Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 285 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS




ZAPOWIEDŹ EUROBASKET 2009: FRANCJA - NBA PO FRANCUSKU

piątek, 31 lipca 2009 23:49
Maciej Kwiatkowski





Gdyby wszyscy Europejczycy grający w NBA mogli wziąć udział we wrześniu w EuroBasket 2009, to oglądalibyśmy nie lada turniej. Tak się niestety nie stanie. Jeśli jednak kibice w Polsce pragną zobaczyć namiastkę NBA nad Wisłą, to mogą śmiało kibicować reprezentacji Francji w jej walce o awans do wrześniowych mistrzostw.

Znamy już 15 drużyn, które wezmą udział w EuroBaskecie. O jedno pozostałe miejsce walczyć będzie sześć najlepszych zespołów, które nie zdołały awansować w zeszłorocznych kwalifikacjach. Turniej barażowy rozpocznie się 5 sierpnia we włoskim Cagliari, a już pierwszego dnia spotkają się ze sobą dwaj faworyci, gospodarze i walcząca o podtrzymanie historycznej passy Francja.

Na ekrany kin wchodzi właśnie film "Coco Channel" z charyzmatyczną Audrey Tatou; prasa plotkarska raz po raz donosi o kulisach związku prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i jego żony, byłej modelki Carly Bruni. Francuzi mają też swoje zaszczytne miejsca w naszej prasie sportowej, gdy kibice czekają na słowa Michela Platiniego czy Ludovica Obraniaka. Fani koszykówki też czekają - na gwiazdy. A jeśli o gwiazdach mowa to o awans do polskiego EuroBasketu bić będzie się być może ta największa spośród europejskich koszykarzy - Tony Parker.

Śmiało można powiedzieć, że lider San Antonio Spurs jest najbardziej rozpoznawalnym graczem w Europie, a jego związek z aktorką Evą Longorią sprawia, że dzieli nagłówki z wszystkimi wyżej wymienionymi.

W zeszłym roku nie udało się jednak Francuzom wywalczyć bezpośredniego awansu. Dosyć niespodziewanie przegrywali z Ukrainą i Turcją, i nie pomogły nawet heroiczne wyczyny Parkera, który był najlepszym strzelcem kwalifikacji.

Tym samym passa 16 występów z rzędu w turnieju EuroBasket może się w tym roku dla Francuzów brutalnie zakończyć. Zawodnicy trenera Vincenta Colleta nie zamierzają jednak składać broni i trzy tygodnie temu w ośrodku treningowym w Vichy pojawili się niemal w komplecie. A gdy mowa o komplecie, to trzeba wspomnieć, że żaden europejski kraj nie ma w tej chwili równie licznej reprezentacji w NBA.

Francuska reprezentacja nigdy nie uchodziła za czołową w Europie. Walka o miejsca 5-8 była wpisana w większość turniejów, w których koszykarze tego kraju startowali w ostatnich dwudziestu latach, Tylko raz udało im się osiągnąć niebywały sukces, ale nawet na zdobycie srebrnego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w 2000 r. można spojrzeć chłodniej. W tamtym turnieju Francuzi szczęśliwie wyszli z grupy na czwartym miejscu, wygrywając tylko z Chinami i Nową Zelandią. W ćwierćfinale natomiast ich rywalami nie byli Amerykanie, Jugosławia czy Argentyna, ale reprezentacja Kanady, która sensacyjnie wygrała drugą z grup eliminacyjnych. Francuzi prowadzeni przez Antoine'a Rigaudeau, Yanna Bonato i Jima Bilbę pokonali Kanadyjczyków dowodzonych przez Steve'a Nasha. I znowu szczęście im pomogło, gdyż w półfinale ominęli groźnych wtedy Włochów, którzy niespodziewanie przegrali ćwierćfinał z Australią. Francja wygrała z "Aussies" i w finale wyraźnie uległa Amerykanom.

Po Igrzyskach przyszedł czas na wymianę kadr. Swoje kariery kończyli powoli gracze, którzy pamiętali jeszcze turnieje EuroBasket końca lat 80-tych. Prym zaczynała przejmować młodzież. I to nie byle jaka młodzież, bo mistrzowie Europy U-18 z 2000 roku. Już pięć lat później francuscy dwudziestokilkulatkowie wywalczyli upragniony bo pierwszy od 1959 roku medal EuroBasketu, gdy zajęli trzecie miejsce na turnieju w Serbii i Czarnogórze.

To właśnie trzon tamtej drużyny nadal decyduje dziś o grze Francuzów. Prócz wspomnianego Parkera jest w kadrze kapitan reprezentacji, Boris Diaw. Jest też Ronny Turiaf, a z dwójki braci Pietrus tego lata trenuje ten mniej znany, Florent. Mickaela, kolegę Marcina Gortata z Orlando Magic wykluczyła z gry kontuzja.

Parker, Diaw, Turiaf, M.Pietrus - wszyscy oni grają regularne minuty w NBA. Francja ma też cały zastęp utalentowanych podkoszowych na czele z Joakimem Noah (poprosił o rok przerwy, by móc poprawiać swoje indywidualne umiejętności, ale wziął udział w kilku sparingach), Alexisem Ajincą i Johanem Petro. Prócz wysokich jest też miejsce dla dwójki młodych graczy obwodu, którzy w ostatnim sezonie nabrali doświadczenia i poczynili ogromne postępy. 22-letni, zadziorny rozgrywający Nando De Colo już teraz bryluje w reprezentacji i w czwartkowym sparingu z Węgrami zdobył najwięcej punktów. W tym roku został też wybrany w drugiej rundzie Draftu NBA przez San Antonio Spurs. Natomiast niski skrzydłowy Nicolas Batum mimo 19 lat wywalczył sobie w swoim pierwszym sezonie gry w NBA miejsce w pierwszej piątce zespołu, który wygrał aż 54 spotkania.

Koszykówkę, którą gra reprezentacja Francji od lat znamionuje wyróżniający się w Europie atletyzm czarnoskórych zawodników. Gorzej jednak z typowymi elementami koszykarskiego rzemiosła, przede wszystkim z trafianiem z dystansu. Parker, Batum, Diaw, De Colo - umieją przymierzyć z daleka, ale znacznie lepiej czują się w penetracjach. Podobnie znany weteran europejskich parkietów, Joseph Gomis. Tak samo rzecz się ma z Florentem Pietrusem, który od swojego podobnie grającego brata Mickaela różni się w zasadzie tylko nieumiejętnością trafiania zza łuku. Od czasu niesamowitego Yanna Bonato Francuzom brakuje typowej strzelby mogącej dziurawić siatkę i rozciągać w ten sposób grę pod wejścia pod kosz Parkera czy Diawa.

Francuzi są jednak zespołem, który aż chce się oglądać, bo gdyby medale rozdawano za talent, to miejsce na podium byłoby dla nich pewne. Tymczasem aby znaleźć się w Polsce gracze trenera Colleta będą musieli przejść sito kwalifikacji, w których nie tylko Włosi, ale i Bośniacy będą chcieli im pokrzyżować plany. Najpóźniej 9 sierpnia przekonamy się czy im się to uda. Brak Francji na EuroBaskecie wyeliminowałby możliwość oglądania kolejnych gwiazd największego formatu.


OBROŃCY:

Tony Parker (183, 1980 - San Antonio Spurs)
Nando De Colo (196, 1987 - Valencia BC)
Joseph Gomis (180, 1978 - Unicaja Malaga)
Yannick Bokolo (191, 1985 - Gravelines)
Aldo Curti (180, 1987 - PAOK Saloniki)


SKRZYDŁOWI:

Nicolas Batum (201, 1988 - Portland Trail Blazers)
Boris Diaw (203, 1982 - Charlotte Bobcats)
Ronny Turiaf (208, 1983 - Golden State Warriors)
Florent Pietrus (202, 1981 - Valencia BC)
Mamoutou Diarra (200, 1980 - PAOK Saloniki)


ŚRODKOWI:


Alexis Ajinca (215, 1988 - Charlotte Bobcats)
Alain Koffi (207, 1983 - Le Mans)
Johan Petro (214, 1986 - Denver Nuggets)
Ali Traore (207, 1985 - ASVEL Villeurbanne)
Ludovic Vaty (206, 1988 - Pau Orthez)


Podziel się

KOSZULKA TYGODNIA: KOBE BRYANT

piątek, 31 lipca 2009 22:07
Rafał Niewiadomski

źródło: dailypilot.com


Dopinam obecnie warunki zakupu mojej ulubionej koszulki Kobego. Wyjazdowy jersey z okresu 96-99. Niestety nie meczówka Championa czy Nike tylko Mitchell&Ness ale zawsze to coś.

żródło: channeladvisor.com


Ten jersey kojarzy mi się  z młodym Kobe’m. Z ASG ’98, z konkursem wsadów w 97 roku, z porażkami z Jazz w playoffs, z Denisem Rodmanem i z… meczem z 31 marca 1999 roku.


Myślałem ostatnio dużo o jego karierze. O tym jak się potoczyła, jak się toczy. Pamiętam jego początki, kiedy był tylko rezerwowym i znany był tylko z reklamówek Adidasa. Bo grał mało, a jak grał to głównie dunkował. Wygrał przecież nawet konkurs wsadów w 97 roku. Pamiętam jego airballe, które przybiły ostatecznie gwoździe do trumny podczas serii z Jazz. To wszystko to trochę inny obraz Kobego, jaki znamy dzisiaj.


Zastanawiało mnie kiedy to był ten moment, kiedy KB wskoczył na ten wyższy poziom, przejął mecz, pokazał, że może stać się kimś, kim jest dzisiaj. I znalazłem taki mecz. Baa. Nawet go oglądałem na DSF-ie. Prawie na żywo, bo puścili to chyba z poślizgiem. Ale dokładnie pamiętam, że to była niedziela. Na drugi dzień miałem iść do szkoły, ale mecz obejrzałem choć trwał chyba do 2 w nocy. I nie zawiodłem się, choć okupiłem to ostrymi nerwami.


Orlando Magic zbudowali wtedy zespół, który był w stanie coś ugrać w playoffs.


żródło: orlandosentinel.com


Isaac Austin, jeszcze w miarę  zdrowy Penny Hardaway, weterani Horace Grant i Nick Anderson, Dearell Armstrong, który zjadał przed meczami kilka Snickersów i wypijał  3 kawy. Swoją drogą nie było szybszego gracza od Darrella wówczas. Byli też biali pierwszoroczniacy, Matt Harpring i Michael Doleac, był też fighter Derek Strong. Naprawdę bardzo miło się oglądało ówczesnych Magików, choć mieli już nowe, lekkie stroje z materiałów, w których grały kobitki WNBA. Swoją drogą bardzo te stroje zawodnicy sobie chwalili.


Lakers wówczas to była ekipa w trakcie budowy. Zwolniono trenera Dela Harrisa, coachem został Kurt Rambis. Do Lakersów dołączył Dennis Rodman, który naprawdę fajnie się uzupełniał w Jeziorowcach. Gdyby tylko wtedy na miejscu był Phil… W składzie był pozyskany chyba z Magic weteran Derek Harper, za Eddiego Jonesa i Eldena Cambella ściągnięto Glena Rice’a. Pozyskano także Roberta Horry’ego. Młokos Derek Fisher, Rick Fox czy Travis Knight(!) uzupełniali ten zespół.


Generalnie to był moment, w którym i jedni i drudzy się liczyli. Ci drudzy (Lakers) nieco bardziej, ale tak czy siak spotkanie zapowiadało się bardzo fajnie. W tamtym okresie powrót Shaqa do Orlando to coś jak… powrót Shaqa do Staples Center dwa- trzy lata temu. Mimo, iż obie ekipy miały wówczas zbliżony bilans ok. 18-8, szukały jeszcze swojego rytmu. Szczególnie Lakers, gdzie ciężko było wykrystalizować rotację i sposób gry.


W pierwszej połowie, Magicy zniszczyli Lakersów. Pick&rolle Penny’ego nawet z Doleac’iem rozjeżdżały defensywę Lakers. Armstrong trójkami zrobił swoje w 2 kwarcie i zapowiadało się na 3 porażkę Lakers w tej serii wyjazdowej. Do przerwy Magic prowadzili 63-43. W zasadzie było po meczu, kibice myślami byli już przy następnym meczu. Nawet odpuścili buczenie Shaqowi.


Wtedy jednak do pracy wziął się Kobe Bryant. To było pierwsze takie jego spotkanie, w którym przejął je do końca. I to nie wjeżdżając, tylko rzucając głównie z półdystansu. Tak jak to robi często dzisiaj, ale wówczas obrona rywali często odpuszczała go na dystansie, bo nie był w tym elemencie pewny. Bądź postrzegali go jeszcze przez pryzmat serii z Jazz. Jednak  Kobe z tego sezonu to już zupełnie inny Kobe. Lepiej zbudowany i nie bojący się rzucania z półdystansu.


W samej drugiej połowie zdobył 31 punktów, nie trafiając chyba tylko 5 rzutów. W pewnym momencie miał 11/12 z gry w 2 połowie. Po prostu  nie do zatrzymania. W sumie rzucił 38 punktów i do był chyba ten pierwszy raz w zawodowej koszykówce. 



Na koniec box score z meczu


W sumie nic specjalnego. 38 punktów Kobe zdobywał od tamtego czasu nie raz, nie dwa i w niemniej spektakularny sposób ale ten mecz będzie dla mnie szczególny. Raz, że serce było jeszcze wtedy mocno rozdarte pomiędzy Magic a Lakers a dwa, że ten zespół z młodym Kobe’m i Rodmanem w składzie miał naprawdę spore szanse na mistrzostwo NBA. Nawet bez Phila...


W ogóle nie wiem ile spotkań mieliście okazję obejrzeć z tego epizodu Rodmana w Lakers. Ale ja oglądając niedawno kilka z tych spotkań, otworzyłem sobie dopiero klapki na oczach, jak mądrym graczem stał się Rodman po graniu w Bulls. W zasadzie nie dostawał piłek w ataku, a swoimi zasłonami, zbiórkami w ataku, czy asystami, jak już miał piłkę bardzo często otwierał drogę na kosz swoim kolegom z zespołu. Gorąco zachęcam do analizy tamtych spotkań, jeśli je macie.


Podziel się

KOSZYKÓWKA TO COŚ WIĘCEJ NIŻ GRA...

piątek, 31 lipca 2009 17:23

 

Marek Dziuba


                                                                                                                               royalservants.com


Koszykówka to tylko gra. Podajesz. Rzucasz. Punktujesz. To proste, prawda? To tylko gra
Ale czasami to coś więcej..
Znacznie więcej

Gra w koszykówkę, sprawia, że czuję się silniejsza/y. Dodaje mi więcej pewności siebie
Sprawia, że chce stać się w życiu kimś. Dzięki niej czuje się zdrowo
Kiedy gram w kosza, łatwiej poznać mi nowych kolegów. I kocham być częścią drużyny

Koszykówka zbiera nas razem.. łączy nas
I nie ważne skąd przychodzimy. Jesteśmy na parkiecie
Wszyscy mówimy w tym samym języku
Wierzymy mocniej. Mierzymy wyżej


Czasami wygrywamy
czasami nie


Ale niezależnie od tego zawsze musisz ciężko pracować [mi osobiście bardziej podoba się: ale niezależnie od tego zawsze musimy się szanować.]


Koszykówka uczy nas
Uczy nas, że nawet, kiedy nie ma szans na zwycięstwo
Wciąż jest szansa na to by być bohaterem


Wymaga wysiłku. Musisz trenować
Trenować naprawdę ciężko. Musisz ćwiczyć z poświęceniem

Praca zespołowa. Sprawność fizyczna. Cierpliwość. Jedność i Miłość

I jeśli możemy ćwiczyć te rzeczy, aby poprawić naszą grę
Możemy ćwiczyć je, aby czynić nasz świat lepszym

Koszykówka to tylko gra, ale czasami to coś więcej
Znacznie więcej... [tłum. maredbor]

 

 

Świetna reklama.

 

Być może większość z Was widziała ją już nie raz, ale ona nigdy nie powinna stracić 'terminu ważności' - oczywiście w słowach - bo one mówią same za.. koszykówkę. We love this game, right?


[wszyscy mają swoje gusta, i są oczywiście ludzie, którym kosz pozostaje objętny są też i tacy, którzy go nie trawią. - to normalne. Zawsze trzeba jednak uszanować każdą dyscyplinę sportową, tak.. nawet szachy. A kiedy ktoś mówi, że kosz to du-pa - trzeba się z nim zgodzić: duma - pasja. :)]


 

Jednak, żeby nie było tak "sucho", zachęcam wszystkich do podzielenia się swoją historią. Kto lub co - jak i kiedy - sprawiło, że pokochaliście koszykówkę?


Podziel się

GIEŁDA: OLLIE DO OKC. WILLIAMS W BOSTONIE

piątek, 31 lipca 2009 12:28
Maciej Kwiatkowski na wakacjach



SALARY-CAP: $ 57.7 mln.

LUXURY-TAX: $ 69.92 mln.

WYJĄTEK MLE: $ 5.854 mln.

Ułożył się kolejny fragment puzzli - Lamar Odom zostaje w Los Angeles Lakers. Co teraz zrobią Miami Heat? Czy zrobią wszystko, by sprowadzić Carlosa Boozera? Czy zaoferują więcej pieniędzy Allenowi Iversonowi, niż $2mln, o których była mowa ponad tydzień temu? Dwa miesiące temu napisałem, że Iverson wyląduje w Europie i powoli, bardzo powoli może ku temu zmierzać. Tylko czekać na ofertę $7 mln. za rok gry od któregoś z greckich klubów, albo może jeszcze od Realu Madryt.

Ramon Sessions prawdopodobnie już dzisiaj otrzyma ofertę od New York Knicks. Nie kwapią się z tym L.A. Clippers. Teraz przez moment to Milwaukee Bucks będą istotni, bo negocjują też z Hakimem Warrickiem, którego chcą też w Cleveland (bi-annual exception) i w Filadelfii. Bucks ponoć są skłonni wybrać Warricka i puścić Sessionsa.

Dodaliśmy rotacje, kasując rubrykę "wolni agenci", gdyż w 80 procentach pozostawali tam zawodnicy trzeciego planu. Użyliśmy dziewięcioosobowej rotacji, najczęściej spotykanej w NBA i podzieliliśmy graczy na cztery pozycje, w takiej kolejności po myślniku: drugi rozgrywający, strzelec (2/3), skrzydłowy (3/4), podkoszowy (4/5).

Są to rzecz jasna przypuszczenia, więc jeśli macie inne zdanie, to dajcie znać w komentarzach.

Pogrubionym, zielonym kolorem w rubryce "Zainteresowani" zaznaczyliśmy zawodników, w przypadku których umowy zostały już uzgodnione, ale nie zostały jeszcze sfinalizowane.


PRZYBYLI: Jamal Crawford (Golden State), Jeff Teague (nr 19 draftu)
ODESZLI: Acie Law, Speedy Claxton (obaj Golden State), Solomon Jones (Indiana)
PIĄTKA: PG Mike Bibby, SG Joe Johnson, SF Marvin Williams, PF Josh Smith, C Al Horford
ŁAWKA (ROTACJA): Jeff Teague - Jamal Crawford - Maurice Evans - Zaza Pachulia
ZAINTERESOWANIE: L.Kleiza, F.Murray, Joe Smith, B.Wallace, J.Petro
PRZYBYLI: Rasheed Wallace (Detroit)
ODESZLI: Gabe Pruitt (zwolniony)
PIĄTKA: PG Rajon Rondo, SG Ray Allen, SF Paul Pierce, PF Kevin Garnett, C Kendrick Perkins
ŁAWKA (ROTACJA): Eddie House - Marquis Daniels - Glen Davis - Rasheed Wallace
ZAINTERESOWANIE: M.Daniels, Yi, B.Bowen, Joe Smith, S.Marbury, T.Lue, J.Maxiell, L.Powe
PRZYBYLI: Tyson Chandler (New Orleans), Gerald Henderson (nr 12 draftu), Derrick Brown (nr 40 draftu)
ODESZLI: Emeka Okafor (New Orleans)
PIĄTKA: PG Ray Felton, SG Raja Bell, SF Gerald Wallace, PF Boris Diaw, C Tyson Chandler
ŁAWKA (ROTACJA): DJ Augustin - Gerald Henderson - Vladimir Radmanovic - DeSagana Diop
ZAINTERESOWANIE: A.Iverson
PRZYBYLI: Jannero Pargo (Olympiakos), James Johnson (nr 16 draftu), Taj Gibson (nr 26 draftu)
ODESZLI: Ben Gordon (Detroit), Tim Thomas (wykupienie kontraktu, Dallas)
PIĄTKA: PG Derrick Rose, SG John Salmons, SF Luol Deng, PF Tyrus Thomas, C Joakim Noah
ŁAWKA (ROTACJA): Kirk Hinrich - Jannero Pargo - James Johnson - Brad Miller
ZAINTERESOWANIE: D.Lee, C.Boozer, N.Robinson
PRZYBYLI: Shaquille O'Neal (Phoenix), Anthony Parker (Toronto), Jamario Moon (Miami)
ODESZLI: Ben Wallace, Sasha Pavlovic (obaj Phoenix), Tarence Kinsey (zwolniony)
PIĄTKA: PG Mo Williams, SG Delonte West, SF LeBron James, PF Anderson Varejao, C Shaquille O'Neal
ŁAWKA (ROTACJA): Daniel Gibson - Anthony Parker - Jamario Moon - Zydrunas Ilgauskas
ZAINTERESOWANIE: L.Powe, R.Kurz, J.Smith, S.Novak
PRZYBYLI: Shawn Marion, Kris Humphries, Nathan Jawai (wszyscy Toronto), Tim Thomas (Chicago), Quinton Ross, Greg Buckner (obaj Memphis), Rodrigue Beaubois (nr 25 draftu)
ODESZLI: Jerry Stackhouse (Memphis), Antoine Wright, Devean George (obaj Toronto)
PIĄTKA: PG Jason Kidd, SG Josh Howard, SF Shawn Marion, PF Dirk Nowitzki, C Erick Dampier
ŁAWKA (ROTACJA): JJ Barea - Jason Terry - Tim Thomas - Drew Gooden
ZAINTERESOWANIE: D.Gooden, L.Powe, R.McCants, J.Singleton, G.Green,
PRZYBYLI: Arron Afflalo, Walter Sharpe (obaj Detroit), Ty Lawson (nr 18 draftu), Malik Allen (Milwaukee)
ODESZLI: Dahntay Jones (Indiana), Sonny Weems, Walter Sharpe (Milwaukee)
PIĄTKA: PG Chauncey Billups, SG JR Smith, SF Carmelo Anthony, PF Kenyon Martin, C Nene
ŁAWKA (ROTACJA): Ty Lawson - Arron Afflalo - Linas Kleiza - Chris Andersen
ZAINTERESOWANIE: A.Carter, J.Foster, C.Karl
PRZYBYLI: Ben Gordon (Chicago), Charlie Villanueva (Milwaukee), Chris Wilcox (New York), Fabricio Oberto (San Antonio)
ODESZLI: Rasheed Wallace (Boston), Antonio McDyess (San Antonio), Amir Johnson (Milwaukee), F.Oberto (zwolniony), Arron Afflalo, Walter Sharpe (obaj Denver), Walter Herrnann (TAU)
PIĄTKA: PG Rodney Stuckey, SG Ben Gordon, SF Tayshaun Prince, PF Charlie Villanueva, C Kwame Brown
ŁAWKA (ROTACJA): Will Bynum - Richard Hamilton - Jason Maxiell - Chris Wilcox
ZAINTERESOWANIE: T.Hudson, B.Wallace, G.Davis, C.Boozer,
PRZYBYLI: Stephen Curry (nr 8 draftu), Devean George (Toronto), Speedy Claxton, Acie Law (obaj Atlanta)
ODESZLI: Jamal Crawford (Atlanta), Marco Belinelli (Toronto)
PIĄTKA: PG Monta Ellis, SG Kelenna Azubuike, SF Stephen Jackson, PF Anthony Randolph, C Andris Biedrins
ŁAWKA (ROTACJA): Stephen Curry - Anthony Morrow - Corey Maggette - Ronny Turiaf
ZAINTERESOWANIE: C.Watson
PRZYBYLI: Trevor Ariza (LA Lakers)
ODESZLI: Ron Artest (LA Lakers)
PIĄTKA: PG Aaron Brooks, SG Tracy McGrady, SF Shane Battier, PF Luis Scola, C David Andersen
ŁAWKA (ROTACJA): Kyle Lowry - Trevor Ariza - Carl Landry - Chuck Hayes
ZAINTERESOWANIE: D.Andersen, V.Wafer
PRZYBYLI: Earl Watson (Oklahoma City), Dahntay Jones (Denver), Tyler Hansbrough (nr 13 draftu), Solomon Jones (Atlanta)
ODESZLI: Jarrett Jack (Toronto), Jamaal Tinsley (zwolniony), Rasho Nesterovic (Toronto)
PIĄTKA: PG TJ Ford, SG Dahntay Jones, SF Danny Granger, PF Troy Murphy, C Roy Hibbert
ŁAWKA (ROTACJA): Earl Watson - Brandon Rush - Tyler Hansbrough - Jeff Foster
ZAINTERESOWANIE:  R.Hollins, L.Head, R.Sessions, A.Carter, L.Kleiza, R.Carney
PRZYBYLI: Blake Griffin (nr 1 draftu), Sebastian Telfair, Craig Smith, Mark Madsen (wszyscy Minnesota), Quentin Richardson (Memphis)
ODESZLI: Zach Randolph (Memphis), Quentin Richardson (Minnesota)
PIĄTKA: PG Baron Davis, SG Eric Gordon, SF Al Thornton, PF Blake Griffin, C Chris Kaman
ŁAWKA (ROTACJA): Sebastian Telfair - Ricky Davis - Craig Smith - Marcus Camby
ZAINTERESOWANIE: R.Sessions
PRZYBYLI: Ron Artest (Houston)
ODESZLI: Trevor Ariza (Houston), Sun Yue (zwolniony)
PIĄTKA: PG Derek Fisher, SG Kobe Bryant, SF Ron Artest, PF Pau Gasol, C Andrew Bynum
ŁAWKA (ROTACJA): Jordan Farmar - Sasha Vujacic - Luke Walton - Lamar Odom
ZAINTERESOWANIE:S.Williams, N.Robinson, L.Powe
PRZYBYLI: Zach Randolph (LA Clippers), Hasheem Thabeet (nr 2 draftu), Jerry Stackhouse (Dallas), Quentin Richardson (New York Knicks), Sam Young (nr 36 draftu)
ODESZLI: Darko Milicic (New York), Quentin Richardson (LA Clippers), Greg Buckner (Dallas), Jerry Stackhouse (zwolniony)
 PIĄTKA: PG Mike Conley, SG OJ Mayo, SF Rudy Gay, PF Zach Randolph, C Marc Gasol
ŁAWKA (ROTACJA): Marcus Williams - Sam Young - Darrell Arthur - Hasheem Thabeet
ZAINTERESOWANIE: J.Williams, L.Kleiza, T.Outlaw, L.Powe
PRZYBYLI:
ODESZLI: Jamario Moon (Cleveland)
PIĄTKA: PG Mario Chalmers, SG Dwyane Wade, SF Michael Beasley PF Udonis Haslem, C Jermaine O'Neal
ŁAWKA (ROTACJA): Chris Quinn - Daequan Cook - James Jones - Jamaal Magloire
ZAINTERESOWANIE: J.Tinsley, A.Iverson, C.Boozer, F.Murray, B.Jackson, L.Powe
PRZYBYLI: Bruce Bowen, Kurt Thomas (obaj San Antonio), Amir.Johnson (Detroit), Brandon Jennings (nr 10 draftu), Jodie Meeks (nr 41 draftu), Walter Sharpe, Sonny Weems (obaj Denver)
ODESZLI: Richard Jefferson (San Antonio), Charlie Villanueva (Detroit), Malik Allen (Denver), Bruce Bowen (zwolniony), Salim Stoudemire (zwolniony)
PIĄTKA: PG Luke Ridnour, SG Michael Redd, SF Luc R.Mbah a Moute, PF Amir Johnson, C Andrew Bogut
ŁAWKA (ROTACJA): Brandon Jennings - Charlie Bell - Joe Alexander - Dan Gadzuric
ZAINTERESOWANIE: E.Ilyasova, H.Warrick, I.Udoka
PRZYBYLI: Jonny Flynn (nr 6 draftu), Quentin Richardson (LA Clippers), Chucky Atkins, Damien Wilkins (obaj Minnesota), Wayne Ellington (nr 28 draftu), Etan Thomas, Oleksiy Pecherov, Darius Songaila (wszyscy Washington)
ODESZLI: Mike Miller, Randy Foye (obaj Washington), Sebastian Telfair, Craig Smith, Mark Madsen (wszyscy LA Clippers), Etan Thomas (Oklahoma City), Kevin Ollie (Oklahoma City)
PIĄTKA: PG Jonny Flynn, SG Quentin Richardson, SF Ryan Gomes, PF Kevin Love, C Al Jefferson
ŁAWKA (ROTACJA): Chucky Atkins - Damien Wilkins - Corey Brewer - Darius Songaila
ZAINTERESOWANIE:
PRZYBYLI: Tony Battie, Rafer Alston, Courtney Lee (wszyscy Orlando), Terrence Williams (nr 11 draftu)
ODESZLI: Vince Carter, Ryan Anderson (obaj Orlando)
PIĄTKA: PG Devin Harris, SG Courtney Lee, SF Bobby Simmons, PF Yi Jianlian, C Brook Lopez
ŁAWKA (ROTACJA): Rafer Alston - Keyon Dooling - Jarvis Hayes - Tony Battie
ZAINTERESOWANIE: G.Davis, C.Boozer
PRZYBYLI: Emeka Okafor (Charlotte), Ike Diogu (Sacramento)
ODESZLI: Tyson Chandler (Charlotte)
PIĄTKA: PG Chris Paul, SG Rasual Butler, SF Peja Stojakovic, PF David West, C Emeka Okafor
ŁAWKA (ROTACJA): Antonio Daniels - Devin Brown - James Posey - Ike Diogu
ZAINTERESOWANIE: J.Smith, M.Moore, M.Baston, J.Voskuhl
PRZYBYLI: Darko Milicic (New York), Jordan Hill (nr 8 draftu), Toney Douglas (nr 29 draftu)
ODESZLI: Quentin Richardson (Memphis), Chris Wilcox (Detroit), Saer Sene (zwolniony)
PIĄTKA: PG Chris Duhon, SG Larry Hughes, SF Wilson Chandler, PF David Lee, C Darko Milicic
ŁAWKA (ROTACJA): Nate Robinson - Danilo Gallinari - Al Harrington - Jordan Hill
ZAINTERESOWANIE: J.Williams, V.Wafer, M.Almond, J.Tinsley, K.Hinrich, R.Sessions, P.Prigioni, C.Boozer, G.Davis
PRZYBYLI: Etan Thomas (Minnesota), Kevin Ollie (Minnesota),James Harden (nr 3), Byron Mullens (nr 24), Serge Ibaka (nr 24 - 2008)
ODESZLI: Earl Watson (zwolniony, Indiana), Chucky Atkins, Damien Wilkins (obaj Minnesota)
PIĄTKA: PG Russell Westbrook, SG Thabo Sefolosha, SF Kevin Durant, PF Jeff Green, C Nenad Krstic
ŁAWKA (ROTACJA): Shaun Livingston - James Harden - Nick Collison - Etan Thomas
ZAINTERESOWANIE: D.Mason, G.Green
PRZYBYLI: Vince Carter, Ryan Anderson (obaj New Jersey), Brandon Bass (Dallas), Matt Barnes (Phoenix)
ODESZLI: Hedo Turkoglu (Toronto), Tony Battie, Rafer Alston, Courtney Lee (wszyscy New Jersey)
PIĄTKA: PG Jameer Nelson, SG Vince Carter, SF Mickael Pietrus, PF Rashard Lewis, C Dwight Howard
ŁAWKA (ROTACJA): Anthony Johnson - Matt Barnes - Brandon Bass - Marcin Gortat
ZAINTERESOWANIE: C.Watson, L.Powe
PRZYBYLI: Jason Kapono (Toronto), Jrue Holiday (nr 17 draftu)
ODESZLI: Andre Miller (Portland), Reggie Evans (Toronto), Theo Ratliff (San Antonio)
PIĄTKA: PG Louis Williams, SG Andre Iguodala, SF Thaddeus Young, PF Elton Brand, C Samuel Dalembert
ŁAWKA (ROTACJA): Jrue Holiday - Willie Green - Jason Kapono - Marreese Speights
ZAINTERESOWANIE: R.Ivey, R.Sessions, F.Murray, C.Mihm, P.Brezec, R.Hollins, J.Reiner, J.Voskuhl, A.Foyle, E.Barron, L.Head, J.Tinlsey, B.Jackson, J.Hart, T.Hudson, C.Arroyo, B.Dixon, B.Knight, T.Lue, R.Kurz, R.Carney
PRZYBYLI: Ben Wallace, Sasha Pavlovic (obaj Cleveland), Channing Frye (Portland), Earl Clark (nr 14 draftu)
ODESZLI: Shaquille O'Neal (Cleveland), Matt Barnes (Orlando), Ben Wallace (wykupienie kontraktu)
PIĄTKA: PG Steve Nash, SG Jason Richardson, SF Grant Hill, PF Channing Frye, C Amare Stoudemire
ŁAWKA (ROTACJA): Goran Dragic - Leandrinho Barbosa - Jared Dudley - Louis Amundson
ZAINTERESOWANIE:  Joe Smith
PRZYBYLI: Andre Miller (Philadelphia)
ODESZLI: Channing Frye (Phoenix), Sergio Rodriguez (Sacramento)
PIĄTKA: PG Andre Miller, SG Brandon Roy, SF Nicolas Batum, PF LaMarcus Aldridge, C Greg Oden
ŁAWKA (ROTACJA): Steve Blake - Rudy Fernandez - Travis Outlaw - Joel Przybilla
ZAINTERESOWANIE:
PRZYBYLI: Sergio Rodriguez (Portland), Tyreke Evans (nr 4 draftu), Omri Casspi (nr 23 draftu)
ODESZLI: Ike Diogu (New Orleans)
PIĄTKA: PG Beno Udrih, SG Kevin Martin, SF Andres Nocioni, PF Jason Thompson, C Spencer Hawes
ŁAWKA (ROTACJA): Sergio Rodriguez - Tyreke Evans - Francisco Garcia - Sean May
ZAINTERESOWANIE: S.May, L.Kleiza, N.Robinson,  B.Jackson
PRZYBYLI: Richard Jefferson (Milwaukee), Antonio McDyess (Detroit), Theo Ratliff (Philadelphia 76'ers), DaJuan Blair (nr 37 draftu), Marcus Haislip (Unicaja), Malik Hairston
ODESZLI: Kurt Thomas, Bruce Bowen (obaj Milwaukee), Fabricio Oberto (Detroit)
PIĄTKA: PG Tony Parker, SG Manu Ginobili, SF Richard Jefferson, PF Matt Bonner, C Tim Duncan
ŁAWKA (ROTACJA): George Hill - Roger Mason - Michael Finley - Antonio McDyess - Theo Ratliff
ZAINTERESOWANIE: B.Bowen,
PRZYBYLI: Hedo Turkoglu (Orlando), Jarrett Jack (Indiana), Rasho Nesterovic (Indiana), Marco Belinelli (Golden State), Antoine Wright, Devean George (obaj Dallas), Reggie Evans (Philadelphia), DeMar DeRozan (nr 9 draftu)
ODESZLI: Shawn Marion, Kris Humphries (obaj Dallas), Anthony Parker (Cleveland), Jason Kapono (Philadelphia), Devean George (Golden State), Nathan Jawai (Dallas)
PIĄTKA: PG Jose Calderon, SG Antoine Wright, SF Hedo Turkoglu, PF Chris Bosh, C Andrea Bargnani
ŁAWKA (ROTACJA): Jarrett Jack - DeMar DeRozan - Reggie Evans - Rasho Nesterovic
ZAINTERESOWANIE: L.Kleiza
PRZYBYLI: Eric Maynor (Draft - nr 20)
ODESZLI:
PIĄTKA: PG Deron Williams, SG Ronnie Brewer, SF CJ Miles, PF Carlos Boozer, C Mehmet Okur
ŁAWKA (ROTACJA): Eric Maynor - Kyle Korver - Andrei Kirilenko - Paul Millsap
ZAINTERESOWANIE:  L.Scola, R.Hamilton, T.Prince, U.Haslem, D.Wright, J.Jones, S.Pavlovic, G.Buckner
PRZYBYLI: Mike Miller, Randy Foye (obaj Minnesota)
ODESZLI: Darius Songaila, Oleksiy Pecherov, Etan Thomas (wszyscy Minnesota)
PIĄTKA: PG Gilbert Arenas, SG Mike Miller, SF Caron Butler, PF Antawn Jamison, C Brendan Haywood
ŁAWKA (ROTACJA): Randy Foye - Nick Young - Dominic McGuire - Andray Blatche
ZAINTERESOWANIE: F.Oberto, Jason Collins, J.Magloire

03.08 SHELDEN WILLIAMS przystał na jednoroczny kontrakt ze strony Boston Celtics

01.08 KEVIN OLLIE związał się umową z Oklahoma City Thunder

31.07 MOUHAMAD SENE został oczywiście zwolniony z New York Knicks.

31.07 MIKE TAYLOR został zwolniony przez Los Angeles Clippers.

31.07 GABE PRUITT zwolniony przez Boston Celtics.

31.07 BRUCE BOWEN został zwolniony przez Milwaukee Bucks.

31.07 SALIM STOUDEMIRE zwolniony z Milwaukee Bucks. Potwierdzona oficjalnie została też wymiana z Denver Nuggets, na mocy której do Bucks trafili WALTER SHARPE i SONNY WEEMS, a do Nuggets powędrował weteran MALIK ALLEN.

31.07 SUN YUE zwolniony z Los Angeles Lakers.

31.07 HAKIM WARRICK podpisze kontrakt z Milwaukee Bucks. 1 rok, $3 mln.

30.07 LAMAR ODOM podpisze kontrakt z Los Angeles Lakers. 4 lata, $33 mln.

30.07 RASHO NESTEROVIC parafował nową umowę z Toronto Raptors.

30.07 Toronto Raptors i Golden State Warriors dokonali wymiany, na mocy której do Kanady powędrował MARCO BELINELLI, a w przeciwną stronę trafił DEVEAN GEORGE.

29.07 MARVIN WILLIAMS podpisze nowy kontrakt z Atlanta Hawks. 5 lat, $40 mln.

29.07 MARCUS WILLIAMS (rozgrywający) podpisze kontrakt z Memphis Grizzlies. 1 rok, $855 tys.

29.07 IKE DIOGU podpisał kontrakt z New Orleans Hornets.

29.07 SAM YOUNG parafował debiutancką umowę z Memphis Grizzlies.

29.07 TARENCE KINSEY został zwolniony przez Cleveland Cavaliers.

28.07 BRANDON JENNINGS parafował swoją debiutancką umowę w NBA

28.07 TIM THOMAS parafował umowę z Dallas Mavericks (jeden rok gry).

28.07 EARL WATSON podpisał jednoroczny ($2.8 mln.) kontrakt z Indiana Pacers.

28.07 Wymiana pomiędzy Charlotte i New Orleans: EMEKA OKAFOR za TYSONA CHANDLERA - jest już oficjalna.

27.07 Charlotte Bobcats i New Orleans Hornets uzgodnili warunki wymiany, na mocy której do Nowego Orleanu trafi EMEKA OKAFOR, a w przeciwną stronę powędruje TYSON CHANDLER.

27.07 CHUCKY ATKINS i DAMIEN WILKINS trafili do Minnesoty Timberwolves, w wymianie w której Oklahoma City Thunder pozyskała ETANA THOMASA i dwa wybory w drugiej rundzie draftu.

26.07 SOLOMON JONES podpisze umowę z Indiana Pacers.

26.07 DREW GOODEN uzgodnił warunki kontraktu z Dallas Mavericks.

25.07 THEO RATLIFF parafował kontrakt na jeden sezon z San Antonio Spurs.

25.07 Memphis Grizzlies wycofali ofertę dla HAKIMA WARRICKA i ten został teraz niezastrzeżonym wolnym agentem.

25.07 RASHO NESTEROVIC wraca do Toronto Raptors . Zgodził się na warunki nowego kontraktu.

25.07 ANDRE MILLER podpisał trzyletni kontrakt z Portland Trail Blazers.

25.07 Miami Heat nie wyrównali oferty dla JAMARIO MOONA. Moon podpisze więc dwuletni kontrakt z Cleveland Cavaliers.




Podziel się

TOP 10 INTERNATIONAL PLAYS W SEZONIE 2008-09

piątek, 31 lipca 2009 11:27
....A tam "Polish Sledge Hammer", lewa ręka. Po tym zagraniu Samuel Dalembert ostatecznie zatracił wiarę w siebie i od tamtego momentu już o nim nigdy nie usłyszymy. A prócz tego - Tony Parker i jego bird-beater, zabijający ptaki pod kopułą hali. No i kilka innych jeszcze akcji (Steve Nash na zwolnionych obrotach) obcokrajowców z NBA:



Podziel się

ESPN: ODOM ZOSTAJE W LAKERS

czwartek, 30 lipca 2009 22:59
Maciej Kwiatkowski

źródło: zimbio.com


Są rzeczy, których lepiej nie zmieniać. Niech Ray Allen zostanie na przyszły sezon w Bostonie. Niech Rashard Lewis nadal zaczyna jako "czwórka" a nie "trójka". Niech Andrzej Pluta nadal gra w kadrze...


Byłbym rozczarowany gdyby Lamar Odom odszedł z Los Angeles Lakers, bo liczę na to, że Andrew Bynum tym razem rozegra taki sezon jak te kilka spotkań zanim w styczniu znowu doznał kontuzji. Liczę i chciałbym, by Lakers byli jeszcze lepsi, a nie mogliby tego zrobić bez Odoma w składzie. To team z niesamowitym potencjałem, ale liczę też na to i już można być tego pewnym, że czeka ich dużo trudniejsze zadanie w przyszłym sezonie.


I choć 29 generalnych menedżerów i być może większość z kibiców 29 innych drużyn (czyli pewnie i tak mniej od tego ilu na świecie jest kibiców Lakers) liczyła po cichu, że Odom odejdzie z Kalifornii, to jednak wydaje się, że stało/dzieje się po prostu nieuniknione. John Hollinger nie jest tym, który wydobywa na światło dzienne newsy o transferach, kontraktach, ale pewnie musiał to skonfrontować z Markem Steinem skoro napisał kilka minut temu na swoim twitterze:


A league source just told me Odom is going back to the Lakers.

 

UPDATE: $33 mln. za 4 lata gry. Czwarty sezon jest opcją dla zespołu.


UPDATE 2: Odom odrzucił ponoć ofertę 5-letniego kontraktu wartego $40 mln. od Portland Trail Blazers.

 

UPDATE 3: Jeff Schwartz, agent Odoma powiedział, że nie było rozmów z Trail Blazers.

 

Oto jak Pau Gasol zareagował na tą wiadomość


Okej. Jeśli więc Odom zostaje w LA Lakers i na rynku transferowym Konferencji Zachodniej nie dojdzie do poważniejszych zmian, to na dzień dzisiejszy widzę dwa zespoły przed pozostałymi. To rzecz jasna mistrzowie NBA i czterokrotni mistrzowie z tej dekady, San Antonio Spurs.


Trzy szybkie fakty, dlaczego Lakers powinni się mocno obawiać Spurs, prosto z mojego twittera, by rozpocząć dyskusję:

1. Richard Jefferson to największe wzmocnienie tego off-season. Spurs nie stracili nikogo z podstawowej rotacji. Aby to lepiej uzmysłowić - Spurs wymienili Imę Udokę na Jeffersona.

2. Jeśli Aaron Brooks rozbijał defensywę LA Lakers, to co dopiero będzie wyprawiał Tony Parker?

3. Ani w serii z Houston Rockets, ani w finałach 2008 z Boston Celtics, Lakers nie radzili sobie z fizycznie grającymi podkoszowymi. Nuggets byli fizyczni, ale prócz Kenyona Martina nie mieli dobrych obrońców w grze tyłem do kosza. Kogo więc pozyskali Spurs przed tym sezonem pod tablice? Antonio McDyess, Theo Ratliff, DeJuan Blair. Przypadek? Nie ma przypadku w budowaniu drużyn w San Antonio.

Podziel się

KALENDARIUM: LEGENDA WARRIORS I LATAJĄCA KOBIETA

czwartek, 30 lipca 2009 22:30

                                                                                                                                źródło: nba.com



Piotr Kolanowski


Dzisiejsze kalendarium ma dwoje bohaterów. Pierwszym z nich jest jeszcze niedawno GM Golden State Warriors, Chris Mullin, który obchodzi swoje 46. urodziny. Mullin był niewątpliwie jednym z najlepszych strzelców NBA na przełomie lat 80-tych i 90-tych. W 1992 roku grał w oryginalnym zespole Dream Team na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie, gdzie Amerykanie zdeklasowali wszystkich napotkanych rywali i zdobyli złoty medal. Nie jest to jednak jedyne złoto Mullina w karierze. Jeszcze jako członek uniwersytetu St. John's brał udział w Igrzyskach w Los Angeles w 1984 r. Również wtedy drużyna USA triumfowała, a obok Chrisa Mullina występowali też m.in. Michael Jordan i Sam Perkins.

Mullin po świetnej grze w lidze akademickiej został wybrany z nr 7 daftu roku 1985 przez Golden State Warriors. Początkowo ten rodowity nowojorczyk miał problemy z przystosowaniem się do życia na zachodnim wybrzeżu i szybko popadł w alkoholizm. Miało to oczywiście spory wpływ na jego ówczesną postawę na parkietach. Po kilku latach Mullin wziął się wreszcie za siebie i zaczął spełniać pokładane w nim nadzieje. W tym samym czasie nowym trenerem "Wojowników" został Don Nelson, którego ofensywna taktyka była wprost wymarzona dla takiego strzelca jak "Mullie". Wraz z Timem Hardaway'em i Mitchem Richmondem stworzyli najbardziej ofensywne trio w lidze, znane jako "Run TMC" (na cześć słynnej grupy Run DMC). W późniejszym okresie Mullin często walczył z kontuzjami i był zmuszony opuszczać wiele spotkań. W końcu przed sezonem 97/98 został oddany do Indiany Pacers. Nowym szkoleniowcem ekipy z Indianapolis mianowano wówczas starego znajomego Mullina z Dream Teamu, Larry'ego Birda. Chris spędził w tym klubie trzy lata po czym powrócił do Oakland jako wolny agent jesienią 2000 r. Sezon 00/01 był jego ostatnim w karierze zawodnika.

Wyglądający dzięki swojej charakterystycznej fryzurze niczym żołnierz sił specjalnych, Mullin był przede wszystkim znany ze swojej ogromnej pracowitości oraz talentu rzutowego. W ciągu 16 lat spędzonych na parkietach NBA zdobywał średnio 18,2 pkt, 4,1 zb. i 3,5 as. Trafiał z gry z bardzo dobrą jak na gracza obwodowego skutecznością blisko 51%. Zza linii 3 punktów odsetek ten wynosił ponad 38%, a z osobistych 86,5%. Od 2007 r. członek Hall Of Fame.

Z kolei drugą postacią, o której wypada dzisiaj wspomnieć jest Lisa Leslie. Nie obchodzi ona wprawdzie dziś swoich urodzin, ale to właśnie ona dokładnie 7 lat temu jako pierwsza (i do niedawna jedyna) zawodniczka w dziejach WNBA zakończyła akcję wsadem. A wyglądało to tak:





A na koniec jeszcze raz Chris Mullin:



Podziel się

JAK BEDZIE WYGLĄDAŁ BASKET W ROKU 2050

czwartek, 30 lipca 2009 22:27

Michał Górny


 

Zadawaliście sobie kiedyś pytanie, jak będzie wyglądała koszykówka za lat 40 ? A jak nie za 40, to za 20 ? I nie mówię tutaj tylko o sytuacji w ligach NCAA, NBA, czy też WNBA, lecz ogólnie o technice gry oraz o rzeczach z nią związanych, jak zasady, sprzęt etc etc.  


  ZAWODNICY


 Wiadomo. Będą skoczniejsi, sprawniejsi, z lepszym przygotowaniem do gry. To naturalne, że przez te wszystkie lata liga NBA, jak i cała reszta koszykarskiego świata się rozwija. Ci, którzy coś chcą osiągnąć w tym sporcie siłą rzeczy nie mają innego wyjścia, jak wzorować się na swoich dawnych idolach. Naturalną sprawą jest również przeniesienie tego, co wynieśli na parkiet. Co najlepsze, każdy dodaje coś swojego coś, co sprawia, że powstaje nowa wartość - nowy wzór do naśladowania.


Jednak dzięki inżynierii genetycznej cała naturalna ewolucja, może zostać sprowadzona do połączenia kilku genów w celu uzyskania ultra zawodnika. Wiem - brzmi to trochę, jak streszczenie Universal Soldier. Jednak już teraz można kupić "materiał genetyczny" gwiazd ligi NBA. Pewna kobieta, oczywiście anonimowa, oferuje takowe usługi. Jak sama twierdzi, ma do dyspozycji 1 próbkę nasienia zawodnika reprezentacji USA z ubiegłorocznej Olimpiady oraz 4 próbki pochodzące od zawodników biorących udział w All - Star Game 2009. Ponoć dwie inne zostały już sprzedane oraz uruchomione, czyli 2 kobiety zostały zapłodnione tym koszykarskim materiałem.


Skoro już teraz, ktoś oferuje takie usługi należy się spodziewać, iż w ciągu najbliższych kilkunastu lat będzie to powszechny proceder. Wyobraźcie sobie małżeństwo, które planując stworzenie maszynki do zarabiania pieniędzy połączy sobie trochę Bryanta i trochę Jamesa ? Albo inna wersja - Chiny albo inne państwo, gdzie wydatki na uzbrojenie przekraczają o 100000% wydatki na "socjal" dla obywateli, tworzy sobie reprezentację ze specjalnie dobranych "genów". Brzmi strasznie...


SPRZĘT

 

W tym przypadku zmiany mogą być bardziej namacalne, niż wszystkim się wydaje. Już przeżyliśmy okres kompozytowej piłki, która na swoje szczęście umarła śmiercią tragiczną. Miejmy nadzieję, że to szkaradztwo rodem z supermarketu nie wróci. Oczywiście trwają prace nad rewolucją w doborze materiałów, lecz w kolejnych latach zmiany powinny polegać na ilości paneli. Ponoć Stern chce za dwa lata wprowadzić testowo piłkę dwupanelową.


Jeśli chodzi o same konstrukcje, to tutaj jedyna rzecz, jaka może ulec zmianie to wysokość obręczy. Tom Newell (były asystent trenera w New Jersey, Dallas i Seattle) od dwóch lat eksperymentuje z podwyższeniem obręczy. W 2007 roku odbył się nawet mecz pokazowy, mający za zadanie sprawdzenie systemu Newella. Jak to wyglądało ? Obręcze były na wysokości 3m 35 cm, 30 sekund na akcję, zakaz wsadów (nawet jakby, ktoś dał radę), na połowie przeciwnika dozwolone krycie 1/1, pod własnym koszem tylko strefa. 


Pomijając dość dyskusyjne zmiany zasad, eksperyment na większej wysokości ponoć zdał egzamin. Jak twierdzi ojciec tej nowej modły, ma to wymusić bardziej zespołową koszykówkę. Ale jaka to przyjemność oglądać koszykówkę bez solidnego dunku wieńczącego całą akcję ?

 

 

 

Krąży ponoć plotka, jakoby władze ligi WNBA chciałyby obniżyć obręcz w przyszłym sezonie. W tym przypadku to bez celowe. Kto poza Candance zdoła nas zaskoczyć wsadem ? Może babcia Leslie, nikt więcej. Na "smeczach" koszykówka się nie kończy. Wiadomo będzie teoretyczynie łatwiej trafić,  łatwiej zablokować, łatwiej zebrać. Uważam, że równie dobrze w koszykówce WNBA można powiększyć obręcz do rozmiarów stodoły, a i tak siostra ligi NBA będzie traktowana prędzej, jako przedmiot żartów niż temat do poważnej rozmowy o koszykówce i jej niuansach. Może więcej ekip oraz dłuższy sezon poprawiłoby opinię na temat tej ligi.


FINANSE

 

No to jest temat rzeka. I nie tylko w NBA, ale wszędzie, gdzie istnieją profesjonalne klubu. Pieniądze były i będą sporą częścią tego sportu, jeśli nie "pakietem większościowym". Za kilkadziesiąt lat nie powinno za wiele się zmienić.


O ile przyzwyczailiśmy się do bardzo długich nazw klubów z Naszych Lig: Siatkarskiej oraz Żużlowej, to tamta strona oceanu dopiero do tego przywyka. Od tego sezonu Phoenix Mercury grają (połowicznie) pod szyldem sponsora LifeLock. LA Sparks również mają swoje Farmer's Insurance. NBA również zaczyna handlować "powierzchnią reklamową". Jak podało USA Today, zespoły ligi NBA mają możliwość umieszczenia sponsorów na swoich koszulkach. Jak na razie tylko na koszulkach treningowych, jednak trzeba to postrzegać w kategoriach "pierwszy krok".  Mam nadzieję, że nie dożyję momentu, kiedy to Chicago Gatorade Geico Panasonic Bulls będą wychodzić na parkiet swojej nowiusieńkiej Sony Pepsi Verizon Center


Wiem, powiecie - "Ten gość ma paranoje.". Ale wszystko się zmienia, nie zawsze na lepsze i nie zawsze w aspektach,  w których oczekujemy zmian. Koszykówka również.


Podziel się

TOP 15 COMBO-FORWARDS W NBA

czwartek, 30 lipca 2009 19:43
Maciej Kwiatkowski

źródło: ESPN

Zacząłem wypisywać kandydatów do Top 15 na pozycji silnego skrzydłowego i musiałem jednak przestać to robić.

Wyodrębnienie najlepszej 15-tki to byłoby zadanie iście kontrowersyjne. Dlatego więc zajmijmy się pozycją, która faktycznie istnieje, a o tym jak jest istotna przekonali się w tym roku najpierw koszykarze Cleveland Cavaliers (R.Lewis), a potem Orlando Magic (L.Odom). Zarówno Lewis, jak i Odom byli w jednej i drugiej serii (Lewis jeszcze w serii z Celtics) "faktorami X" ze względu na swoją umiejętność wyciągania na obwód czwórek rywali (Lewis) lub pozornie niekontrolowanej gry na całym boisku, która nie przeszkadzała Odomowi akurat zbierać po 10 piłek w meczu.

Combo-forwards, Cornermani, Tweenerzy - gdy spojrzycie na poniższą listę to powinniście się łatwo zorientować w czym rzecz. W większości chodzi o zawodników grających na pozycjach nr "4", ale posiadających umiejętności trójek. Dwa nazwiska pożyczyłem z listy niskich skrzydłowych, ale to wyjątkowa sytuacja. Żaden combo-forward nie pojawi się jutro w rankingu silnych skrzydłowych - będzie z czego wybierać. Mój ranking zaczyna się tak:

Lewis, Jamison, Odom, G.Wallace, S.Marion, Josh Smith.


ZAGŁOSUJ TUTAJ.

Podziel się

KIRILENKO NA 100% OPUŚCI EUROBASKET 2009

czwartek, 30 lipca 2009 14:08
Maciej Kwiatkowski





Już pisałem o Andreiu Kirilenko, wklejaliśmy też jego świńskie zdjęcia. Potem była informacja, że na 99% nie zagra, ale szanse jeszcze były. Teraz już po ptokach:

- Rozmawiałem z nim i dokładnie wyjaśnił mi powody swojej decyzji. Wspieramy go w stu procentach - komentował wczoraj David Blatt, szkoleniowiec aktualnych mistrzów Europy.

Utrata Kirilenki znacznie ogranicza szanse Rosjan nie tylko na potwórzenie sukcesu z Hiszpanii, ale i na awans do przyszłoroczych Mistrzostw Świata w Turcji. Tylko sześć najlepszych drużyn z EuroBasketu zagra za rok o miano najlepszej ekipy globu.

Rosja swoje mecze grupowe rozgrywać będzie w Gdańsku, a jej rywalami będą Niemcy, Łotysze oraz zespół, który wygra turniej barażowy w Cagliari.


Zabraknie też - jak już od jakiegoś czasu wiadomo - J.R.'a Holdena, czyli podstawowej jedynki Rosjan z poprzedniego EuroBasketu 2007. To obecnie prawdopodobnie dwaj najlepsi rosyjscy gracze, więc niestety wygląda na to, że tracimy bardzo dużo przez fakt, że organizujemy w Polsce turniej nie rok przed, ale rok po Igrzyskach Olimpijskich.

W każdym razie Rosjanie grają w grupie z Niemcami, Łotwą i mam nadzieję, że z Francją. Jeśli Niemcy przyjadą bez Dirka Nowitzkiego i Chrisa Kamana (nie zagra na pewno Ademola Okulaja), to Rosjanie powinni sobie poradzić. Z Łotwą zresztą też. Francuzi póki co wygrywają sparingi: z Austrią (98-57), z Belgią (82-44, aua...),  z Czechami (84-66). Czesi z kolei dwukrotnie ograli Włochów, ale to było już jakiś czas temu. Włosi rozkręcają się z meczu na mecz, mówi trener Carlo Recalcati.

Już 5 sierpnia, czyli w najbliższą środę Francja gra już mecz o wszystko z Włochami. Pierwsze starcie turnieju w Cagliari, który spośród sześciu drużyn wyłoni jedną - tą która zagra właśnie w grupie "rosyjskiej". We francuskiej kadrze świetnie spisuje się póki co Nicolas Batum z Portland Trail Blazers - 18 i 15 punktów w dwóch ostatnich sparingach.

Podziel się

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  






[ Copy this | Start New | Full Size ]






















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u

Wyniki ankiety

Czy Golden State Warriors awansują do playoffów?

Tak : 0%
Nie: 0%

Łączna liczba głosów: 0