Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 930 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS




NOWA SERIA OD STEVE'A NASHA

czwartek, 28 czerwca 2012 22:18

 

Przemek Kujawiński

 

Steve Nash nie czeka na lato i być może nowy klub z założonymi rękami i jak zawsze gdy nie gra w koszykówkę, kręci filmy. Póki co powstały 3 krótkie "parodie" w typowym dla niego zakręconym stylu. Będzie więcej, więc śledźcie ten kanał.


Podziel się

RON ARTEST ROBI POGODĘ DLA TELEWIZJI Z VANCOUVER I JEST ZNAKOMITY

czwartek, 07 czerwca 2012 15:28

Maciej Kwiatkowski

 

Jest kilka kwestii, w których potok myśli Rona Artesta można spożytkować dobrze. Prognoza pogody jest najwyraźniej kolejną z nich. "Metta World Peace" odwiedził telewizję CTVBC z Vancouver Island. Jest to wyspa znajdująca się obok miasta Vancouver, położona wzdłuż kontynentu Ameryki Północnej. Ma długość 460 km i szerokość 80 km, więc nie jest to jakaś tam mała wysepka, ale druga co do wielkości wyspa na Pacyfiku na wschód od Nowej Zelandii. Największym jej miastem jest Victoria. To tyle z geografii.

 

Jak możecie się spodziewać cytaty takie jak "It's raining everywhere. It's amazing." czy "Victoria sounds hot, but she's actually cold!", czy "There's snow up there, but I don't know those names, so we don't have to worry about those places." mają koszulkowy potencjał, jeśli ktoś na wyspie Vancouver w ogóle interesuje się Ronem Artestem i koszykówką.


 


Podziel się

TRACY MCGRADY W REKLAMIE CHIŃSKIEGO PIWA

wtorek, 29 maja 2012 10:32

Maciej Kwiatkowski

 

Tracy McGrady najwidoczniej wciąż jest gwiazdą w Chinach, ale nawet tam zadbali o to by wypunktować to, że T-Mac nie podskoczy już do obręczy, trzymając w lewym ręku sześciopak piwa... Taki subtelny diss:

 


Podziel się

BURMISTRZ SAN ANTONIO ODPOWIADA BARKLEY'OWI

sobota, 26 maja 2012 11:30

Maciej Kwiatkowski

 

Charles Barkley nie jest likey-likey w stosunku do San Antonio. To trwa już od kilku dobrych lat i prawdopodobnie bierze się stąd, że Barkley pomieszkuje sobie w Phoenix. W tym sezonie w Inside the NBA powiedział już m.in., że "Victoria Secret jest sekretem dla kobiet z San Antonio", mając na myśli rozmiar bielizny i tuszę kobiet w południowym Teksasie. Wcześniej, w 2010 roku, Chuckster już co najmniej raz wspominał na antenie o tym, że w San Antonio kobiety są ehmm grube. 

 

Cóż, IT'S ON. Burmistrz San Antonio Julian Castro postanowił odpowiedzieć Chucksterowi:

 

 


Podziel się

RICK ROSS CHCE CIĘ BEZ MAJTEK NA MECZU MIAMI HEAT

czwartek, 24 maja 2012 8:04

 

 

Maciej Kwiatkowski


Larry Bird nazwał po meczu nr 5 swój zespół "S-O-F-T", literując to słowo w telefonicznej rozmowie z Mike'm Wellsem z Indy Star. Mógł faktycznie odnieść takie wrażenie, patrząc jak Pacers byli brutalnie faulowani, Danny Granger kuśtykał ze skręconą kostką popychany przez LeBrona Jamesa, a Heat wygrali zbiórki (49-35) i punkty w kontrataku (22-2), robiąc blowout 115:83. 

 

Okazało się, że nie tylko Pacers wykonywali swoją robotę bez spodni. Rick Ross, raper który jest stałym bywalcem AmericanAirlines Arena zaproponował 10 tys. dolarów pierwszemu kibicowi Miami Heat, który zdecyduje się wbiec na parkiet w koszulce promującej płytę Rossa "Maybach Music Group's Self-Made vol. 2". 

 

Mały szczegół: ma być w samej koszulce "Maybach Music Group". Drugi szczegół, bardziej istotny: miało się to stać dopiero, gdy Miami Heat uda się awansować do Finałów NBA. 

 

Jakież więc musiało być zdziwienie czirliderek, gdy podczas meczu nr 5 półfinału Konferencji Wschodniej nagle zobaczyły gościa bez majtek, który przygotowywał się do startu. Ochrona zareagowała jednak w porę, nie psując dodatkowo wieczoru Birdowi. Chris Perkins z FoxSports pisał o tym na swoim Twitterze: 

 

Potential streaker at Heat-Pacers 2nite. Cops got him b4 he got 2 floor. Cops say dude was about 6-6, 340. Seriously. 

 

Streaker update: Hear Heat Dancers were startled by sight of pants-less man. Dude only wearing shirt. Gotta luv Miami. 

 

Mężczyzna miał ponoć 198 cm wzrostu i ważył 154 kilogramy (nie był to Ross). Następnie został odprowadzony na posterunek policji, gdzie założono mu majtki z powrotem. Miami Basketball.

 

 


Podziel się
Tagi: rick ross

MIKE MILLER GRAŁ KILKANAŚCIE SEKUND BEZ BUTA

środa, 23 maja 2012 16:18

Maciej Kwiatkowski

 

Nie mogę lepiej opisać poniższej sytuacji niż zrobił to Steve Aschburner z NBA.com, który zasugerował by Mike Miller następnym razem wyrzucając buta za linię boczną sprawdził czy nie zostawił w nim stopy...

 

 

Miller jest cieniem gracza jakim był jeszcze dwa-trzy lata temu i po sezonie może być kandydatem do amnestii. Głównie przez kontuzje nadgarstków, palców, kostek, kolana czy aktualnie dolegającej mu najbardziej kontuzji pleców. Za każdym razem gdy wchodzi na parkiet praktycznie widać jak jest połamany - wygląda jak ten stary rewolwerowiec, który kuśtykając wchodzi do saloonu. Moje pierwsze skojarzenie to jednak "Młode Strzelby" albo "Młode Strzelby 2", bo ma dopiero 32 lata i jednak trafiał w sezonie regularnym te 45% za trzy. Poza tym jest z Płd Dakoty.

 

Wciąż jeden z moich ulubionych graczy. Wczoraj walczył o piłkę na kolanach przy linii końcowej i podawał  przenosząc ciężar na jedno z nich (prawe)... Potem przez to kuśtykał przez dwa kolejne posiadania, jeszcze mocniej niż grając bez buta. Erik Spoelstra zapytany w trakcie meczu przez Cheryl Miller o to czemu nie wziął timeoutu, roześmiał się i przyznał, że nie potrafi po prostu na to odpowiedzieć. W każdym razie, dzięki.

 

Poza tym - LeBron mógł zagrać i tak 1 na 5. Nie musiałeś tego robić Mike, ale wiadomo - Heat potrzebują spacingu aby radzić sobie z Pacers, więc może dlatego. Wczoraj trafili 9 z 16 rzutów za trzy, Miller nie zdobył punktów, ale Synergy Sports zaliczy mu jeden dobrze kontestowany rzut, bez jednego buta.

 


Podziel się

WHY NOT?

niedziela, 20 maja 2012 11:30

Maciej Kwiatkowski

 

Nie ma tu czego szukać Panowie. Tylko moda i rzuty, które oddajemy pijani na konsoli. Russell Westbrook ma 23 lata i  wiemy o nim to że lubi rzucać, że nie podaje i że lubi rzucać. Gdyby nie obecność w NBA teamu nazywającego się Heat, to mówionoby na niego "Heat check", bo czasem nie robi na parkiecie nic innego. Jeżeli Thunder przegrają - krytykujemy go za 5 asyst i 4 straty. Gdy wygrają - chwalimy Duranta albo Jamesa Harden. Kiedy Durant i Harden mają piłkę - czujemy się jak na tylnym siedzeniu Rolls Royce'a. Gdy ma ją Westbrook - jesteśmy na górskim zakręcie, lecąc 250 km na godzinę.

 

W tym sezonie pokazał nam, że nie zamierza wcale się zmieniać, czy naginać - wiecie, jak Kobe. Nie uważam, że to jest dobre, ale w czasach gdy łajany jest gość za to, że unika takich momentów, nie uważam też żeby to było złe. Może trochę boli głowa, ale się dostosuję.

 

Westbrook NIE JEST pod kontrolą. Pozornie... bo a) ma łącznie trzy (!) straty w serii z Lakers b) co dodatkowo nas irytuje w tym ekstremalnym heroball, to że Scott Brooks jest zły na niego tylko wtedy, gdy zgubi się w obronie. Kevin Durant, wbrew powszechnej opnii na temat selekcji rzutowej swojego compadre, nie biega też jak Andrew Bynum potrząsając głową i klaszcząc w ręce.

 

Wczoraj Westbrook rzucił 23 ze swoich 37 punktów w drugiej połowie, w tym dziewięć z rzędu w czwartej kwarcie. Przywrócił Thunder do meczu, w którym nie mieli prawa być. Na koniec pierwszej połowy poślizgnął się i nadwyrężył biodro obok pierwszego rzędu trybun w Staples Center. Nie złamał się - nie opuścił jeszcze ani jednego meczu w karierze z powodu kontuzji... W trzeciej kwarcie Westbrook rzucił 13 punktów, choć Oklahoma cały czas wyglądała jakby grała swój mecz na Ruckers Park.

 

To nie jest najpiękniejsza koszykówka na świecie - Oklahoma City Thunder. Być może nawet nie ma dla siebie żadnego porównania w historii NBA. Gdyby w 1954 roku pokazać to Bobowi Cousy'emu to dostałby ataku serca. Takie zespoły zwykle nie były uznawane za pretendenta do mistrzostwa na kolejnych kilka lat. Miami Heat chociaż próbują grać razem. Oklahoma jest jak lewy prosty, prawy prosty, lewy, prawy i czasem podbródkowy (lubimy podbródkowe), a Westbrook używa przede wszystkim przyspieszenia, aby zmieniać miejsca, rzadziej finezji.  Z pozoru nie jest nawet silny - jest chudy, żylasty. W pewnym sensie jest trochę jak Marcin Gortat, bo widać, że uczył się koszykówki późno. Tak było - rozgrywającym został dopiero w NBA. Nie jest miękki w ruchach jak James Harden, nie płynie nad parkietem jak Durant - czasem jest do bólu schematyczny, niewygodny, trudny.

 

Prawdopodobnie budzi się w środku nocy, schodzi do piwnicy, zatrzaskuje drzwi, staje metr od ściany i krzyczy przez sześć sekund. Kiedy wychodzi z domu - łamie klamkę. Kiedy wchodzi do szatni - skręca kostkę. Kiedy jest w restauracji - używa dwóch noży. Kiedy naprawdę skręca kostkę - wstaje. Kiedy widzi Steve'a Blake'a - atakuje. Kiedy widzi Kobe'go Bryanta - atakuje.

 


 

Westbrook póki co traktuje ten sezon jako pisane oświadczenie - może często gram jakbym stracił zmysły, ale jestem piątym strzelcem ligi i zawsze powrócę... Jak Oklahoma City Thunder. Jeżeli San Antonio Spurs są maszyną śmierci, to Thunder są jak sztorm na plaży - fale raz po raz zabierają ląd ze sobą. Zobaczmy trzy ostatnie mecze z Lakers, w których nie byli nawet lepsi... Gregg Popovich mówi - chodzi o to by zdobyć więcej punktów. Serio?

 

Kevin Durant na koniec meczu nadszedł jak epoka lodowcowa, ale mógł zrobić to tylko dlatego, że Westbrook po przerwie grał mano-a-mano z Bryantem. A żeby pokazać swoją zupełnie inną stronę wybrał sobie pomeczowe konferencje.

 

Też nie mam bladego pojęcia jak to wszystko się skończy dla Oklahomy. To ryzykowna gra, patrząc jak zbudowany jest ten team. Przejawiają długie momenty gry bez dyscypliny, ale zawsze są w meczu. Kontrataki, rzuty wolne, jeden na jednego. Stateczni fani lubiący extra-pass nie zrozumieją i przy kolejnej okazji będą chcieli wywieźć Westbrooka jak najdalej z Oklahomy, tylko żeby Durant grał w parze z klasycznym playmakerem. Dla mnie nie wyglądają jak team, który może zdobyć mistrzostwo już w tym sezonie, ale why not?

 

 

 

 

 


Podziel się

SŁODKA PIOSENKA DLA GORANA DRAGICA

poniedziałek, 07 maja 2012 17:40

Maciej Kwiatkowski

 

Nie chcę po raz kolejny przerywać Waszych trudnych poniedziałków koledzy swoimi malutkimi uczuciami, ale ta bardzo urocza piosenka z pewnością popsuje Wam humor podczas podnoszenia sztang, palenia szlugów i opowiadania dowcipów z brodą.

 

Jest to piosenka dla Gorana Dragica od pewnej skośnookiej fanki Houston Rockets. Dragic ma dzisiaj urodziny, a od 1 lipca stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem. Ta piosenka to swego rodzaju prośba o to by Goran pozostał w Houston. Refren jest uniwersalny, więc możecie zastosować go w przyszłości w swoich utworach, tudzież e-mailach do swoich ulubionych graczy. Serdecznie zachęcam.

 

 

 


Podziel się

KOBIETA WBIEGŁA NA PARKIET PODCZAS MECZU LAKERS-NUGGETS

poniedziałek, 07 maja 2012 10:45

Maciej Kwiatkowski

 

Los Angeles Lakers pokonali minionej nocy Denver Nuggets 92:88, po tym jak Kobe Bryant podał do Steve'a Blake w kluczowej akcji na 18 sek. przed końcem. Rzecz jeszcze bardziej dziwna wydarzyła się pod koniec pierwszej połowy. 

 

Ty Lawson wprowadzał piłkę do ataku pozycyjnego, Ramon Sessions był przed nim dwa metry za połową boiska, gdy nagle zza linii bocznej wbiegła na parkiet czarnoskóra kobieta, rozpoznana potem jako 20-letnia Savannah McMillan-Christmas. 

 

Na początku trudno było określić czy usiłowała pomóc Lakers w obronie pick/roll, poderwać Sessionsa czy zganić Lawsona za przesadzanie z kozłem. Sędziowie przerwali mecz, ochrona usunęła dziewczynę z parkietu i po meczu Marc Spears z Yahoo! Sports przeprowadził dochodzenie. 

 

Okazało się, że dziewczyna poszukiwała ...Kenyona Martina. Ten jak wiemy nie rozegrał w tym sezonie ani jednego meczu dla Denver Nuggets, ale był zawodnikiem Nuggets od 2004 do 2011 roku. Kobieta ponoć krzyczała wcześniej w kierunku ławki rezerwowych George'a Karla: "Where's Kenyon?!". Opuściła halę rozedrgana i przytrzymywana przez matkę, z którą przyszła na mecz. 

 

Spears dowiedział się też, że ponoć w przeszłości McMillan-Christmas nachodziła K-Marta. Co jest urocze, niebezpieczne, ryzykowne dla niej. Pozostałe skreślić. 

 

 

 

Cóż, dziewczyna była ponoć mocno zdezorientowana całą tą sytuacją. Nie wiemy póki co czy podążyła do Staples Center, gdzie Clippers zagrają dzisiaj z Memphis Grizzlies. Całe zdarzenie faktycznie łatwo obrócić w żart, ale za tą dziwną sytuację może stać bardzo nieprzyjemna historia. Mam nadzieję, że Savannah odnajdzie Kenyona i wyjaśnią sobie wszystko. Napiszę o tym, gdy tylko się czegoś dowiem.

 

 

 


Podziel się

KEVIN, JAMES I KATE I JAKIEŚ SŁUCHAWKI GDZIEŚ W TLE

wtorek, 01 maja 2012 20:40

 

Przemek Kujawiński

 

Chciałem zacząć od tego, że Kate Upton jest tak gorąca, że komputer przegrzał mi się dwa razy zanim udało mi się przejrzeć pierwsze dwie strony jej zdjęć w google, ale chyba po prostu jest już tak ciepło w Barcelonie. I win, you lose. Przepraszam, muszę pocieszać się tym, że nie jestem Jamesem Hardenem i nikt nie proponuje mi kręcenia filmów z Kate Upton. Swoją drogą Kate była Rookie of the Year Sports Illustrated w zeszłym roku. Kevin Durant był Rookie of the Year w NBA. James zostanie 6th Man of the Year w tym roku. Kate, cóż Kate jest sex-woman of the year.

 

Wiem, marne nawiązanie. Po prostu oglądajcie.


Podziel się

Licznik odwiedzin:  18 780 031  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     






[ Copy this | Start New | Full Size ]






















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 18780031

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u

Wyniki ankiety

Czy Golden State Warriors awansują do playoffów?

Tak : 0%
Nie: 0%

Łączna liczba głosów: 0