Bloog Wirtualna Polska
Są 1 229 693 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS




ALLEN IVERSON Z POWROTEM W SIXERS? ZEGAR JUŻ OFICJALNIE TYKA

poniedziałek, 30 listopada 2009 22:26

DNIÓWKA: 30 LISTOPADA (poniedziałek)


[ Copy this | Start New | Full Size ]








Maciej Kwiatkowski



02.00 (6-8) CHICAGO BULLS @ (8-7) MILWAUKEE BUCKS - W tym meczu zagra naprzeciw siebie dwójka uzdolnionych playmakerów młodego pokolenia: Jennings notuje mały spadek formy (last 3 games: 14,67 season: 22,3) natomiast Rose się rozkręca (last 3 games: 20,3 season: 15,4). Byki po 4 porażkach z rzędu mają szansę się odkuć, a ich center Noah zdominować tablice grając przeciwko przeciętnym podkoszowym Bucks. - bon3s

EDIT: Andrew Bogut niespodziewanie wróci już dziś do gry.

02.30 (5-12) PHILADELPHIA 76ERS @ (12-5) DALLAS MAVERICKS - Elton Brand ma wrócić dzisiaj do gry, ale jak donosi Marc Stein (ESPN Dallas) - działacze Sixers spotkali się dzisiaj z Allenem Iversonem ...w Dallas  i rozmawiali przez dwie godziny, więc ten temat może spokojnie storpedować to spotkanie.

03.00 (6-11) MEMPHIS GRIZZLIES @ (9-7) UTAH JAZZ - Jazz wygrali 5 z ostatnich 6 meczów, a w dwóch ostatnich rzucali powyżej 60%. Wielka w tym zasługa wracającego do znakomitej formy duetu Deron Williams - Carlos Boozer. W sobotę urazów doznali Andrei Kirilenko (plecy) i Paul Millsap (kolano). Rosjanina zabraknie, ale Millsap ma zagrać ze stabilizatorem na kolanie. Dla Grizzlies to czwarte spotkanie pięciomeczowej trasy (1-2). Po wielkim zwycięstwie w Portland przyszedł wczorajszy znany już chyba wszystkim kryzys (to słabe określenie) w czwartej kwarcie. Energy Solutions Arena i tak rzucający Jazz to nienajlepsze miejsce, by odbudować pewność siebie, ale Grizzlies nie można lekceważyć. W dodatku Jazz praktycznie nie mają teraz ławki, więc nawet akurat ten słaby punkt Memphis nie powinien być aż tak widoczny... Proszę - doszedłem do punktu, w którym myślę, że to może być niespodziewanie mecz wieczoru.

04.30 (6-8) INDIANA PACERS @ (5-10) GOLDEN STATE WARRIORS - T
rudno wyobrazić sobie lepszy poligon doświadczalny niż Oracle Arena dla eksperymentującego z rotacją J.O'Briena i wracającego po długiej rekonwalescencji M.Dunleavy'ego. GSW błysnęli na przełomie tygodnia, ale zostali sprowadzeni na ziemię przez Spurs i Lakers - bubu

Jeśli macie ochotę zapowiedzieć mecz jednym-dwoma zdaniami (nie więcej), wybierzcie jedno spotkanie i zostawcie komentarz.


1 grudnia, wtorek:

    01.00        BOSTON @ CHARLOTTE
    01.00        WASHINGTON @ TORONTO
    01.30        PHOENIX @ NEW YORK
    03.00        GOLDEN STATE @ DENVER
    04.00        MIAMI @ PORTLAND
    04.30        NEW ORLEANS @ LA LAKERS

Podziel się

Z WIDEOTEKI JOHNA SALMONSA

poniedziałek, 30 listopada 2009 21:52
Maciej Kwiatkowski



A z innych newsów z brodą: Allen Iverson nie zakończy kariery. Oczywiście. Spotkał się dzisiaj z Edem Stefanskim i działaczami Sixers. Rozmawiali dwie godziny.


Podziel się

TIM DUNCAN I GERALD WALLACE GRACZAMI TYGODNIA

poniedziałek, 30 listopada 2009 20:38

źródło: oneseasontrader.com

 

Piotr Makulec


Tim Duncan z San Antonio Spurs został wybrany Graczem Tygodnia w Konferencji Zachodniej. W Konferencji Wschodniej identyczne wyróżnienie otrzymał Gerald Wallace z Charlotte Bobcats. Pod uwagę brano mecze rozegrane między poniedziałkiem 23 listopada a niedzielą 29 listopada 2009 roku.

W poprzednim tygodniu Wallace zdobywał średnio 25.3 punktu, 13.7 zbiórki, 1.7 przechwytu i 1.0 bloku, walnie przyczyniając się do odniesienia przez Bobcats 3 zwycięstw z rzędu. Duncan poprowadził Spurs do bilansu 4-0 notując przeciętnie 21.8 punktu, 10.0 zbiórki, 4.0 asysty i 2.5 bloku przy skuteczności 58.3% z gry.

Innymi nominowanymi byli: LeBron James z Cleveland Cavaliers, Carmelo Anthony z Denver Nuggets, Monta Ellis z Golden State Warriors, Marcus Camby z Los Angeles Clippers, Kevin Durant z OKC Thunder, Dwight Howard z Orlando Magic, Steve Nash z Phoenix Suns i Tyreke Evans z Sacramento Kings.


Od 0:24



Podziel się

CO JESZCZE POTRAFI CAMBY

poniedziałek, 30 listopada 2009 20:31
Maciej Kwiatkowski

Nie wiem czy to jest w Top-10, ale zasługuje na osobny post. Marcus Camby znowu jest w top10 graczy Fantasy dlatego właśnie, że potrafi zrobić na parkiecie wszystko (10.2 ZB / 3.2 AS - 1.4 PRZ - 2.1 BLK) - może poza rzutem za trzy i trochę lepiej trafianymi osobistymi. Wczorajszy pościg Clippers za Grizzlies zasługuje na odrębny post, więc niech będzie Camby. Genialne podanie jeśli zauważyć co zrobił i w jakiej sytuacji znalazł się tuż przed nim. Bez niego Clippers nie mają nawet co marzyć o play-offach.

Ta akcja swoją drogą zaczęła run Clippers - od tego momentu LAC rzucili 35 punktów, Grizzlies 9.


Podziel się

NCAA: "HITY" GRUDNIA - TYDZIEŃ 30.11.09 - 06.12.09

poniedziałek, 30 listopada 2009 19:53



Sebastian Hetman

Kolejna rozpiska NCAA, najciekawszy tydzień dotychczasowych rozgrywek! Już jutro mamy grudzień, a co za tym idzie - kilka hitów przez duże „H"! W tym tygodniu polecam serię Big Ten/ACC Challenge oraz Big 12/PAC-10 Hardwood Series. Sporo spotkań do obejrzenia na kanale ESPN America (m.in. platforma „N", UPC, czy Multimedia).

Mecze tygodnia:
 
WTOREK  01.12.09 - „Rewanż za finałowy mecz Final Four 2009"
03:00 - Big Ten/ACC Challenge : (2)Michigan State @ (11)North Carolina: ESPN, ESPN360.com, ESPN America (środa 02.12.09 godz. 17:00)

SOBOTA  05.12.09 - "Prawdziwy sprawdzian dla Kentucky"
18:30 - (11)North Carolina @ (5)Kentucky: CBS, ESPN America (niedziela 06.12.09 godz. 08:00)

ENJOY!

„HITY" GRUDNIA
, tydzień 30.11.09 - 06.12.09:

30.11.2009, poniedziałek:
01:00 - Colgate @ (10)Syracuse: ESPN360.com
01:00 - Big Ten/ACC Challenge: Penn State @ Virginia: ESPN2, ESPN360.com, ESPN America (środa 02.12.09 godz. 14:00)

01.12.2009, wtorek:
15:30 - Old Spice Classic Final: Florida State vs. Marquette: ESPN America
17:00 - 76 Classic Final: (8)West Virginia vs. Portland: ESPN America
01:00 - Florida A&M @ Florida: ESPN360.com, ESPN Full Court
01:00 - Big Ten/ACC Challenge: Northwestern @ North Carolina State: ESPNU
01:00 - Big Ten/ACC Challenge: Wake Forest @ (6)Purdue: ESPN, ESPN360.com, ESPN America (środa 02.12.09 godz. 15:30)
01:30 - Big Ten/ACC Challenge: (21)Maryland @ Indiana: ESPN2, ESPN360.com
01:30 - Texas Southern @ Cincinnati: ESPN360.com, ESPN Full Court
03:00 - Big Ten/ACC Challenge: (2)Michigan State @ (11)North Carolina: ESPN, ESPN360.com, ESPN America (środa 02.12.09 godz. 17:00)
03:30 - Big Ten/ACC Challenge: Virginia Tech @ Iowa: ESPN2, ESPN360.com

02.12.2009, środa:
01:00 - Boston University @ (13)Connecticut: ESPN360.com, ESPN Full Court
01:00 - Siena @ Georgia Tech
01:00 - Big Ten/ACC Challenge: (20)Illinois @ (19)Clemson: ESPN America, ESPN, ESPN360.com
01:00 - Big Ten/ACC Challenge: (22)Minnesota @ Miami (FL): ESPNU
01:30 - Big Ten/ACC Challenge: Boston College @ (15)Michigan: ESPN2, ESPN360.com
01:30 - Rhode Island @ VCU
02:00 - Northern Iowa @ Iowa State: ESPN360.com, ESPN Full Court
02:00 - Oklahoma State @ Tulsa
02:00 - Arkansas @ (25)Oklahoma
03:00 - UNLV @ Arizona
03:30 - Big Ten/ACC Challenge: (7)Duke @ Wisconsin: ESPN America, ESPN, ESPN360.com
03:30 - Missouri @ (24)Vanderbilt
03:30 - Big Ten/ACC Challenge: Florida State @ (17)Ohio State: ESPN2, ESPN360.com

03.12.09, czwartek:
01:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: (14)Washington @ Texas Tech: ESPN2, ESPN360.com
03:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: USC @ (3)Texas: ESPN2, ESPN360.com
04:30 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: Baylor @ Arizona State: Fox Sports National Network

04.12.09, piątek:
05:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: Colorado @ Oregon State

05.12.09, sobota:
18:30 - (11)North Carolina @ (5)Kentucky: CBS, ESPN America (niedziela 06.12.09 godz. 08:00)
19:00 - Providence @ Rhode Island
21:00 - North Carolina State @ Marquette
21:30 - Belmont @ Mercer
21:30 - St. John's @ (7)Duke: ESPN2, ESPN360.com
22:00 - Temple @ (18)Georgetown
23:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: Oregon @ Missouri: ESPN U
23:30 - Wake Forest @ Gonzaga: ESPN2, ESPN360.com
03:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: Washington State @ Kansas State: ESPNU
05:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: Iowa State @ California

06.12.09, niedziela:
21:00 - Miami (FL) @ Boston College: Fox Sports Network National
23:00 - BB&T Classic semifinal: George Washington @ Navy
23:30 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: (1)Kansas @ UCLA: Fox Sports Network National
01:00 - Big 12/Pac-10 Hardwood Series: Arizona @ (25)Oklahoma
01:30 - BB&T Classic semifinal: (4)Villanova @ (21)Maryland: Fox Sports Network National


Podziel się

DAY-TO-DAY: KOLEJNY DZIEŃ W PRACY (KOBE YOU DOIN WORK)

poniedziałek, 30 listopada 2009 16:10

źródło: AP

Maciej Kwiatkowski


(12-5) ATLANTA HAWKS @ (6-11) DETROIT PISTONS 88:94

Pistons zebrali 24 piłki w ataku, podczas gdy Hawks w całym meczu na obydwu deskach zebrali tylko o trzy więcej. Ktoś by pomyślał "No to Pistons rozbili Jastrzębie, że hej". Skądże. I to właśnie może najbardziej boleć Mike'a Woodsona i jego zespół. Jedna lepiej wyprowadzona kontra w czwartej kwarcie i Atlanta miałaby szansę to wygrać. A tymczasem okazuje się, że Hawks nie wygrają nic, jeśli Joe Johnson zaliczy słabszy dzień. Joe trafił tylko 5 z 19 rzutów, dawał się mijać na obwodzie i razem z Marvinem Williamsem zebrali łącznie tylko 4 piłki. Były momenty, gdy Johnson wyglądał na zupełnie niezainteresowanego wydarzeniami na boisku.

Wracając do zbiórek - co by się już nie powtarzać - Mike Woodson nie po to dostał od Ricka Sunda dwóch nowych podkoszowych, by nie móc użyć ich właśnie w takim meczu. To było takie spotkanie, gdzie Joe Smith, Jason Collins i Mo Evans powinni byli zagrać więcej niż łącznie 10 minut. Pomogliby z pewnością na deskach, by choć trochę ograniczyć Bena Wallace'a (10/18zb - 11 w ataku).

Jakby Pistons mieli za dużo zawodników zdolnych do gry (bez Gordona, Hamiltona, Prince'a) - nos złamał Charlie Villanueva (13/6). Już po meczu przymierzono mu maskę i ma w niej zagrać w środę w Chicago. Wprowadzenie do piątki Chucky'ego Atkinsa (19 min., 2 pkt.) pozwoliło Rodney'owi Stuckey'owi na wyjście ze strzeleckiego dołka i ten trafił 10 z 23 rzutów, zdobył 23 punkty, miał 8 asyst. Will Bynum dołożył 19 oczek i Pistons niespodziewanie przerwali passę 7 porażek z rzędu.


(14-3) PHOENIX SUNS @ (7-11) TORONTO RAPTORS 113:94

Od przegranego meczu z New Orleans Hornets podpopieczni Alvina Gentry'ego wygrali cztery ostatnie spotkania różnicą 92 punktów, czyli średnio 23.0 pkt. przewagi w meczu. Suns postanowili nie podwajać Chrisa Bosha, dzięki czemu ten sobie poszalał (30/17), ale z gry kompletnie zostali wyłączeni strzelcy na obwodzie. I to też nie do końca tak, że Suns zagrali genialnie w obronie - Raps pudłowali z czystych pozycji. Poza pomalowanym - Raptors trafili zaledwie 10/44 z gry i 1/20 za 3!

Steve Nash też rozpoczął nieskutecznie w pierwszej połowie (1/6), ale przynajmniej znajdował niepilnowanych kolegów, a gdy w trzeciej kwarcie rzucił 11 punktów przy 5 rzutach - Suns zrobili kluczowy "run" i odskoczyli. W całym meczu Steve Nash zaliczył 16 asyst (20 pkt.), czyli o jedną więcej niż cały zespół Toronto. Kapitan Kanada - veni vidi vici. To jeszcze nie wszystko - był to jego piąty mecz w tym sezonie, gdy miał więcej asyst niż cały zespół rywali. I to też jeszcze nie wszystko. Był to szósty mecz Nasha w tym sezonie, gdy miał przynajmniej 16 asyst. Podczas gdy w 2008/09 miał takich meczów ...pięć.

Raptors kolejny raz wyglądali moim zdaniem fatalnie, grali bez przysłowiowego zęba, mimo tylu pudeł nie opanowali wcale desek. J-Rich (22 pkt., 4x3) i G-Hill zebrali po 9 piłek - z czego razem 15 w obronie. Mam też nadzieję, graniczącą z pewnością, że to ostatni sezon, gdy Andrea Bargnani (24/7) i Bosh grają w jednym zespole. Jeden i drugi potrzebują obok siebie podkoszowego obrońcy, a już tym bardziej żaden z nich nie może pełnić tej roli przy tak słabo broniącym obwodzie.

Chyba najlepszy mecz w sezonie borykającego się z urazami nadgarstka i kolana Leandro Barbosy - 17 pkt. w 15 minut... I pech - skręcona kostka, przez którą opuści około kolejnych dwóch tygodni. Suns będą musieli zmienić dobrze funkcjonującą rotację rezerwowych, a niegłupim pomysłem byłoby podpisanie niegwarantowanej umowy z jakąś typową dwójką.


(6-11) MEMPHIS GRIZZLIES @ (8-10) LOS ANGELES CLIPPERS 88:98

Ilu z Was przestało oglądać ten mecz, gdy na starcie czwartej kwarty Grizzlies prowadzili już 20-toma punktami? Ominął Was niesamowity pościg Los Angeles Clippers, gdy ofensywa Grizzlies w czwartej kwarcie po prostu się rozpadła. Czegoś takiego jeszcze w tym sezonie nie widziałem. Doszło do tego, że przez ostatnie 4-5 minut Grizzlies prócz tego, że nie zdobyli punktu, to byli blokowani (Marcus Camby - 14/14/3b), tracili piłki, a Clippers - głównie Eric Gordon (29 pkt.) i Al Thornton (18) wyprowadzali kontrataki. Wielki comeback i chyba jak na razie najlepszy "run" w tym sezonie: 22-0 na koniec meczu (33-7 w czwartej kwarcie). Clippers mieli w tym meczu 29 przerwanych akcji przez bloki, przechwyty czy wybicia piłki na aut. Naprawdę postarali się, by wygrać to spotkanie, a Mike Dunleavy zgarnął zwycięstwo nr 600 w swojej karierze.

Marc Gasol (26/5/6a/3p/3b) trafia 78% z gry w ośmiu ostatnich meczach (59/76). Wczoraj miał 13/18 i dominował Zacha Randolpha i Chrisa Kamana przez trzy kwarty tego meczu. Jamaal Tinsley grał z ławki 10 minut więcej niż Mike Conley, ale w czwartej kwarcie Clippers wyłączyli rywalowi zasilanie. Wielkie zwycięstwo dla Clippers i po tym co widziałem w czwartej kwarcie nie pozostaje mi nic innego jak tylko dalej w nich wierzyć, bo przecież nadal do gry nie wrócił jeszcze Blake Griffin.


(14-4) ORLANDO MAGIC @ (3-14) NEW YORK KNICKS 114:102

Magic wygrali po raz szósty z rzędu na wyjeździe i było to ich 8 zwycięstwo z 9 ostatnich meczów. Knicks mieli znakomitą defensywną strategię w pierwszej połowie - zostawiali strzelców Magic tak niepilnowanych na obwodzie, że Ci mieli zbyt dużo czasu na to, by się zastanowić nad tym co robią...

Przez co spudłowali pierwsze 15 z 19 trójek w tym meczu. Magic oddali w tym meczu 38 rzutów za 3 i to jest rekord klubu, choćby kiedyś Nick Anderson i Dennis Scott jak ognia unikali wejść pod kosz... Ale gdy zaczęli grać do kosza -  odkryli to co wiedzą wszyscy - Knicks tam nic nie mają. Al Harrington grał momentami centra przeciwko Dwightowi Howardowi (24/16) i taki był to mecz. Nate Robinson rzucił 22 punkty w samej czwartej kwarcie i gdy było już po wszystkim - Robinson w ostatniej minucie postanowił bronić na całym. Hmm.




(13-4) BOSTON CELTICS @ (9-7) MIAMI HEAT 92:85

Kevin Garnett (24/8) w dwóch ostatnich meczach trafił 17 z 18 rzutów, z czego ponad połowa to są rzuty z 5-6 metrów. Jeden z takich rzutów właśnie przypieczętował wygraną Celtics w Miami, a KG zagrał niemal bezbłędne spotkanie. Trafił 11 z 12 i nie zaliczył żadnej straty. Do tego był jedynym "Celtem", który walczył na atakowanej desce i choć zebrał tam niepowalające na kolana 2 piłki, to przynajmniej z 3-4 razy były sytuacje, w których wkładając ręce przyczyniał się do wybijania piłki na aut przez graczy Heat albo do wybijania jej w stronę obrońców Celtics.

Był to mecz wieczoru, ale nie zachwycił. Żaden zespół przez dłuższy okres czasu nie potrafił ugruntować dobrej gry i oba zespoły zbyt łatwo pozwalały kończyć akcje w pomalowanym. Celtics prowadzili już jedenastoma punktami na starcie trzeciej kwarty, ale potem w przeciągu kolejnych 12 minut stracili więcej piłek (6) niż trafili rzutów (5) i koncertowe 3 minuty Michaela Beasley'a wróciło Heat do tego meczu - a nawet pozwoliło objąć prowadzenie 74:69.

Potem jednak na pedał gazu nacisnął Rajon Rondo (13/11a), wywalczył piłkę na atakowanej tablicy, zaliczył jakiś przechwyt, wjechał pod kosz, coś oddał, coś rzucił i pociągnął za sobą weteranów - bo inaczej to nie wyglądało. W końcówce znana kiedyś jako "Wielka trójka" trafiała rzuty - i Paul Pierce i Ray Allen za 3, aż w końcu Garnett na 38 sekund przed końcem dał sześć punktów przewagi, a Heat jak nie potrafili przez cały mecz, tak nadal pudłowali rzuty z czystych pozycji. Celtics nawet nie dochodzili z ręką - dlatego nie powinni być zbytnio szczęśliwi ze sposobu w jaki wygrali - a James Jones (0/5), Daequan Cook (1/6) rzucali jak dmuchanymi piłkami do Bałtyku. Mario Chalmers (9/1a) też mógł być bardziej agresywny, bo nie był, a trzy spudłowane rzuty wolne Jermaine'a O'Neala w dwóch ostatnich minutach zawaliły jego bardzo udany mecz (14/10) i to mimo problemów z faulami w pierwszej połowie. Dwyane Wade rzucił swoje 27 punktów, ale były okresy gry, gdy był zbyt niewidoczny, by Heat tylko siłą swojej rotacji mogli to spotkanie wygrać.

Celtics wygrali czwarty mecz z rzędu.


(5-12) PHILADELPHIA 76ERS @ (9-6) SAN ANTONIO SPURS 89:97

Spurs też wygrali po raz czwarty piąty z kolei, prowadząc od początku drugiej kwarty i kontrolując potem niewysoką przewagę. Do gry po kontuzji pachwiny wrócił Manu i w 16 minut zdobył 8 punktów. Grał Tony Parker (16), rządził i dzielił Tim Duncan (22/6/5/3b), ale Gregg Popovich zadowolony z tego meczu specjalnie nie będzie. W końcu "Szóstki" grały bez Lou Williamsa, Eltona Branda i Marreese'a Speightsa, a Spurs zaliczyli aż 18 strat, co im się często nie zdarza. DeJuan Blair przypomniał o sobie i w 16 minut zrobił double-double (11/10) i zablokował trzy rzuty. Słabo spisał się Richard Jefferson (7 pkt, 3/9 w 29 min), a Antonio McDyess najpewniej chciałby zapomnieć o tym meczu (0/2).

"Ostrogi" podejmują w czwartek Boston i muszą zdążyć z formą, bo nawet nieprzekonujący Celtics wyglądają na dzień dzisiejszy jednak trochę lepiej.


(9-8) HOUSTON ROCKETS @ (9-8) OKLAHOMA CITY THUNDER 100:91

Już w 22 sekundzie meczu Rockets stracili Luisa Scolę, który dostał w oko od Etana Thomasa. Argentyńczykowi założono 6 szwów i do meczu już nie wrócił. To tak by wyrównały się szanse, bo Thunder przystąpili do tego meczu bez Nenada Krstica i Nicka Collisona. Nadal jednak Rockets mieli przewagę na deskach i na przestrzeni całego meczu to właśnie ona zaważyła na zwycięstwie. Carl Landry rzucił 21 punktów, miał 10 zbiórek i kontynuuje znakomity sezon. Landry zebrał 5 piłek w ataku, po 4 zgarnęli David Andersen (12/8), Chuck Hayes i Kyle Lowry, a Rockets zaliczyli aż 23 zbiórki ofensywne, przez co oddali aż o 19 rzutów więcej niż OKC.

Thunder grali sprawnie w pierwszej połowie. Kevin Durant robił swoje, podobnie dwaj pozostali z "małej trójki", Westbrook i Green, ale po przerwie Aaron Brooks zdobył 18 ze swoich 21 punktów, a Landry 17 ze swoich 21. Rockets byli agresywniejsi, cześciej tarzali się po parkiecie, a grający w dziewięciu Thunder nie mieli ich czym w czwartej kwarcie zatrzymać. Minuty na pozycji centra dzielili już nie tak waleczny jak kiedyś Etan Thomas i - w zasadzie bardziej 3/4 - debiutant Serge Ibaka. Zebrali przez cały mecz łącznie tylko 5 piłek.


(2-15) MINNESOTA TIMBERWOLVES @ (12-5) DENVER NUGGETS 106:100

I stało się. I bardzo dobrze, że się stało. Może to obudzi w końcu Denver Nuggets. Już tydzień temu w fatalny sposób przegrali z LA Clippers, potem pozwolili w Pepsi Center rzucić Knicksom aż 125 punktów (i wygrali tylko trzema), a teraz porażka u siebie z Minnesotą. Jeszcze wczoraj wieczorem czytałem o tym jak to Chauncey Billups mówił, że wcale nie jest w strzeleckim dołku i nadal potrafi zdobywać punkty kiedy tylko chce... Ok, 2/13 z gry przeciwko Minnesocie, gdy akurat Nuggets mocno go potrzebowali w czwartej kwarcie, by uratować tyłek.

Nuggets wygrali pierwszą kwartę 40:25 i zanosiło się na piknik, ale stało się to o co martwił się przed meczem George Karl, mówiąc że jego zespół w ostatnich dwóch tygodniach zapomniał już jak wygrywał mecze - czyli twardą obroną i kontratakiem. I potem przyszedł szok w trzeciej kwarcie - 31:12 dla Wolves, za sprawą świetnego wczoraj Ryana Gomesa (27), ale też i debiutanta Jonny'ego Flynna czy Corey'a Brewera. Wolves, tak - Wolves rzucali na skut. 51% z gry i wygrali swój pierwszy mecz od czasu, gdy Damien Wilkins w ostatniej sekundzie wygrał spotkanie w Target Center z ...New Jersey Nets. Minął miesiąc i historia prawie zatoczyła koło - dziadzia Wilkins wrócił do pierwszej piątki i był tylko o 4 asysty od triple-double - 15/12/6. JR Smith 0/4 za 3, Carmelo Anthony aż 19 punktów w pierwszej kwarcie, ale do 45 minuty meczu rzucił potem zaledwie 4, wyglądając na zrezygnowanego. Tu nawet nie było wielkiej końcówki, a mogła być, gdyby tylko Nuggets trochę bardziej powalczyli, by wydrzeć "Wilkom" tą wygraną. Minnesota prowadziła 6-7 punktami na 2-3 minuty przed końcem i można było przewidzieć, że - podobnie jak w zeszłym sezonie - Wolves nie będą wiedzieć jak dowieźć to do końca. I w gruncie rzeczy choć wygrali to w tej końcówce tak jakby trochę po omacku. No ale jeśli Anthony w ostatnich sekundach akcji bezsensownie fauluje Wilkinsa z miną napranej prochami modelki? Jeśli dobrze widziałem to ktoś wczoraj w komentarzach prosił o notkę na temat Carmelo. Hmm, dzisiaj? Powinien brać przykład z Kobe'go Bryanta, który nigdy nie odpuszcza, nawet gdyby grał przeciwko niewidomym w szlafrokach rzuciłby im bez bólu 40 punktów, po 10 w każdej kwarcie, gdyby tylko jego zespół tego potrzebował.

Chris Andersen ma naprawdę problem z kolanem i to jeden z tych pozaboiskowych powodów, które wpływają na słabszą grę Nuggets. Wolves atakowali go tak często, że można było pomyśleć, że to 2020 rok i Andersen zbliża się do pięćdziesiątki.

“Tell me the five guys that I can put on the court to play hard every possession. Tell me. I had it last year. I had a play-hard team last year. I don’t have a play-hard team this year and it’s making me very angry.”  George Karl po meczu.


(7-10) NEW ORLEANS HORNETS @ (8-8) SACRAMENTO KINGS 96:112

Rodzina Beno Udriha (13 pkt.) przyleciała aż ze Słowenii, by obejrzeć syna, a tu koncertowy mecz zagrał Sergio Rodriguez (24 pkt. - career high). Koszykarsko - to był mecz wieczoru. Miałem napisać pean na cześć TYCH Sacramento Kings, ale napiszę krótko (choć pewnie mi to nie wyjdzie) - Paul Westphal i Geoff Petrie odmienili ten zespół jednej nocy - podczas draftu. Wybrali Tyreke'a Evansa, wybrali Omriego Casspiego, sprowadzili Sergio Rodrigueza i ta trójka robi wielką różnicę. Kings grają z sercem, z zębem, z agresją, czasem nawet bronią strefą, cały czas szukają kontrataku i łatwych punktów. Nie utrudniają sobie gry. Kings grają w tym sezonie tak agresywnie, że Andres Nocioni na tle drużyny wygląda jak spokojny i wyważony weteran.

Oczywiście w drugim sezonie coraz lepiej gra Jason Thompson (22/14), ale Kings są wszędzie, zbierają wszyscy, każdy każdemu kibicuje, ławka żyje. Nie spodziewałem się, że Westphal tak szybko będzie potrafił odmienić tak źle wyglądający w zeszłym sezonie zespół. Oczywiście jeszcze bardziej skrótowo można powiedzieć "No tak, zmienia ich Evans", ale to nie jest do końca prawda. Nawet Beno Udrih gra z płomieniami w oczach, Rodriguez od dwóch tygodni gra najlepszą koszykówkę nawet nie swojego życia, a życia, o którym marzy Jose Calderon (2/7a vs Suns), a Casspi? Casspi jest po prostu fantastyczny. 205 cm, cały czas w ruchu, łatwe punkty, trójki, twarda - choć niewyuczona jeszcze - defensywa i dlatego gra po 25-30 minut, a Kings po 16 meczach sezonu mają bilans 0.500.  O meczu nie napiszę, prócz tego, że Rodriguez odmienił losy spotkania wchodząc w drugiej i czwartej kwarcie, a tylko David West (24/2z) z Emeką Okaforem (20/9/2b) trzymali Hornets w tym spotkaniu. No ale to też nie powinno dziwić, bo nie grał Spencer Hawes (kolano), a za Thompsonem byli tylko Kenny Thomas i rookie Jon Brockman. Brawo Kings, "moi Kings". To jest zespół, któremu warto kibicować i to był mecz, który naprawdę warto obejrzeć jeśli chcecie sobie coś odtworzyć z ILP i nie wiecie na co się zdecydować...


(0-17) NEW JERSEY NETS @ LOS ANGELES LAKERS (13-3) 87:106

...No na pewno nie na to... 27:12 dla Lakers już po 1szej kwarcie. Kobe Bryant nie rozróżnia rywali. Mało go to obchodzi. 30 punktów, 8 zbiórek, 7 asyst w 28 minut (11/17 z gry).

Podziel się

TOP 10 ZAGRAŃ: 29 LISTOPADA 2009

poniedziałek, 30 listopada 2009 8:47


Podziel się

BEN WALLACE IS BACK

niedziela, 29 listopada 2009 21:45


 

 

Maciej Kwiatkowski


Od dwóch dni nie rozstaję się z czerwonym trykotem Pistons z #3. Teraz Ben Wallace gra z #6, ale dwa ostatnie mecze każą mi się puknąć w pierś (w zasadzie - przedziurawić ją na wylot) - zresztą cały ten sezon, aż zacząłem dumnie nosić koszulkę "Big Bena".


Najpierw w piątek 10 zbiórek ofensywnych przeciwko LA Clippers, a dzisiaj? 11 w ataku przeciwko Atlancie. Do tego zwycięstwo przetrzebionych Pistons na własnym parkiecie. W całym meczu Wallace miał 18 desek i 10 punktów. Skąd ta zmiana? Czemu nie grał tak w Cleveland?


Sławek Mróz twierdzi, że to dlatego, że Wallace więcej czasu spędza teraz kryjąc środkowych, gdy w Cleveland obok Ilgauskasa musiał biegać za czwórkami. To z pewnością jeden z powodów. Sam Wallace z kolei był już bliski zakończenia kariery tego lata, a ja pisałem "to co zostało z Bena Wallace'a" - za przeproszeniem - gówno wiedziałem.


"Big Ben" gra w tym sezonie średnio 30.5 minut - co dowodzi tego, że faktycznie po tym jak rodzina przekonała go do kontynuowania kariery - mocno pracował nad powrotem do formy fizycznej przed sezonem.


Statystyki?


Najlepszy eFG% od czasów, gdy w sezonie 1998/99 rozegrał 46 meczów jeszcze w Washington Wizards.


Zdecydowanie najlepszy wskaźnik zbiórek w ataku (ORB%) W KARIERZE!


Natomiast ogólny wskaźnik zbiórek (TRB%) tylko minimalnie gorszy od ostatnich trzech sezonów (2003-06) w barwach Pistons, w tym oczywiście sezonu mistrzowskiego.


Podziel się

DNIÓWKA: NETS 0-17? ZIEMIA JEST OKRĄGŁA?

niedziela, 29 listopada 2009 18:47

DNIÓWKA: 29 LISTOPADA (niedziela)


[ Copy this | Start New | Full Size ]








Maciej Kwiatkowski



19.00 (13-3) PHOENIX SUNS @ (7-10) TORONTO RAPTORS - 
Szykuje się ostre strzelanie w Toronto. Phoenix Suns, którzy przewodzą niemal wszystkim statystykom ofensywnym w lidze (eFG%, punkty na 100 pozycji w ataku, punkty na mecz) zamierzą się z najgorszymi w obronie Raptors, którzy w ostatnich 3 meczach stracili średnio niemal 115 punktów i ostatni raz zatrzymali rywali poniżej "setki" ponad dwa tygodnie temu. - Khonrad

19.00 (12-4) ATLANTA HAWKS @ (5-11) DETROIT PISTONS - Pistons grają niemal cały miesiąc bez Prince'a i Hamiltona, a teraz będą musieli sobie radzić bez Bena Gordona. W dodatku - Charlie Villanueva zostanie od tego meczu przesunięty do roli pierwszego wchodzącego z ławki. W Atlancie dopiero w piątek odżył Mike Bibby (21 pkt.), który w poprzednich pięciu meczach rzucał 7.2 pkt. i trafiał 32% z gry.


21.30 (6-10) MEMPHIS GRIZZLIES @ (7-10) LOS ANGELES CLIPPERS -
Welcome back Mr. Randolph. Krepy Zach jest jednym z najlepiej grających koszykarzy przeciwko swoim byłym zespołom. W zeszłym roku w pojedynkę pokonał Portland. Przedwczoraj zrobił to ponownie. Clippers strzeżcie się !!! - AI3_BACK_2010

00.00 (12-4) BOSTON CELTICS @ (9-6) MIAMI HEAT - Jermaine O'Neal może opuścić ten mecz z powodu kłopotów zdrowotnych w rodzinie. Bez niego w składzie (16 zb. przeciwko Magic ostatnio) Heat mogą mieć problemy na deskach, ale kto w Bostonie zatrzyma Dwyane'a Wade'a?

00.00 (13-4) ORLANDO MAGIC @ (3-13) NEW YORK KNICKS - B-2-B dla Orlando Magic na wcale nie tak łatwym terenie, o czym przekonali się tydzień temu Celtics. Knicks po niespodziewanie zaciętym meczu w Denver (125:128), bez Edzia Curry'ego, ale z plotkami o ewentualnym powrocie Jonathana Bendera.

01.00 (8-8) HOUSTON ROCKETS @ (9-7) OKLAHOMA CITY THUNDER -
Thunder wkroczyli do Top10 mojego power-rankingu i zajęli w nim miejsce Rockets. Kevin Durant może mieć jednak trudne zadanie przeciw Shane'owi Battierowi i Trevorowi Arizie. Czy Rockets wykorzystają problemy Thunder z pozycją rezerwowego PG? Kontuzjowani są i Kevin Ollie i Shaun Livingston, więc sprowadzono Mike'a Wilksa.

01.00 (5-11) PHILADELPHIA 76ERS @ (8-6) SAN ANTONIO SPURS -
Wydaje sę że Ostrogi mają za sobą mały kryzys z początku sezonu i mogą sprawić że w Filadelfii jeszcze głośniej zacznie mówić się o zatrudnieniu A.Iversona - bubu

02.00 (1-15) MINNESOTA TIMBERWOLVES @ (12-4) DENVER NUGGETS -
Kurt Rambis w końcu zaczyna skłaniać się ku wprowadzeniu Ramona Sessionsa do pierwszej piątki (na co czekają tylko dwa moje teamy fantasy - jeśli ktoś go wyrzucił u Was w lidze, lepiej go szybko zgarnijcie).

03.00 (7-9) NEW ORLEANS HORNETS @ (7-8) SACRAMENTO KINGS -
Hornets bez CP3 grają lepiej, niż z nim - to daje do myślenia. Sensacyjna jest zwłaszcza postawa Darrena Collisona. Dzisiaj "DC2" zmierzy się z innym fantastycznym młodym rozgrywającym - Tyrekem Evansem. Dla obu jest to świetna okazja na tzw. statement. W ostatnim meczu Collison przyćmił przecież Brandona Jenningsa... - oggozo

03.30 (0-16) NEW JERSEY NETS @ (12-3) LOS ANGELES LAKERS -
Nets są zespołem który najlepiej w lidze broni przeciwko Bryantowi (tylko 32% FG w 11 ostatnich meczach), ale nie ma już żadnego który się do tego przyczynił (Jefferson, Carter, Kidd). Jest za to zespół w którym już chyba nikt nie wierzy że uda się uniknąć najgorszego startu w historii NBA (0-17) - Bon3s



Jeśli macie ochotę zapowiedzieć mecz jednym-dwoma zdaniami (nie więcej), wybierzcie jedno spotkanie i zostawcie komentarz.


30 listopada, poniedziałek:

    02.00        CHICAGO @ MILWAUKEE
    02.30        PHILADELPHIA @ DALLAS
    03.00        MEMPHIS @ UTAH
    04.30        INDIANA @ GOLDEN STATE

Podziel się

THE BEATLES 1000 LAT PÓŹNIEJ!!!

niedziela, 29 listopada 2009 17:42
Michał Górny


Podziel się

Licznik odwiedzin:  18 718 178  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      






[ Copy this | Start New | Full Size ]






















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 18718178

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u

Wyniki ankiety

Czy Golden State Warriors awansują do playoffów?

Tak : 0%
Nie: 0%

Łączna liczba głosów: 0