Bloog Wirtualna Polska
Jest 923 925 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS



EFEKT JEREMY'EGO LINA

niedziela, 12 lutego 2012 9:46

WILL FERRELL ZAPOWIEDZIAŁ PIERWSZE PIĄTKI PRZED MECZEM BULLS-HORNETS

czwartek, 09 lutego 2012 12:32

Maciej Kwiatkowski

 

New Orleans Hornets gościli wczoraj bolące plecy Derricka Rose'a i Chicago Bulls. Przegrali: 67-90, ale zaliczyli chociaż dobry start. Tzn mieli dobrego konferansjera:



 

"It was funny. It's the first time I've ever seen Thibs smiling before a game. I told him, 'Let's be serious, man. Can't be smiling out there" - powiedział Luol Deng aka "He collects rare birds and has a pet dolphin named Chachi".

 

Rose został nazwany fanem filmu "Notebook", miłosnego dramatu, rozgrywającego się w latach 40-tych.

 

Ferrell razem z Zachem Galifianakisem kręcą natomiast w Nowym Orleanie film "Dog Fight", opowiadający o dwóch aspirujących politykach przeciwnych opcji. To trochę jak Larry i Magic pracujący nad rzutem Shawna Mariona, więc musi być dobrze.


 

 



Podziel się:

komentarze (1) | zaloguj się, aby dodać komentarz

SYN TAJWANU

poniedziałek, 06 lutego 2012 21:46

 

Przemek Kujawiński

 

Nie twierdzę, że my również nie mamy innej perspektywy. Tak naprawdę rozumiemy tę ligę na swój sposób i nigdy nie dowiemy się jak to jest być fanem Chicago... z Chicago. Wystarczy poczytać komentarze w prasie na temat Marcina Gortata (choć - co jest nasze, polskie - najczęściej zamiast chwalić ganimy). Zresztą nie jesteśmy w tym odosobnieni. Jeśli uważacie, że my na wyrost zachwycamy się Rickym Rubio, musicie kiedyś poczytać hiszpańską prasę sportową. Po 30 stronach temat piłki nożnej, tenisie i sportach motorowych znajdziecie pół strony o Hiszpanach w NBA, ale jakie pół strony. Ricky to już All-Star pełną gębą, który porywa całe Stany!

 

Tajwan... Cóż Tajwan ma jednak swój własny film. Choć trzeba przyznać, że dosyć celnie podsumowali Knicks.



Podziel się:

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

GRACZE WIZARDS OBŚMIALI ZABLOKOWANY DUNK BLATCHE'A

czwartek, 26 stycznia 2012 16:35

Maciej Kwiatkowski

 

Randy Wittman, który od Flipa Saundersa różni się przede wszystkim wzrostem, wygrał swój pierwszy mecz jako trener Washington Wizards. U siebie z Charlotte Bobcats grającymi bez D.J.'a Augustina, Geralda Hendersona i Corey'a Maggette'go. Tak więc nie lada zwycięstwo nad teamem, w którym Matt Carroll jest starterem i oddaje dziesięć rzutów, ale zawsze to pozytywny start.

 

Tyrus Thomas, który miał 9 bloków, jeden z nich zaliczył na Andray Blatche'u w kontrataku... Jeden z czterech bloków na Blatche'u. Shelvin Mack i Trevor Booker nie potrafili ukryć jak bardzo im się to podoba. Blatche? Zawsze podchodzi ambicjonalnie do pojedynków z graczem tej klasy co Tyrus.

 


 

 

Blatche miał dobry mecz - 17 punktów, 10 zbiórek w 24 minut gry, ale nawet w takim spotkaniu został kilkukrotnie wybuczany przez kibiców Wizards. Chyba jestem w stanie go zrozumieć. Moja narzeczona zachowuje się mniej więcej tak samo jak kibice Wizzies, gdy na kilka dni rezygnuję z biegania i brzuszków. Chciałbym aby te 6 milionów dolarów zarabiane rocznie przez Blatche'a znaczyło dla niego tyle samo co dla mnie jej akceptacja. To nie jest trudne. A jeśli czasem jest, to warto się dołączyć i pośmiać, i nie brać tego serio. "10 kilo mniej" Dray i Tyrus byłby na plakacie.

 


 

 

 



Podziel się:

komentarze (1) | zaloguj się, aby dodać komentarz

DWÓCH BRODACZY PIJE PIWO NA ŁAWCE MAVERICKS

środa, 11 stycznia 2012 17:01

Maciej Kwiatkowski

 

Niespotykany obrazek miał miejsce wczoraj w Detroit, gdzie Pistons czwartym już w tym sezonie blowoutem (Cavs, Knicks, Bulls, Mavs) zapraszają następne ekipy na dwu i półgodzinny trening plus możliwość obejrzenia jak Greg Monroe powoli rozwija się w kompletnego gracza pod tablicami.

 

Tych dwóch gości z piwem w ręku siędzących między Vince'm Carterem i Delonte Westem (to może być najlepsze zdanie jakie napiszę w tym sezonie) to Aaron Cohen, projektant mody i niejaki Chris Smokes. Okazuje się też, że choć wygląda na to jakby siedzieli na ławce Mavericks, są to ponoć miejsca dla VIP-ów - technicznie za ławką.

 

Technicznie - Carter jest na końcu ławki za dwoma innymi gościami z brodą, sączącymi browar, którzy mogą być w lepszej formie fizycznej od niego.

 

 

 

 

http://youtu.be/qEjOQuE57rQ

 



Podziel się:

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

KOLEJNA PORCJA POPISÓW ZE ŚWIATA CZARODZIEJÓW

poniedziałek, 09 stycznia 2012 17:51

Marek Dziuba

 

W blogosferze zdążyło przeminiąć kilkanaście milionów lat odkąd ostatnio poświęciłem wpis na Wizards, a ci w dalszym ciągu nie dają żadnych, absolutnie żadnych powodów, aby wystukać o nich na klawiaturze cokolwiek w poważnym tonie. Dość powiedzieć, że pozostają jedyną w lidze drużyną bez zwycięstwa, mając za sobą już 8 kolejek. Tyle, że wraz z kolejnymi porażkami równie gładko przychodzą nowe upokorzenia. Dlatego pośmiejmy się, a co.

 

1. Oto jak duma naszych sąsiadów z Czech, Jan Vesely przywitał się z fanami w Waszyngtonie: 

 

 

 

 

Od tego momentu gorzej już być nie powinno. By za bardzo nie czepiać się chłopaka, uprzejmie dodam jeszcze tylko, że buziak w noc draftu wyszedł mu znacznie lepiej.


Druga sytuacja z cyklu "Śmiechu warte" wydarzyła się w piątkowym starciu z Knicks, gdzie magiczna, premierowa wygrana była póki co najbliżej. O tyci tyci, tylko Carmelo miał inne zdanie. Wizards udowodnili, że potrafią rewelacyjnie spudłować wsada. Sam na sam z koszem. Zwróćcie uwagę, jak komentatorzy profesjonalnie starają się wytłumaczyć nieudaną próbę Chrisa Singletona... zamiast po prostu wybuchnąć śmiechem.  

 

 

 

 

Natomiast w przegranym (czy muszę wklepywać ten dopisek?) niedzielnym starciu z Timberwolves dał o sobie znać jeden z nielicznych weteranów w składzie Wizards, który zarobi w tym sezonie mniej tylko od Kobe'go Bryanta, a ma PER 8.2 i 22% skuteczność za trzy. Rashard Lewis po ostrej sprzeczce z Samem Cassellem (asystentem) odmówił gry. Nie pojawił się nawet na ławce. Oficjalnie powodem miały być bóle kolana, ale to już wy sami najlepiej rozszyfrujecie.

 

W następnej odsłonie czarodziejskich popisów widzimy się wkrótce. Chciałbym w tej chwili żartować...

 

 

 



Podziel się:

komentarze (2) | zaloguj się, aby dodać komentarz

CHICAGO MA NAJLEPSZY DEFENSE W NBA... TAK JAKBY

czwartek, 05 stycznia 2012 11:30

 

 

"The night that Kyle Korver almost died"



Podziel się:

komentarze (3) | zaloguj się, aby dodać komentarz

BRENDAN HAYWOOD TEŻ ZDOBYŁ (KLUCZOWE) 2 PUNKTY DLA OKLAHOMY

piątek, 30 grudnia 2011 9:54

Maciej Kwiatkowski

 

 

Minionej nocy rozegrano nie jedno, a sześć spotkań (np Carlos Boozer miał swój dzień w Sacramento, o czym pisze Michał) ale w meczu, któremu poświęcamy już trzeci post wydarzyło się chyba najwięcej. Np Brendan Haywood zdobywający punkty dla Oklahomy:

 

 



Podziel się:

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

WHO HE PLAY FOR?

środa, 28 grudnia 2011 10:20

 

Bartek Tomczak

 

Warto było poczekać na Inside The NBA i najbardziej znany koszykarski teleturniej - Who he play for?

 

Charles Barkley vs. Shaquille O'Neal, czyli rywalizacja jak Dallas Mavericks vs. Miami Heat z pierwszego dnia sezonu.

 

 



Podziel się:

komentarze (2) | zaloguj się, aby dodać komentarz

RON ARTEST ZAWDZIĘCZA WIELE JEZUSOWI

wtorek, 13 grudnia 2011 23:01

Przemek Kujawiński

 

 Właściwie bez komentarza. W sensie mam wiele komentarzy, ale każdy z nich obraziłby zbyt wiele uczuć dwóch najbardziej obrażalskich grup w Polsce (ta druga, to ma się rozumieć fani Lakers), więc odpuśćmy sobie. Ron Artest at his best (or at best of his dealer). Enjoy:




Podziel się:

komentarze (18) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Licznik odwiedzin:  15 104 429

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Piotr Makulec

Jego przygoda z NBA rozpoczęła się na początku lat 90-tych, kiedy to po raz pierwszy zobaczył mecz Detroit Pistons z Chicago Bulls, sławnych "Bad Boys" rywalizujących z Michaelem Jordanem. Od tego momentu stał się wielkim fanem "Jego Powietrzności" i Pistons, z którymi jest na dobre i na złe od 1994 roku. Od kwietnia 2007 roku pisze w Probasket.pl, a od 11. lipca 2008 roku także w ZawszePoPierwsze, który założył z Maciejem Kwiatkowskim. Kontrowersyjny i konserwatywny, interesujący się bardziej NBA od kuchni niż opisywaniem meczów (czego nie lubi). Jego marzeniem jest spotkanie się kiedyś z jego koszykarskimi idolami Michaelem Jordanem i Grantem Hillem. twitter


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Rafał Niewiadomski

Liczą się dla niego 3 rzeczy: Jeziorowcy, stroje NBA i rodzina. To właśnie pomiędzy te 3 rzeczy próbuje rozdzielić wolny czas po pracy. W żyłach płynie mu prawdopodobnie żółto - fioletowa substancja zamiast krwi, a zegar biologiczny, w dniu meczu Lakersów, przestawiony jest na czas kalifornijski. O Jeziorowcach i koszulkach NBA mógłby gadać godzinami. Swoją miłość do drużyny z Miasta Aniołów przelewa na lakers.com.pl, o koszulkach czasami pisze na jerseye.bloog.pl. Ulubione zajęcie: przeczesywanie ebaya w poszukiwaniu perełek (jakkolwiek to brzmi). Pierwszy jersey wypłakał w 1995 roku mając 11 lat, obecnie nie wie ile posiada koszulek. Na ZP1 od października 2008. Głównie pisze o koszulkach i butach, czasami przemyci coś o Jeziorowcach. Nie uznaje podróbek. Koszulki koszykarskie, ciuchy czy buty: NIE dla podróbek! twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u