
źródło: turner.com
Piotr Makulec
Sports Illustrated przyszykował kolejną sondę, pytając tym razem 173 zawodników z NBA, kto ich zdaniem jest najtwardszym defensorem w lidze. Ogólnie na pierwszą piątkę nie ma co narzekać, choć moim skromnym (subiektywnym) zdaniem brakuje w czołówce Chauncey'a Billupsa z Denver Nuggets. A Wy zgadzacie się z wynikami głosowania?
Ron Artest, Los Angeles Lakers 42%
Kobe Bryant, Los Angeles Lakers 13%
Dwight Howard, Orlando Magic 12%
Kevin Garnett, Boston Celtics 6%
Shane Battier, Houston Rockets 4%

Jeśli game-planem Lakers było ogrywanie wysokich w pierwszej połowie, to w trzeciej kwarcie już 85% akcji szło do Gasola lub Bynuma, a do tego gdzieś cały czas krążył sobie Kobe Bryant (30 pkt, 9 zb, 7 as, 10/26, 3 str), tym razem nie tracący piłek jak w dwóch poprzednich meczach (łącznie 16), choć też aż czterokrotnie dający się zablokować.
Update: A tak robi to mr Nash (Usiak dzięki za linka)


źródło: espn.com
Piotr Makulec
Andrew Bogut z Milwaukee Bucks został dzisiaj wybrany Graczem Tygodnia w Konferencji Wschodniej NBA. W Konferencji Zachodniej identyczne wyróżnienie otrzymał Brandon Roy z Portland Trail Blazers, za mecze rozegrane między poniedziałkiem 8. marca a niedzielą 14. marca 2010 roku.
Bogut w minionych siedmiu dniach zdobywał średnio 19.3 punktu, 13.7 zbiórki (drugi w NBA) i 3.67 bloku (pierwszy w NBA), prowadząc Bucks do trzech zwycięstw w 3 meczach. Roy zakończył tydzień ze średnią 27.0 punktów w meczu i 56.7% skutecznością z gry, dzięki czemu Blazers zanotowali bilans 4-0.
Innymi nominowanymi do nagrody byli: Stephen Jackson z Charlotte Bobcats, LeBron James z Cleveland Cavaliers, Luis Scola z Houston Rockets, Dwight Howard z Orlando Magic, Amar'e Stoudemire z Phoenix Suns i Manu Ginobili z San Antonio Spurs.
Piotr Makulec
Gerard Anderson z Cal State Fullerton zrobił coś, co powinno zostać Wsadem Sezonu. Zobaczcie sami...
BOSTON 93, CLEVELAND 104
Wielkie zwycięstwo Quickcats. Orlando Magic byli w ostatnich tygodniach najlepszym teamem w lidze, a tymczasem bez Geralda Wallace'a, "Kiciusie" zagrały idealny mecz. Przez cały sezon nawet gdy pokonują Lakers czy Cleveland, to zaraz przypominają o swoich słabościach, ale jeśli w jednym meczu potrafią pozbyć się strat, zagęścić środek obrony i trafiać co jakiś czas rzuty z wyskoku - to wtedy są w stanie pokonać każdy zespół w lidze, a być może nawet - bo teraz już nie pozostawiają innego wyboru - wygrać ciężką sześcio-siedmiomeczową serię w pierwszej rundzie. W Orlando zagrali przecież bez swojego jedynego All-Star, polegając nie tylko na Stephenie Jacksonie (28 pkt, 6 as, 6 zb, 10/20), ale na game-planie, w którym podwajali i potrajali Dwighta Howarda (27 pkt, 16 zb, 12/14, 3/10 ft) bez ustanku. Nawet jeśli Howard nadal potrafił robić swoje.Magic przegrali ten mecz na deskach 34-40, a Lewis nie tylko znowu był niewidoczny w ofensywie, ale przez 110 minut gry w minionym tygodniu zebrał zaledwie 11 piłek z tablic.
To co zagrali Thunder było jednym z najlepszych ofensywnych pokazów w tym sezonie - 60% z gry to ich rekord. 119 punktów i efektywność aż 129.3 pkt. (na 100 pozycji w ataku) - absolutnie powalające na kolana. Nie chodzi zresztą o liczby, ale o styl w jakim to zrobili, zamazując niedawną porażkę w Denver, gdzie zagrali chyba najgorszy mecz sezonu. Westbrook latał nad parkietem, wyprowadzając często kontry 1-na-3, w stylu w jakim potrafi to robić jeszcze chyba tylko LeBron James. Od debiutanckiego sezonu Westbrook poprawił zdecydowanie kończenie akcji lewą ręką, a umiejętność trafiania tzw PUJIT plus niesamowita szybkość i atletyczność stworzyły z niego w tym sezonie jednoosobowy fast-break. PUJIT to skrót wymyślony przez oklahomański Daily Thunder. PUJIT czyli "Pull Up Jumpers In Transition".
Licznik odwiedzin: 17 059 655 (wersja testowa)
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: