
Byłem dosłownie pięć minut drogi od sali treningowej, kiedy dostałem wiadomość, iż czwartkowy trening został odwołany z powodu ataku zimy. Stwierdziłem, że nie ma co zawracać. Dojechałem do ośrodka, przeszedłem kilka rutynowych zabiegów. W drodze powrotnej do domu zajrzałem jeszcze do sklepu i później jechałem prosto w kierunku domu. Nie wiem czy trafiłem na oblodzony fragment jezdni, czy może coś było z samochodem. Wiem jedno, nie wiedziałem jak mam zareagować w takiej sytuacji. To był dosłownie moment.
Dallasbasketball). Oczywiście uznaliśmy to za żart... dziś jednak okazało się, że NBA faktycznie zabroniła Butlerowi żucia słomek. Stu Jackson ponoć dzwonił do Carona we wtorek aby poinformować go o nowych wytycznych. Mark Cuban potwierdził tę informację mówiąc, że faktycznie jest to teraz zabronione. Biorąc pod uwagę, że oficjalnym powodem absencji Butlera w meczu z Lakers była 'reakcja na leki" mamy tu ładną podstawę do zbudowania teorii spiskowej. Czyżby Caron się zbuntował? Oczywiście można by się spodziewać w takim momencie zdecydowanego protestu ze strony Cubana. Z drugiej strony sytuacja miała miejsce przed prestiżowym meczem z Lakers więc może nie chciał wtedy robić afery... To oczywiście jedynie spekulacje i nie wydaje mi się, żeby faktycznie było to możliwe ale jak to mówią w każdej plotce jest słomka ziarnko prawdy. Spodziewajcie się też na dniach jeszcze bardziej zaawansowanych teorii mówiących o tym jak to zły David Stern przestraszył się że Mavs sprowadzając Butlera znaleźli sposób na Bryanta i uwielbionych przez ligę Lakers. Co za tym idzie postanawia uprzykrzyć Caronowi życie...
Trochę za późno na płacz i takie tam Panie Williams. Można było zostawić pokazy broni na inną okazję. Zwłaszcza, kiedy broń jest naładowana....

źródło: @si_vault
Wielka szkoda Panie Williams, bo był Pan (moim zdaniem) jednym z najlepszych zbierających zawodników. Statystyki NBA dalej pokazują Pana nazwisko, jako zawodnika z największym procentem zbiórek w ataku. A tak ? Kolejny zawodnik grający w latach 90-tych przypomina o sobie dzięki sprawom sądowym i kłopotach z prawem....


źródło: espn.com
Piotr Makulec
Dwight Howard z Orlando Magic został wybrany Graczem Tygodnia w Konferencji Wschodniej NBA. Na Zachodzie tytuł ten przypadł Carlosowi Boozerowi z Utah Jazz. Obydwu zawodników doceniono za ich grę między poniedziałkiem 15. lutego a niedzielą 21. lutego 2010 roku.
W minionym tygodniu Dwight Howard zdobywał średnio 28.0 punktu, 16.3 zbiórki i 5.3 bloku, prowadząc Magic do bilansu 2-1. 17. lutego, dzięki zdobyciu 33 punktów w meczu z Cavaliers, Howard wyprzedził na trzecim miejscu najlepszych strzelców klubu z Orlando Shaquille'a O'Neala (8.019), a 21. lutego wyrównał rekord organizacji w ilości zdobytych double-doubles z rzędu (18). To trzecie tego typu wyróżnienie dla środkowego.
Dzięki świetnej formie Carlosa Boozera w poprzednich siedmiu dniach (średnio 20.0 punktu i 15.5 zbiórki), Utah Jazz wygrali wszystkie 4 spotkania: z Rockets, Hornets, Warriors i Blazers. 21. lutego Boozer zdobył 22 punkty i career-high 23 zbiórki w wygranym po dogrywce meczu z Portland. To jego druga nagroda dla Gracza Tygodnia w tym sezonie.
Innymi nominowanymi byli: Ray Allen z Boston Celtics, LeBron James z Cleveland Cavaliers, Jason Kidd z Dallas Mavericks, Richard Hamilton z Detroit Pistons, Michael Beasley i Jermaine O'Neal z Miami Heat, Darren Collison z New Orleans Hornets, Kevin Durant i Russell Westbrook z Oklahomy City Thunder oraz Andray Blatche z Washington Wizards.
Przykre wieści dotarł z obozu Denver Nuggets. Trener drużyny z Colorado George Karl ogłosił dzisiaj na konferencji prasowej, że zdiagnozowano u niego raka gardła. Co za tym idzie rozpoczął 6 tygodniowe leczenie, obejmujące między innymi chemioterapię, które może zmusić go do opuszczenia części spotkań i treningów. Dobra wiadomość jest taka, że lekarze twierdzą, że rak nie zagraża życiu Karla i jest całkowicie wyleczalny. Miejmy nadzieję, że okaże się to prawdą. George Karl wygrał już jedną walkę z chorobą w 2005 roku, gdy szcześliwe zwalczył raka prostaty. Oby w tym wypadku było podobnie. pk
Przemek Kujawiński
EFFICIENCY RATING

A pierwszy spin move wyglądał tak
Licznik odwiedzin: 17 067 419 (wersja testowa)




Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: