
Marek Dziuba
Shawn Kemp sam do końca nie wie, ile dzieciaków spłodził. Wikipedia podaje, że ma ich siedmioro, ale zaznacza, że liczba ta może być większa. Wciąż powstaje o tym mnóstwo żartów. Teraz jednak zupełnie poważnie.. przynajmniej spróbuję. Firma UNDRCRWN zainspirowana postacią "Reignmana" oraz trwającym All-Star Weekend i tym co będzie działo się w hotelach w Los Angeles - wypuściła na rynek kondomy z wdzięcznym hasłem "Don't make it Rain - Man!" (tłumaczenie uznaje za zbędne). Wiem, że bez zdjęcia byście mi nie uwierzyli, dlatego spójrzcie poniżej:

PS: Już niebawem w sprzedaży: farby do włosów marki "Rodman".
Wesołych Walentynek! Osobiście uważam ten dzień za głupi haha... ale wydajcie tę kasę i pomóżcie gospodarce!
- Anthony Tolliver (skrzydłowy Minnesoty) na swoim twitterze
"Czy złapałbyś granat dla swojej walentynki?"
- głębokie rozważania Kevina Duranta na swoim twitterze
Przy okazji spóźnione (hmm.. choć właściwie dopiero teraz zaczynamy dzień) serducho od naszej redakcji:
Dla wszystkich zakochanych w koszykówce!
Marek Dziuba
Zawód sprzedawcy w sklepie odzieżowym to niełatwy fach, kto nim był dobrze wie, o co chodzi. Człowiek chce doradzić, ale ludzie są różni. Większość z nich błąka się po sklepie bez większego celu, rozgląda, przymierza ubranie i po prostu wychodzi. Jest jeszcze gorzej, kiedy sprzedawca ambitnie doradza i kończy się tym samym rezultatem. W tak wielkim mieście jak Nowy Jork nie jest łatwiej, nawet jeśli jesteś kimś "potencjalnie" rozpoznawalnym. Spytajcie o to Leeroy'a Jenkinsa...
Marek Dziuba
Andre Iguodala kradnie piłkę po dobrym zagraniu w obronie, wybiega przed siebie, zostaje tylko on i kosz. Możecie już uruchamiać wyobraźnię i wymyślać własne zakończenie tej akcji. Windmill? 360? Zerwana obręcz?
cóż, zdarza się... nawet specjalistom
"Jeden z moich dobrych przyjaciół zmienił imię na Masło Dyniowe. Powiedziałem mu, że już nie jesteśmy przyjaciółmi. Popełniłem błąd?"- Ron Artest i charakterystyczny dla niego wywód na Twitterze
Przemek Kujawiński
Mój ulubiony frontcourt w lidze znowu w akcji. Tym razem poza boiskiem. Blake i DeAndre zakumplowali się już całkiem na poważnie. Dobra wiadomość dla Clippers, którzy będą chcieli latem zatrzymać Jordana w składzie:
A przy okazji znalazłem inny filmik, którego wcześniej nie widziałem. Czy tylko mi się wydaje, że inspirowany pewną słynną przemową? Swoją drogą DeAndre miał rację, że kluczem do zwycięstwa z Lakers będzie W końcu Clippers wygrali...
marek: W zasadzie to powinienem z miejsca wspomnieć o montrualnym występie Blake'a Griffina, który kilka godzin temu dosłownie zniszczył Indianę Pacers i tak czy siak będzie tu jednym z bohaterów, ale nie o tym, wybaczcie. W tym miejscu chodzi o... tajemniczych wojowników ninja. Jeśli do tej pory nie wierzyliście w ich istnienie, to zobaczcie klip poniżej. Są. I to tam, gdzie się tego raczej nie spodziewaliśmy (ninjasque)
Może czas rzucić wszystko i zostać nijna?
Przemek Kujawiński
Tego jeszcze nie było. Tym razem nie o koszykówce, a przynajmniej nie wprost, ale muszę to wrzucić. Otóż wczoraj do sieci wyciekło video z treningu tancerek Mavericks, na którym... Zresztą sami zobaczcie:
Wiem, wiem. Żart niepierwszej świeżości. Swoją drogą mam wrażenie, że od czasów, kiedy upowszechnił się Internet minęły już stulecia, skoro nawet tu znajdziemy żarty z długą brodą. Zostaliśmy zrickrollowani (słowo mojego autorstwa), choć może nie w tak dobrym stylu jak ludzie z nowojorskiego metra. Ciekawe, czy Mavs zaczną puszczać Ricka Astleya w czasie swoich spotkań. Dobrze byłoby zobaczyć Ricka Carlisle na żywo w takim repertuarze.
Rudy raz spudłował dunk, żeby poczuć jak to jest... Nawet niezłe, jeden głos ma ode mnie choćby za to.
Licznik odwiedzin: 17 060 691 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: