecz Pistons to natomiast show Willa Bynuma. "Will the Thrill" tym razem rzucił 17 ze swoich 27 punktów w czwartej kwarcie, ale jego pogoń za Mavs się nie powiodła. Rodney Stuckey grał swój najlepszy mecz sezonu (28 pkt.), ale w czwartej kwarcie skręcił kostkę i już na parkiet nie wrócił.

Jeśli oglądacie chociaż pierwsze kwarty Mavs w tym sezonie, to wiecie już kim jest Rodrigue Beaubois. Ci, którzy nie widzieli - nie będą wiedzieć dalej. Francuski debiutant zdobył jak narazie 27 punktów w swoje pierwsze 38 minut w NBA i chyba jest w tej chwili największym sekretem w lidze.

Na pewno nie jest już nim Will Bynum.


(4-7) LOS ANGELES CLIPPERS @ (5-5) OKLAHOMA CITY THUNDER 101:93
boxscore

Kilka bardzo złych ofensywnych pozycji w końcówce tego meczu. Kevin Durant przez całe spotkanie ciągnął za sobą swój zespół. W trzeciej kwarcie rzucił nawet 18 ze swoich 40 punktów, dzięki czemu odrobił - bo nie napiszę 'odrobili' - 8 punktów straty OKC po pierwszej połowie. Thunder byli ospali w obronie, ale Clippers nie trafiali z wielu czystych pozycji, co uratowało tyłek drużynie Scotta Brooksa. Clippers powinni prowadzić 15-toma do przerwy, no ale to Clippers. Ci sami Clips oddali aż 18 piłek na bronionej desce i w zasadzie tego meczu nie powinien wygrać nikt.

A już na pewno nie celna trójka Barona Davisa na 45 sekund przed końcem. Pierwszy celny rzut po kilku odpałach z dystansu w czwartej kwarcie. Russell Westbrook zapomniał jednak w końcówce o Durancie i jeśli usłyszał pretensje po meczu - to całkiem zasłużone.

Chris Kaman (25 pkt.) znowu był znakomity w ataku i cofam to co pisałem dwa tygodnie temu - Kaman jest w tym sezonie całkiem znośny do oglądania, poprawił rzut z półdystansu i jest zagrożeniem już 4-5 metrów od kosza. Ruchy post-up nie są jakieś zaskakujące, nadal wygląda jak jaskinowiec, ale nie zawodzi go wykańczanie akcji. Tym co mi zawsze przeszkadzało były straty i głupie pudła, ale nie pamiętam żebym oglądał to w tym sezonie. A widziałem Clippers jak na razie więcej razy niż przez ostatnie dwa lata. To nie jest taki zły team, jeśli pozostanie zdrowy i wrócą Eric Gordon oraz Blake Griffin.



Podziel się:

komentarze (20) | dodaj komentarz

KONTUZJE SPEIGHTSA, AZUBUIKE i OUTLAWA

niedziela, 15 listopada 2009 21:39
Maciej Kwiatkowski


Travis Outlaw
złamał kość śródstopia w lewej stopie i nie wygląda to dobrze. Kontuzja miała miejsce w pierwszej połowie meczu Blazers/Bobcats, gdy Outlaw bronił przeciwko Geraldowi Wallace'owi. Identyczna kontuzja wyłączyła w zeszłym sezonie z gry Martella Webstera. Webster miał jednak pecha bo uraz się odnowił. W normalnym wypadku Outlawa może czekać 6-8 tygodni poza grą. Trail Blazers grają już bez Nicolasa Batuma... A jednak nigdy za mało niskich skrzydłowych. Jerryd Bayless chciał minut ? Teraz może mieć szansę wejść do rotacji. Juwan Howard też.

Marreese Speights grał znakomicie w tym sezonie (13.6 PKT, 6.4 ZB w 23 MIN z ławki) i tylko kwestią czasu mogło być to zanim wgryzie się do pierwszej piątki Philadelphii 76ers. Tymczasem przez najbliższe 6-8 tygodni będzie poza grą po tym jak zerwał fragment MCL w lewym kolanie podczas wczorajszego meczu przeciwko Bulls. To fatalna wiadomość zarówno dla niego, jak i dla Sixers, którzy dotychczas mają niewiele od swoich startujących podkoszowych, Dalemberta i Eltona Branda.

Kelenna Azubuike doznał tak paskudnej kontuzji więzadeł rzepki, że możemy go już w tym sezonie nie zobaczyć. Wielka szkoda, bo w całym tym zamieszaniu wokół Warriors Azubuike był jedyną osobą, która wydawała się mieć głęboko gdzieś to co się wokół niego dzieje.

 



Podziel się:

komentarze (8) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  17 059 801 (wersja testowa)

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u