Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 285 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS




PRZERWA NA ŻĄDANIE (30.05.2012)

czwartek, 31 maja 2012 11:19

 

Bartek Tomczak

 

Przerwa na Żądanie i mecz numer 2- Miami Heat vs. Boston Celtics.

 

Program dostępny w lepszej jakości, po przestawieniu na 720p.

 


Podziel się

FAUL NA RONDO, WADE NAD GARNETTEM

czwartek, 31 maja 2012 10:00

 

 

Maciej Kwiatkowski

 


Na 1.33 przed końcem dogrywki, przy stanie 115:115 Rajon Rondo wszedł pod kosz i nie trafił layupu. Wylądował na kolanach i długo zbierał się by wstać z parkietu. W tym czasie Miami Heat wyprowadzili kontratak, LeBron James znalazł Udonisa Haslema i ten dał z góry, dając też Miami dwupunktowe prowadzenie. Powtórka pokazała, że Rondo przy swoim niecelnym layupie został trafiony ręką w głowę przez Dwyane'a Wade'a.  

 

"It was obvious," - powiedział po być może swoim najlepszym występie w karierze, a po zakończeniu samego meczu został jeszcze na parkiecie i rozmawiał z sędziami. 

 

"We all thought he got hit. I'll say it. He did, but what can you do about it?" - dodał Ray Allen, którego trójka dała Celtics dogrywkę po tym jak w trzech ostatnich minutach czwartej kwarty Heat zaliczyli run 7-0. 

 

W kolejnej akcji, na 59 sek. przed końcem Wade wszedł pod kosz i skończył akcję przy obręczy z faulem Kevina Garnetta. W tym samym czasie gdy Garnett uderzył go w rękę, Wade będąc już w powietrzu zrobił sobie przestrzeń prawą stopą, odpychając nią lewe kolano Garnetta. Sędziowie odgwizdali faul KG, Wade trafił drugi rzut wolny i Heat prowadzili 110:105.

 

 


 

 

W ostatnich dwóch minutach dogrywki Celtics nie zastawili też jednak Jamesa przy dobitce, Mario Chalmers miał świetny steal przy podaniu Garnetta pod koszem do Brandona Bassa. W końcu najlepszą okazją jaką wypracowali Celtics przegrywając 105:110 był rzut za trzy Garnetta z lewego rogu boiska na 47 sek. przed końcem - airball. 

 

Celtics od pierwszych minut, prowadzeni przez Rondo, grali dokładniej, z większym pomysłem i bardziej twardo niż w meczu nr 1. Heat wrócili jednak z odpowiedzią i po raz trzeci w ostatniej serii pięciu zwycięstw odrobili dwucyfrowe straty (32:47 z II kwarty).

 

Obaj trenerzy zasłużyli też na plus za usprawnienia, które miały wpływ na przebieg obydwu połów. Doc Rivers za podwajanie Wade'a do przerwy w post-up i pick&rollu, co sprawiło, że w pierwszej kwarcie zanotowałem sobie coś takiego: "Czy Wade w ogóle gra?". W drugiej połowie Erik Spoelstra, widząc 20 punktów i 7 asyst Rondo w pierwsze 24 minuty, postanowił switchować na zasłonach z Rondo i Paulem Pierce'm jako kozłującymi, a to pomogło Miami odrobić jedenaście punktów straty z trzeciej kwarty. 

 

Był też jeszcze niecelny rzut wolny Wade'a, który mógł dać Heat prowadzenie 100:96 na 48 sekund przed końcem czwartej kwarty. Były dwa pudła Jamesa w ostatnich 21 sekundach normalnego czasu gry - jeden lay-up lewą ręką, jedna izolacja z Rondo i rzut z półdystansu przed buzzerem. Były też dwa problematyczne faule na korzyść Miami w dogrywce. Innymi słowy - klasyczny mecz, jeśli nie lubisz Miami i chcesz poklikać kciuk w dół na youtube. 

 

Z drugiej strony - bardzo dobry mecz Rondo i Celtics, a mimo tego Heat byli w stanie odpowiedzieć i wygrać być może przełomowe spotkanie tej serii.

 



Podziel się

DOBRZE DLA HORNETS

czwartek, 31 maja 2012 9:05

Maciej Kwiatkowski 

 

Michał był pewien, że wybór nr 1 Draftu 2012 trafi do New Orleans Hornets. Istniała tutaj bowiem wiadoma konspiracyjna zależność. Od grudnia 2010 roku do kwietnia 2012 roku Hornets byli zarządzani przez Davida Sterna i NBA. Stało się to po tym jak poprzedni właściciel, starający się nie przekraczać luxury-tax George Shinn miał kłopoty w sprzedaniu klubu na bezrybiu jakim stała się przytłoczona ekonomicznie skutkami huraganu Katrina i typowo futbolowa (Saints) Luizjana.  

 

Przez piętnąście miesięcy sytuacja dla samego Sterna była niezręczna, bo zawetowanie przez niego wymiany Chrisa Paula do Los Angeles Lakers, potraktowane zostało powszechnie jako weto komisarza NBA, a nie jako weto właściciela klubu.

 

Wcześniej, na początku 2011 roku Mark Cuban, jeden z 29 innych właścicieli biorących udział w trzymaniu Hornets pod kroplówką, miał z kolei pretensje do Sterna za to, że  wymieniając Marcusa Thorntona do Sacramento w zamian za Carla Landry'ego, przejął też 2,237,805 dolarów więcej w kontrakcie silnego skrzydłowego. 

 

Tom Benson, właściciel New Orleans Saints obronił w kwietniu tego roku NBA przed widmem kolejnych kłopotliwych decyzji i przede wszystkim możliwymi przenosinami Hornets do innego miasta. Dlatego popularną teoria konspiracyjną może być to, że w nagrodę za pomoc Stern dał mu kopniaka na start w postaci wyboru nr 1 Draftu 2012. 

 

Jest jeszcze druga teoria - mniej konspiracyjna. Cieszę się, że wybór trafił akurat do drużyny kierowanej przez Monty'ego Williamsa. Ponieważ nie tylko stracił on Paula, ale w 57 meczach skróconego sezonu nie miał do dyspozycji Erica Gordona, a w 39 meczach grał bez Emeki Okafora. Pomimo nieposiadania w składzie tak naprawdę żadnych wielkich nazwisk (Trevor Ariza?), Hornets otrzymali dobre sezony od takich ludzi jak Jarrett Jack, Greivis Vasquez, Jason Smith i Gustavo Ayon. Trenerzy przeciwnych drużyn podkreślali zaś, że mimo braku talentu ofensywnego, Hornets grają twardo, podwajając pick&roll, rotują w obronie i w czwartych kwartach brakuje im po prostu kogoś kto skończy dla nich mecz.

 

Gdy do gry wrócił Gordon, wygrywanie stało się łatwiejsze i Hornets zaliczyli bilans 5-2 w tych siedmiu z 13 ostatnich spotkań sezonu. Gordon miał oczywiście swoje prywatne powody, żeby pokazać się w grze zanim stanie się zastrzeżonym wolnym agentem. Hornets zakończyli za to sezon z 16 defensywą NBA. A jeśli przedstawić to inaczej - pozwalali rywalom na 44% z gry, zajmując 11 miejsce w bronionej skuteczności. 

 

Oto bilans w kwietniu pięciu drużyn, które miały największe szanse na wybór z nr 1: 

 

8-6 New Orleans Hornets
8-7 Washington Wizards
6-10 Cleveland Cavaliers
4-10 Sacramento Kings
0-16 Charlotte Bobcats 

 

Możemy się więc spodziewać, że w najbliższej wypowiedzi Stern użyje tej lub podobnej statystyki, aby podkreślić, że Hornets wygrali pick nr 1 nie tankując i grając do końca. Przeciętny talent prowadzony przez jednego z najlepszych młodych nauczycieli defensywy w NBA zostanie teraz wzmocniony być może najlepszym obrońcą, który przyszedł do NBA od czasu Dwighta Howarda.  

 

Lub możemy też użyć oczywiście teorii konspiracyjnej, albo podkreślać, że od 2004 roku zespół z najgorszym bilansem nie wygrał loterii draftu, aprobując tym niejako tankowanie. Z drugiej strony - co w tym złego, jeśli właśnie to po kontuzji Davida Robinsona zrobili San Antonio Spurs w sezonie 1996/97 i od tamtego czasu nigdy nie byli w loterii. Możemy o tym myśleć na trzy sposoby. Od strony boiskowej - dobry coach dostał idealnego zawodnika po dobrej pracy z dalekim od ideału składem.

 



Podziel się

PRZERWA NA ŻĄDANIE (29.05.2012)

środa, 30 maja 2012 12:21

 

Bartek Tomczak

 

Przerwa na Żądanie mogłaby zmienić dzisiaj nazwę na San Antonio Spurs.

 

Program dostępny w lepszej jakości, po przestawieniu na 720p.

 


Podziel się

SAN ANTONIO SPURS SĄ OBECNIE CZYMŚ INNYM

środa, 30 maja 2012 8:13

 

Maciej Kwiatkowski


Nadchodzi powoli czas, w którym powinniśmy chyba zadać sobie pytanie: czy taśmy z egzekucją ofensywną San Antonio Spurs w tych playoffach nie powinny zostać umieszczone w Hall of Fame jako przykład tego JAK powinno grać się w koszykówkę? Pięciu graczy na parkiecie - każdy rzuca, podaje i zbiera. Wszyscy dzielą się piłką.  

 

Kilka przykładów i kilka indywidualnych akcji z meczu nr 2, w którym zdobyli 120 punktów, o dziewięć więcej niż Oklahoma. 


Półkontratak, Tony Parker, (klasycznie) strzelec w lewym rogu, ścięcie, dunk:



 
Gregg Popovich chwali europejskich trenerów za szkolenie wysokich graczy, a potem z nich korzysta. Tiago Splitter pochodzi z Brazylii, ale w wieku 15 lat przeniósł się do Hiszpanii. Wczoraj miał trzy asysty, oto jedna z nich:



 


Parker był najlepszy na parkiecie, rzucił 34 punkty, rozdał 8 asyst i trafił 11 z 15 rzutów spoza trzech metrów od kosza. To nie jest jednak nawet połowa historii, bo trafił też 5 z 6 w polu trzech sekund:

 

 


Leonard i Danny Green sprawili, że grają bardziej atletycznie. Teraz Spurs mają też wsady. Tim Duncan? Tim Duncan robi to nad Serge'm Ibaką. Hello:





 

Pierwsze siedem minut trzeciej kwarty w wykonaniu San Antonio Spurs mogło być najlepszą team-basketball jaką widzieliśmy w tych playoffach. Thunder stoją i w zasadzie nie wiedzą co się dzieje. A to tylko extra-pass. Np extra-pass za plecami.



 

Na koniec Manu Ginobili drugi mecz z rzędu trafiał najważniejsze rzuty w czwartej kwarcie:

 



Podziel się

W SZATNI SAN ANTONIO, CZĘŚĆ 2

wtorek, 29 maja 2012 18:27

 

 

Maciej Kwiatkowski

 

Dziś przed meczem nr 2 tylko jeden cytat. Trzeba dawkować humor. Gregg Popovich został w poniedziałek zapytany o to czemu Stephen Jackson spisuje się dotychczas tak dobrze jako defensor na Kevinie Durancie:

 

“Because Jack has absolutely no idea what he’s doing…"

 

Jako cichy fan Bobcats nie jestem absolutnie zdziwiony tym, że Jackson i Boris Diaw spisują się tak dobrze w San Antonio, podczas gdy w Charlotte w dwóch ostatnich sezonach byli zawodnikami najczęściej obwinianymi za porażki. Czy to za złą selekcję rzutową (Jackson), czy to za pasywność i formę fizyczną (Diaw). Nowy klub, mniejsze role, dobry trener i wszystko się kręci. Popovich może być jedynym trenerem w NBA, który jest w stanie okiełznać Jacksona. On i Tim Duncan. To prawdziwy sekret, gdy pomyśli się jak odmiennymi są charakterami.


Podziel się

SCOTT BROOKS ŻAŁUJE SWOJEJ DECYZJI

wtorek, 29 maja 2012 17:53

Maciej Kwiatkowski

 

Serge Ibaka zaliczył +11 przez 22 minuty pobytu na parkiecie w meczu nr 1. Nie zagrał jednak przez 16 ostatnich minut, które zadecydowały o zwycięstwie San Antonio Spurs. Scott Brooks postawił najpierw na Nicka Collisona, a potem przez 9 ostatnich minut na parkiecie przebywał Kendrick Perkins.

 

W tym czasie Manu Ginobili i Tony Parker wyciągali Perkinsa spod kosza, a James Harden notorycznie znajdował się w sytuacji, w której był głównym obrońcą na pomocy (podobnie - Ray Allen i Paul Pierce wczoraj, gdy D-Wade i LBJ wyciągali Kevina Garnetta, a potem atakowali go po koźle). 

 

"I think every decision you make, if it doesn't work out, you say, 'Why'd you do that?' and I'm right (there) with you on that. I wish I would have played Serge Sunday night." - powiedział Brooks po poniedziałkowym treningu.

 

Perkins jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym obrońcą w post-up, ale jego wartość maksymalizuje się praktycznie tylko w matchupach z Dwightem Howardem czy z Andrew Bynumem. W tej serii Tim Duncan stoi dotychczas na linii rzutów wolnych lub stawia zasłony i Perkins gra dalej od kosza, w mniej komfortowym dla siebie miejscu. 

 

Ibaka też jest co najwyżej solidnym obrońcą w pick/roll, ale przemawiają za nim dwie rzeczy, których Perkins nie ma: Ibaka może sadzić susy i ratować się blokiem plus w ataku jego rzut z pięciu metrów jest czymś co Spurs muszą respektować. W czwartej kwarcie meczu nr 1 Duncan mógł sobie kompletnie olewać Perkinsa, gdy Big 3 Oklahomy próbowała grać pick/roll i była osaczona. Przez pierwsze sześć minut czwartej kwarty Thunder zdobyli pięć punktów, przez co można było dyskutować co w ostatniej części meczu wyglądało gorzej: obrona Thunder czy ich atak. 

 

Po trzech kwartach wydawało się, że decyzja Scotta Brooksa o small-ballu może przynieść Oklahomie zwycięstwo. Potem popełnił jeden błąd i przegrał mecz. Brooks dodał też, że w czwartej kwarcie Harden otrzyma więcej okazji do gry z piłką niż w meczu nr 1, gdy wg Oklahoman zainicjował tylko trzy akcje.

 

Zobaczymy jak potoczy się dzisiejsze spotkanie i kto spędzi na parkiecie więcej czasu - Ibaka (22 minuty) czy Perkins (28). It's all about the matchups.



Podziel się

SĘDZIOWIE DAJĄ LEKCJE W FINAŁACH KONFERENCJI?

wtorek, 29 maja 2012 12:55

Maciej Kwiatkowski

 

Cztery przewinienia techniczne odgwizdali wczoraj sędziowie na Boston Celtics. Jest to fakt, nie metafora. Dwa z tych przewinień zostały zastosowane przy kwestionowaniu decyzji arbitrów. Wydaje mi się, że to mogła być lekcja, którą NBA i sędziowie usiłują dać drużynom w finale Konferencji Wschodniej. Próbują narzucić ton w jakim gwizdane będą spotkania, choć widziałem już wielokrotnie jak ten ton potrafił się zmieniać w zależności od tego, która grupa arbitrów sędziowała dalsze mecze. Zobaczymy - póki co Ed Malloy, Danny Crawford i Jason Phillips przetarli szlak i nie było to łatwe dla oczu.

 

W tym drugim finale konferencji, na Zachodzie sędziowie zdają się dawać lekcję Jamesowi Hardenowi. Tutaj na Wschodzie są to natomiast mało subtelne wskazówki dla zawodników i graczy, aby po prostu nie usiłowali kwestionować ich decyzji. Nawet jeżeli w sezonie regularnym takie rzeczy są karane może w 20% procent przypadków albo w ogóle, gdy patrzy się na resume gracza czy trenera. 

 

Ray Allen i Doc Rivers tak właśnie otrzymali wczoraj swoje faule techniczne. Dla Riversa był to pierwszy dach w tym post-season:

 

 

Ten drugi "faul" był drugim opóźnieniem gry Celtics, automatycznie karanym przewinieniem technicznym. Dach Allena? Spojrzał na sędziego, ale odszedł w drugą stronę. Rivers otrzymał dacha za zwykłe "Come on Eddie", choć nie wiadomo czy nie był to po prostu kolejny raz, gdy usiłował pracować na sędziami wtrakcie meczu.

 

Zobaczymy jak z biegiem tej serii arbitrzy będą podchodzić do kwestii płakania po gwizdkach (Allen) lub z powodu ich braku (Rivers). Nie lubimy, gdy zawodnicy/trenerzy z tym przesadzają, ale nie lubimy też, gdy sędziowie odgradzają się od zawodników i trenerów, zbyt skrupulatnie usiłując grać swoje role.



Podziel się

TRACY MCGRADY W REKLAMIE CHIŃSKIEGO PIWA

wtorek, 29 maja 2012 10:32

Maciej Kwiatkowski

 

Tracy McGrady najwidoczniej wciąż jest gwiazdą w Chinach, ale nawet tam zadbali o to by wypunktować to, że T-Mac nie podskoczy już do obręczy, trzymając w lewym ręku sześciopak piwa... Taki subtelny diss:

 


Podziel się

PRZERWA NA ŻĄDANIE (28.05.2012)

wtorek, 29 maja 2012 9:50

 

Bartek Tomczak

 

Przerwa na Żądanie, z podsumowaniem pierwszego spotkania finału konferencji wschodniej- Miami Heat vs. Boston Celtics.

 

Program dostępny w lepszej jakości, po przestawieniu na 720p.

 


Podziel się

Licznik odwiedzin:  18 767 455  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   






[ Copy this | Start New | Full Size ]






















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 18767455

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u

Wyniki ankiety

Czy Golden State Warriors awansują do playoffów?

Tak : 0%
Nie: 0%

Łączna liczba głosów: 0