Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 507 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


GORTAT DLA PROBASKETU: OPŁACA SIĘ GRAĆ TWARDO

środa, 09 września 2009 0:23

źródło: wp.pl


"Wiedzieliśmy, że oni wyjdą na parkiet z zamiarem ostrej gry, że będą chcieli nas wystraszyć. W trakcie przedmeczowej odprawy mocno się motywowaliśmy słowami, których nie mogę przytoczyć, bo były bardzo niecenzuralne, ale założyliśmy sobie, że to my mamy ich nastraszyć i pokazać, kto tu rządzi." - powiedział po wygranej z Litwinami Marcin Gortat.


Jak udało wam się pokonać Litwinów?

Graliśmy bardzo twardo na tablicach mocno pracowaliśmy w obronie. Graliśmy lepiej od nich, z większym zaangażowaniem. Chociaż to, co wyczynialiśmy w czwartej kwarcie to było jakieś przedszkole. Mamy wiele szczęścia, że udało nam się utrzymać prowadzenie i, dzięki Bogu, ostatecznie zwyciężyć.

Mecz zaczęliście od imponującej serii punktowej, czym zaskoczyliście Litwinów?

Wiedzieliśmy, że oni wyjdą na parkiet z zamiarem ostrej gry, że będą chcieli nas wystraszyć. W trakcie przedmeczowej odprawy mocno się motywowaliśmy słowami, których nie mogę przytoczyć, bo były bardzo niecenzuralne, ale założyliśmy sobie, że to my mamy ich nastraszyć i pokazać, kto tu rządzi. Graliśmy twardo od samego początku i to się opłaciło.


Jutro z Turcją będziecie najprawdopodobniej grać o pierwsze miejsce w grupie. Jak powstrzymać Hedo Turkoglu, gwiazdę ich kadry?

Ważne jest, żeby przy jego wejściach pod kosz stać spokojnie w obronie, nie nabierać się na jego zwody, wyczekać go do samego końca. Jest groźny, bo może wykończyć akcję obiema rękami, a jeśli kozłuje długo w miejscu, to znaczy, że będzie rzucał z dystansu. Nie możemy też odpuszczać jego rzutów z odejścia, ale z drugiej strony to taki zawodnik, który w swoim repertuarze nie ma na przykład zatrzymania na obie nogi.

Zgodzisz się ze stwierdzeniem, że kibice byli dzisiaj waszym szóstym zawodnikiem?

O tak, na meczu był obecny znajomy skaut i powiedział, że jak będzie draft kibiców, to on bez zastanowienia bierze Polaków. To co się dzisiaj działo we Wrocławiu było po prostu niesamowite. Tylko trochę zawiedli mnie ci, co wcześniej trzymali transparenty „Gortat na prezydenta”, dzisiaj już ich nie było. (śmiech)

Czy wygrana nad tak utytułowanym rywalem jak Litwa podniosła wasze ambicje na tych Mistrzostwach?

Nie, walczymy o złote medale, ja to powtarzam od samego początku EuroBasketu. Do każdego spotkania podchodzimy z takim samym nastawieniem – wolą wygranej.

Rozmawiał:

Tomasz Sulka,
Probasket.pl



Podziel się:

komentarze (6) | dodaj komentarz

EVA LONGORIA W TRÓJMIEŚCIE

wtorek, 08 września 2009 10:53
Piotr Makulec

Jak to dobrze mieszkać w Trójmieście... Wczoraj potwierdziło się to, co usłyszałem w weekend - Eva Longoria przyleciała z Tony'm Parkerem do Gdańska. Była na meczu Francji z Niemcami i bardzo gorliwie zagrzewała swojego męża do jeszcze lepszej gry. Oto 2 fotki Evy... mmmm... Longorii:

źródło: desperate-center.net

źródło: obiektywni.pl


Podziel się:

komentarze (24) | dodaj komentarz

EURO TRIP, DZIEŃ 2: TYKYSZTIM

wtorek, 08 września 2009 4:43
Maciej Kwiatkowski



Jest już tak późno, że nie bardzo pamiętam co się działo 12 h temu. Dopiero co skończyliśmy wybierać najciekawsze momenty z dzisiejszych konferencji na jutrzejszą zapowiedź meczu Polaków z Litwą i robiliśmy mały rewind-mix momentu jak podczas konferencji trener Ramunas Butautas najpierw kichnął sobie w zaciśniętą pięść i chwilę potem poklepał po tyłko wstającego z krzesła Marijonasa Petraviciusa. Swoją drogą Petravicius może wygląda jakby w życiu nic innego poza koszykówką nie robił (w ogóle), ale brzmi jak rasowy Anglik.


Choć i tak nie umywa się do Hedo Turkoglu, który - bez żartów tutaj - fantastycznym akcentem powiedział dzisiaj tuż po meczu Turków z Litwą, że Marcin Gortat zmienił się od momentu, gdy wrócił do Polski. W nawiasie powinien być tutaj wstawiony "śmiech". Turkowie schodzili do szatni z okrzykami radości, natomiast litewscy kibice kupowali jeszcze o 1.30 wódkę na niedalekiej nam tutaj stacji. I jeszcze słyszę teraz, że nadal ją piją.


Kibice Litewscy prezentowali się dziś dumnie w Hali Ludowej i dopingowali swoją kadrę do samego końca. Słyszałem, że Słowenia i Macedonia miały też za sobą gromadę swoich przyjezdnych, ale póki co Litwini wypadli w moich oczach świetnie... I nadal wypadają. Także dlatego, że kilkukrotnie - nie żeby tylko raz - przychodzili namówić nas na topienie smutków późną nocą.


My jednak topić niczego nie musimy. Polacy rozjechali Bułgarię w takim dosyć wakacyjnym dla mnie meczu. Jak pisałem na twitterze - którego nie podlinkuje bo mam już dość linkowania czegokolwiek na dzisiaj - Bułgarzy nie byliby dziś w stanie nawet obronić swojego obiadu. Za każdym razem, gdy skupiałem się na oglądaniu defensywy bułgarskiej - działo się coś co opisałbym brakiem energii i rozmysłu. Zresztą Polacy też wpuszczali Bułgarów na 3-4 metr za każdym niemal razem w pierwszej połowie (to do Łukasza Koszarka). I jeśli trafią na zespół, który potrafi lepiej penetrować na przeciw kosza i z kątów 45 stopni, to nasi podkoszowi będą mieli pełne ręce roboty. Zresztą dzisiaj tak też było. Te zbiórki ofensywne Bułgarów (17) nie wzięły się tylko z tego, że polscy skrzydłowi już gnali do ataku zamiast walczyć na desce - jak sugerował po meczu trener Pini Gershon - ale moim zdaniem też i z tego, że penetrujący Bułgar (czy Amerykanin...) absorbował uwagę Lampego czy Gortata i w ten sposób po oddaniu (niecelnego) rzutu przez Bułgarów mieliśmy tylko jednego podkoszowego walczącego na desce.


Bo co by nie mówić o klasie Michała Ignerskiego, który naprawdę fantastycznie wyglądał w ofensywie, to w obronie zbyt często odpoczywa. Dlatego tak boję się meczu z Turcją, gdy na przeciw Ignerskiego i Lampego wyjdą Turkoglu i znakomity dzisiaj Ilyasova. Lampe miał już przecież problemy z zatrzymaniem najlepszego gracza pierwszego dnia turnieju, Liora Eliyahu - ogromne kłopoty. Ilyasova jest zawodnikiem dosyć podobnym i to on wygrał Turkom mecz w czwartej kwarcie z Polską podczas turnieju w Wlk. Brytanii.


Jeszcze co do meczu Polaków - nie umiem lubić zawodników typu David Logan. Tym bardziej, gdy mają takie kłopoty z dryblingiem jak gracz Asseco Prokom. Dwie akcje z rzędu - pierwsze dwie straty Polaków w meczu, dopiero w drugiej kwarcie - Logan najpierw prawie zrobił niesioną, by na końcu wypuścić piłkę z kozła, stracić z nią kontakt i łatwo ją stracić. Druga akcja - niemal to samo. Przypomniało mi się od razu 9 jego strat w pierwszym meczu z Chorwacją. Mój ojciec kozłuje lepiej na kostce brukowej w deszczu, a ja w pełnym słońcu na plaży.


O kurcze, wygraliśmy. Zrobiliśmy swoje, tak? No ale Bułgaria zagrała przecież bardzo słabo. Naprawdę bardzo słabo. Litwa i Turcja w meczu kolejnym pokazały, że będą przeciwnikami dużo groźniejszymi. Przede wszystkim dlatego, że są bardziej fizyczni i bronią. Przede wszystkim - bronią. Nie jakoś porywająco, ale przynajmniej poprawnie.


Śledziłem kilka spotkań. Nie dziwi mnie zwycięstwo Serbów, którzy grali świetną koszykówkę w okresie przygotowawczym. Zaskakują mnie jednak rozmiary tej wygranej. Już pomijając fakt, że w końcówce Hiszpanie odrobili trochę strat. Fajnie, że Niemcy pograli z Francją. Mam nadzieję, że Ci wszyscy którzy typowali Francję widzą już, że to nie przypadek, że ten team o awans walczył dopiero w kwalifikacjach. Francuzi będą musieli naprawdę walczyć o awans do ćwierćfinałów. Tak myślę.


W każdym razie dla mnie turniej rozpocznie się dopiero od rund w Łodzi i Bydgoszczy, gdy będzie można oglądać spokojnie każdy kolejny mecz. Póki co trwa chaos i polecam coś wszystkim bo przerabiam to już od tak dawna, że wiem bardzo dobrze o czym mówię - wiem, że kochacie koszykówkę, tęsknicie być może tutaj w większości za NBA, ale radzę Wam - nie przeforsujcie swojego zainteresowania w pierwszych dniach turnieju, bo ...to nie jest łatwa koszykówka do oglądania i może się łatwo i szybko znudzić. Dlatego nie biegnijcie z boiska do domu, by obejrzeć starcie Macedonii z Izraelem, ale poczekajcie - będzie jeszce dobre granie od piątku, soboty. Póki co można się cieszyć, że dalej będą też grać Polacy, a jak narazie zapraszam na kilka wideo-wypowiedzi polskich graczy po meczu i na serwis koszykarski Wirtualnej Polski ,gdzie widać pełne efekty naszego Euro Tripu.


Jeszcze sprawa Szubargi. Nie chcę - bo to nie o to chodzi - gderać, ale pisałem chyba tutaj wczoraj - a na pewno na WP - że z plecami to jest tak, że bywa z nimi różnie i tutaj pewnych rzeczy się nie przewidzi. Chciałbym aby Szubardze było lepiej - bo Koszarka za łatwo mijają obwodowi - ale ton, w którym mówił dzisiaj o jego plecach Muli Katzurin był co najmniej pochmurny jak kolor oczu i siła spojrzenia szkoleniowca naszej ekipy. I jeśli chcecie znać moje zdanie, to Szubarga będzie miał z nimi problem przez cały czas trwania turnieju. Potrzebuje po prostu odpoczynku.


I co to jest w końcu ten "tykysztim"?

UPDATE:

Sebastian Hetman

Około 20:15 stanąłem zwarty i gotowy pod Halą Stulecia wraz z czterema przyjaciółmi. Humory Polaków po meczu z Bułgarią był wyśmienite, o czym przekonali się z pewnością właściciele stoisk z piwem bezpośrednio pod samą Halą. Staliśmy przed wejściem na sektor A5, gdy obok Nas przeszła pierwsza chmara kibiców litewskich. Bez zastanowienia podłączyliśmy się pod ekipę „Lithuania basketball" i dumnie krocząc z biletami krzyczeliśmy w niebo głosy „Lie-tu-va, Lie-tu-va!!!".

Sam mecz był bardzo emocjonujący, ale zapewne widzieliście to spotkanie w TV, więc nie będę się na ten temat rozpisywał. Puenta, a zarazem szybki wniosek ze wczorajszego wieczoru jest taki, że Ci ludzie naprawdę kochają koszykówkę i tak jak napisał Maciek, większość Litwinów skończyła po meczu w monopolowym. Ekipa koszykarzy Litwy powinna być dumna ze swoich fanów, którzy wczoraj w Hali Stulecia dali doping, którego nie słyszałem od bardzo dawna. O możliwościach „Naszych" na żywo przekonam się dopiero w środę, kiedy wyjdziemy stawić czoła Turkom.

Życzyłbym sobie jak i wszystkim kibicom koszykówki, aby zainteresowanie Naszą reprezentacją nie było zainteresowaniem jednorocznym, czy patriotycznym i aby koszykówka w Polsce z roku na rok wciągała coraz więcej osób. Dobrym przykładem powinni być Litwini i ich niesamowita pasja do tej gry.



Podziel się:

komentarze (28) | dodaj komentarz

EURO TRIP, DZIEŃ 1 CZYLI GDZIE WYJECHAŁY NASZE PRZYJACIÓŁKI

poniedziałek, 07 września 2009 2:39
Maciej Kwiatkowski

źródło: electrownia.pl


Dzisiaj zaczyna się EuroBasket - czy kogoś to obchodzi? Pyta się retorycznie twitter dosyć poważanego, amerykańskiego serwisu HoopsHype. To trochę jakby ich najlepsze koleżanki wyjechały na wakacje do Europy. Ich 'dziewczyny' czyli gwiazdy ligi, amerykańskie gwiazdy zostają na miejscu. Pau Gasol czy Tony Parker są natomiast jak najlepsze funfele - dziewczyny, które wiedzą o Tobie wszystko, ale nie mają tych kocich ruchów itd itd W każdym razie - HoopsHype powinno obchodzić co się dzieje z ich przyjaciółkami, ale nie obchodzi, bo przecież dadzą sobie radę, gdziekolwiek są. Tak to z przyjaciółkami w naszym chłopięcym życiu bywa lub bywało.

Stacjonujemy z Michałem Michalcem z działu multimedia Wirtualnej Polski w przydrożnym hotelu 10 minut od Hali Ludowej, w której bez bicia się przyznam byłem dzisiaj pierwszy raz. Koleżanka Agnieszka (ex e-basket.pl) oprowadziła mnie po miejscach, o których położeniu chciałem się dowiedzieć i choć w Ludowej nigdy nie byłem, to patrząc z góry na parkiet powiedziałem "No!! Mój Zepter!" A było się kiedyś kibicem Zeptera gdy w piątce wychodzili Miglinieks-Zieliński-Tomczyk-Wójcik i McNaull (albo Tomasz Wilczek, któremu nikt nie kibicował). Teraz trener Muli Katzurin mówi, że Wrocław to stolica polskiej koszykówki. Nie wiem, w którym roku Wrocław planuje zostać europejską stolicą kultury (W-wa w 2016), ale póki co nie ma znowu klubu w PLK.

Byliśmy wcześniej na konferencji. Prezes Ludwiczuk, dyrektor-jeszcze-nie-prezes Korzeniowski (mówi tak szybko jak chodził czyli czasami podbiega), trener Muli Katzurin, który "zabija wzrokiem" oraz dwunastka koszykarzy - zaspanych koszykarzy tuż po drzemce. Po konferencji, gdzie pytań padło niewiele, dziennikarze rzucili się w kierunku graczy na indywidualne rozmowy. Oczywiście najwięcej osób było przy Gortacie. Niektórzy siedzieli mu prawie na kolanach. Samotny natomiast siedział David Logan, przy którym było mniej dziennikarzy niż przy Robercie Skibniewskim. Duże powodzenie miał Krzysztof Szubarga i historia jego pleców, a ja i Sebastian "Buniek" wcielaliśmy się w rolę ochroniarzy lub koszykarzy bułgarskich.

W każdym razie dowiedziałem się bezpośrednio od Szubargi, że z jego plecami już lepiej - aczkolwiek to nie 100 procent. No ale to plecy i tutaj nie zrobi się pstryk, nie wyjmie się oleju Lorenza i cokolwiek dokładnie dolegało Szubardze dzisiaj - we wtorek rano po pierwszym meczu może wrócić mocniejsze. I tego się obawiam. Tak jak i tego, że nie miał wcześniej z plecami problemów, a tutaj w gruncie rzeczy lepiej mieć doświadczenie w tym co można, a czego nie.

W każdym razie Robert Skibniewski, który wygląda, że głównie dzięki temu załapał się do 12-tki, przyznawał, że jest najczęśliwszym człowiekiem na świecie. I w gruncie rzeczy niewiele się wizualnie od NIEGO różnił.

Akredytacja odebrana, obchód zrobiony. Przy wyjściu zobaczyliśmy równiutko ustawione autokary z napisami Poland, Lithuania, Turkey na przodzie, a tutaj prawie nas przejechali Bułgarzy. Z przodu przy kierowcy siedział bułgarski dziennikarz, który na konferencji od razu rzucił mi się w oczy, wyglądając jak typowy ...bułgarski dziennikarz. Mam chyba pewien zmysł wyczuwania bułgarskich dziennikarzy w moim otoczeniu. Wierzę, że przyda mi się to w życiu.

Vasco Evtimow wysiadł ostatni z autokaru i prawie krzyknąłem "Bonjour"... Wróciliśmy do hotelu z Sebastianem, potem dojechał Michał i podobnie jak David Logan i Łukasz Koszarek też odwiedziliśmy McDonald, ale nie ten na rynku i nie o 24-tej w nocy. To myślę, że będzie hitowo-pudelkową nowiną w poniedziałek rano. Jeśli nasi gracze nie mają co dobrego zjeść, tylko wybierają McDonald - jakże dobry zresztą był dzisiejszy Wieśmac - to świadczy to nienajlepiej nie o nich samych, ale o tym kto i co im tam gotuje. Nie przesadzajmy. Dieta dietą, ale McDonald to mekka. To Ruckers Park dla żołądka koszykarzy. Nie oszukujmy się.

W każdym razie muszę przestać pisać w każdym razie. Ponoć Litwinów są tu setki i jutro mają wtoczyć się do Ludowej przed meczem z Turcją (21.15). Wcześniej jednak Polacy zagrają z Bułgarią i jesli chcemy cokolwiek zrobić tutaj to musimy ten mecz wygrać... Muszę jednak wyznać, że od jakiś już 3 tygodni jestem opętany katastroficzną wizją porażki z ekipą Pini'ego Gershona. Chciałbym napisać, że konfabuluje na potrzebę zwrotu akcji w tym zwyczajnym wpisie, ale tak nie jest. Obawiajmy się dzisiejszego meczu.



Podziel się:

komentarze (20) | dodaj komentarz

TYPUJEMY EUROBASKET 2009

sobota, 05 września 2009 12:26




W poniedziałek zaczynają się Mistrzostwa Europy, na które organizatorzy każą sobie mówić EuroBasket, nie inaczej. Tak więc uważajcie, gdy będziecie na trybunach i pilnujcie języka... Albo nie pilnujcie języka i krzyczcie przy obsłudze technicznej, że "całkiem niezłe te mistrzostwa europy, nie?!" albo "to najlepsze mistrzostwa europy na jakich byłem!"


Tymczasem przygotowaliśmy swoje typy na EuroBasket.  Typy zbiorcze, głosowała prawie cała redakcja Zawszepopierwsze. Oto co nam wyszło.

Której z gwiazd najbardziej będzie brakować?


1. Dirk Nowitzki, 100% głosów
2. Andrei Kirilenko
3. Theo Papaloukas

Kto będzie największa gwiazdą Eurobasketu?

1. Pau Gasol 
2. Tony Parker
3. Marcin Gortat

Kto wygra EuroBasket?


1. Hiszpania, 100% głosów
2. Francja
3. Litwa
4. Grecja

Jaki zespół będzie największym rozczarowaniem EuroBasketu?

1. Rosja
2. Słowenia
3. Turcja

Jak daleko zajdą Polacy?

1. Ćwierćfinały (3 głosy)
2. Półfinały (2 głosy)
3. Druga runda (1 głos)

Którego z niepowołanych na EuroBasket polskich koszykarzy widziałbyś w kadrze?

1. Filip Dylewicz
2. Andrzej Pluta
2. Paweł Kikowski

Pre-tournament team:


PG Tony Parker (83% głosów)
SG Juan Carlos Navarro (50%)
C   Pau Gasol (100%)
F   Linas Kleiza (50%)
F   Hedo Turkoglu (66%)

A Wy jak typujecie? Zostawcie swoje głosy w komentarzach


Top 10 gwiazd Eurobasketu wg Macieja Kwiatkowskiego

Liga Typerów Probasketu

Konkurs Wirtualnej Polski



Podziel się:

komentarze (14) | dodaj komentarz

BENO UDRIH NIE PRZYJEDZIE NA EUROBASKET

piątek, 04 września 2009 9:18

źródło: sbnation.com

Piotr Makulec

Beno Udrih z Sacramento Kings nie zagra na EuroBaskecie. Powodem tego jest uszkodzenie więzadeł w lewym kolanie, której nabawił się podczas towarzyskiego meczu z reprezentacją Niemiec (nota bene wygranym 70:53). Rozgrywający będzie poza grą najprawdopodobniej przez cały wrzesień.

Dla przypomnienia, w kadrze Słowenii nie zobaczymy także Sasha Vujacic z Los Angeles Lakers, który po kilku słabych treningach został odesłany do domu. Pierwszym przeciwnikiem Słoweńców podczas EuroBasketu będzie reprezentacja Wielkiej Brytanii.


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

TOT EL CAMP, ES UN CLAM: RICKY!

czwartek, 03 września 2009 17:20

źródło: interbasket.net


Podziel się:

komentarze (18) | dodaj komentarz

CYTUJĄC KLASYKÓW: "BYĆ MOŻE STARSI KIBICE PAMIĘTAJĄ"

wtorek, 01 września 2009 19:40
Maciej Kwiatkowski




Podziel się:

komentarze (16) | dodaj komentarz

OSCAR ROBERTSON ZOSTANIE UHONOROWANY W POLSCE!

wtorek, 01 września 2009 17:40

źródło: turner.com

Piotr Makulec

Gdy to przeczytałem, musiałem przetrzeć oczy...

Wyobraźcie sobie, że urodzony w Indianapolis Oscar Robertson został wczoraj ogłoszony jednym z tych, którzy dostąpią w tym roku zaszczytu wstąpienia do FIBA Hall Of Fame. Oficjalne ogłoszenie nazwisk ma nastąpić 20 września w... Katowicach, przed Finałem ME. Póki co nigdzie nie znalazłem informacji o tym, czy legendarny rozgrywający Cincinnati Royals i Milwaukee Bucks pojawi się osobiście na uroczystości w Polsce, czy też nie.

Galeria Sław FIBA powstała w 2007 roku, a jej siedziba jest ulokowana w Alcobendas koło Madrytu, stolicy Hiszpanii. W tym roku ma do niej trafić 11 sław ze świata koszykówki, w tym trzech Amerykanów: Kay Yow, Pete Newell (trener) i wcześniej wspomniany Robertson. Pozostałe osoby to: Jacky Chazalon (koszykarka, Francja), Marcel Pfeuti (sędzia, Szwajcaria), Artenik Arabadjian (sędzia, Bułgaria), Pedro Ferrándiz (trener, Hiszpania), Ricardo González (koszykarz, Argentyna), Al Ramsay (za zasługi, Australia), Luis Martin (za zasługi, Argentyna) i Ubiratan Pereira (koszykarz, Brazylia).


Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

ROKO LENI UKIC MVP EFES PILSEN WORLD CUP

wtorek, 01 września 2009 16:55

źródło: thehoopdoctors.com

Piotr Makulec

Roko Leni Ukic został uhonorowany tytułem MVP (Most Valuable Player) po turnieju Efes Pilsen World Cup, który został rozegrany kilkanaście dni temu w Turcji. To wlaśnie tam rozgrywający - rzucając 21 punktów - poprowadził reprezentację Chorwacji do zwycięstwa 90:83 nad Macedonią w meczu finałowym. Wcześniej Ukic zanotował 16 punktów w meczu przeciwko Turcji oraz 15 punktów przeciwko reprezentacji Niemiec. Chorwaci zakończyli turniej z bilansem 3-0, co wróży bardzo dobrze przed nadchodzącymi wielkimi krokami Mistrzostwami Europy w Polsce.


Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  17 067 334 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u