Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 507 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


KEYON DOOLING I TECHNIKA JAZDY....

sobota, 27 lutego 2010 17:48
Michał Górny

żródło: weknowcars.co.uk

 Keyon Dooling, zawodnik jedynych w swoim rodzaju New Jersey Nets, w drodze do domu cudem uniknął poważnych obrażeń ciała. Dooling wracał z treningu Nets i wpadł w poślizg. Jego samochód uderzył w krawężnik, potem w znak Stop. Z pojazdu musieli wyjąć go policjanci. Jednak oprócz sporej dawki strachu, Dooling wyszedł z tego wypadku bez szwanku.

Byłem dosłownie pięć minut drogi od sali treningowej, kiedy dostałem wiadomość, iż czwartkowy trening został odwołany z powodu ataku zimy. Stwierdziłem, że nie ma co zawracać. Dojechałem do ośrodka, przeszedłem kilka rutynowych zabiegów. W drodze powrotnej do domu zajrzałem jeszcze do sklepu i później jechałem prosto w kierunku domu. Nie wiem czy trafiłem na oblodzony fragment jezdni, czy może coś było z samochodem. Wiem jedno, nie wiedziałem jak mam zareagować w takiej sytuacji. To był dosłownie moment.

 Zawodnik dodał jeszcze, że jest bardzo wdzięczny miejscowym policjantom za szybką i profesjonalną reakcję. Jeśli chodzi o samochód, to SUV marki Infinity (na powyższym obrazku) ma zostać "wyklepany". Chociaż Dooling nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Jeśli go sprzeda to w 90% trafi do Polski, bo przecież wiemy jak Polacy kochają "klepane cacka z Zachodu".

Free Throw: Śnieg, lód i samochody kojarzą mi się z jednym....


 



Podziel się:

komentarze (37) | dodaj komentarz

CZERWONE ŚWIATŁO DLA... ŻUCIA SŁOMEK

czwartek, 25 lutego 2010 20:54
Przemek Kujawiński

Wierzcie lub nie ale to będzie poważny post. Nie wiem, czy kiedyś o tym słyszeliście ale Caron Butler w czasie meczów nałogowo żuje słomki. Ponoć jest w stanie wyżuć ich około 12 na spotkanie... a jego ulubione to te z McDonaldsa i Burger Kinga. Do dzisiaj była to jednak tylko ciekawostka.

Wczoraj w nocy oglądając mecz Orlando kątem oka zobaczyłem w boxscorze, że w składzie Dallas brakuje Carona Butlera. Wiedziałem, że Maciek ogląda ten mecz więc zapytałem "co z nim?". W odpowiedzi dowiedziałem się, że ponoć liga zawiesiła go za żucie słomek (co na twitterze zasugerował blog Dallasbasketball). Oczywiście uznaliśmy to za żart... dziś jednak okazało się, że NBA faktycznie zabroniła Butlerowi żucia słomek. Stu Jackson ponoć dzwonił do Carona we wtorek aby poinformować go o nowych wytycznych. Mark Cuban potwierdził tę informację mówiąc, że faktycznie jest to teraz zabronione. Biorąc pod uwagę, że oficjalnym powodem absencji Butlera w meczu z Lakers była 'reakcja na leki"  mamy tu ładną podstawę do zbudowania teorii spiskowej. Czyżby Caron się zbuntował? Oczywiście można by się spodziewać w takim momencie zdecydowanego protestu ze strony Cubana. Z drugiej strony sytuacja miała miejsce przed prestiżowym meczem z Lakers więc może nie chciał wtedy robić afery... To oczywiście jedynie spekulacje i nie wydaje mi się, żeby faktycznie było to możliwe ale jak to mówią w każdej plotce jest słomka ziarnko prawdy. Spodziewajcie się też na dniach jeszcze bardziej zaawansowanych teorii mówiących o tym jak to zły David Stern przestraszył się że Mavs sprowadzając Butlera znaleźli sposób na Bryanta i uwielbionych przez ligę Lakers. Co za tym idzie postanawia uprzykrzyć Caronowi życie...

Wracając do sedna sprawy. Liga tłumaczy swoją decyzję względami bezpieczeństwa i zakaz ma dotyczyć jedynie żucia słomek w trakcie gry (na ławce róbta co chceta). Zostawiając już fakt, że Butler uskutecznia swój nałóg od ponad 10 lat (wcześniej były to wykałaczki (sic!)) i do tej pory zadławić mu się nie udało, to przecież nie mamy tu o czynienia z 4-letnim brzdącem żującym klocek Lego. Facet jest dorosły i jeśli chce żuć słomki to dajcie mu żuć słomki. Zresztą idąc tokiem rozumowania ligi razem ze słomkami zawodnicy powinni dostać bana na gumy do żucia. Co będzie dalej? Specjalne wiązania dla języków, żeby gracz przypadkiem nie połknął i się nie udusił? (to się w sporcie zdarzało).

Jak zawsze genialnie skomentował całą sytuacje J.E. Skeets: Kiedy liga zabroni LeBronowi Jamesowi obgryzać paznokcie podczas meczów? To niebezpieczne i obrzydliwe.


Podziel się:

komentarze (22) | dodaj komentarz

Z CYKLU PUDELKOWE NEWSY: PAU GASOL MA DZIEWCZYNĘ

czwartek, 25 lutego 2010 9:24
Przemek Kujawiński

Proszę mi tylko tu nie płakać, że kolejny pudelkowy news. Po pierwsze po całej nocy spędzonej na oglądaniu NBA mam prawo się wyluzować czytając lżejsze lektury. Po drugie nie udaję, że nie czytam Pudelka bo czytam (a Maciek to jest nawet fanem na facebooku ale ciii!). Po trzecie Pudelek nie zwykł pisywać o graczach NBA (chyba, że w domyśle jest Eva Longoria albo Adriana Lima) więc ktoś musi tę lukę wypełnić. Po czwarte (a tak naprawdę zawsze po pierwsze) znajdzie się tu miejsce dla pięknych kobiet w bieliźnie i chearleaderek.

W każdym razie do rzeczy. Wracając rano z pracy mam zwyczaj czytywać sobie 20 minutos, czyli hiszpańską darmową gazetkę. Coś jak nasze Metro. Najczęściej nie ma tam nic ciekawego a tym bardziej nic, co dotyczyłoby NBA. Generalnie czytuję, żeby ćwiczyć hiszpański. Dziś wyczytałem, że cała plotkarska Hiszpania żyje tym, że Pau Gasol wreszcie ma dziewczynę. Gwiazdor Lakers długo ukrywał swój związek przed prasą i po raz pierwszy pokazał swoją wybrankę w zeszłą sobotą podczas wręczenia nagrody dla sportowca roku 2009 w Los Angeles. No tak racja zapomniałbym. Pau Gasol został uznany za najlepszego sportowca roku w Los Angeles w 2009 roku. Wracając do ważniejszych rzeczy. Gasol niespodziewanie pojawił się na gali z pewną brunetką. Oto zdjęcie, które z tej okazji obiegło hiszpańską prasę:

Image and video hosting by TinyPic


Pau był dotychczas łączony z aktorką Elsą Pataky i modelką Eugenią Silvą (90-60-90 por favor). Tym bardziej więc hiszpańskie media dały się zaskoczyć tajemniczą nieznajomą. Póki, co wiadomo o niej tyle, że ma na imię Silvia i podobnie jak Gasol jest Katalonką (to naprawdę jest tu istotne). Być może zainteresuje was też to, że część z was miała prawdopodobnie możliwość podziwiać Silvie na żywo. Para poznała się bowiem... w Polsce podczas Eurobasketu, gdzie Silvia dopingowała reprezentację Hiszpanii ze swoim zespołem Dreamcheers. Jeśli nie dość wam ładnych kobiet tego poranka to zapraszam na stronę zespołu, gdzie znaleźć możecie też galerię z, być może, przyszłą panią Gasol

Wiosna idzie panowie.


Podziel się:

komentarze (10) | dodaj komentarz

JAYSON WILLIAMS SKAZANY!

czwartek, 25 lutego 2010 0:03
Michał Górny

Wreszcie!!! Sprawa, którą starano się załatwić trwała osiem lat. Mowa oczywiście o sprawie "wypadku z bronią ze skutkiem śmiertelnym". Jayson Williams został uznany winnym śmierci kierowcy limuzyny Gusa Christofi'ego. Skazano go na 5 lat więzienia. Po 18 miesiącach Williams może starać się o zwolnienie warunkowe. Oto, co miał do powiedzenia ex-gracz Nets.

 

 Trochę za późno na płacz i takie tam Panie Williams. Można było zostawić pokazy broni na inną okazję. Zwłaszcza, kiedy broń jest naładowana....


źródło: @si_vault


  Wielka szkoda Panie Williams, bo był Pan (moim zdaniem) jednym z najlepszych zbierających zawodników. Statystyki NBA dalej pokazują Pana nazwisko, jako zawodnika z największym procentem zbiórek w ataku. A tak ? Kolejny zawodnik grający w latach 90-tych przypomina o sobie dzięki sprawom sądowym i kłopotach z prawem....



Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

BARDZO FAJNY QUIZ

wtorek, 23 lutego 2010 23:22

Oto bardzo fajny quiz. Nic dodać nic ująć. Trzeba wymienić ostatnich uczestników Meczów Gwiazd dla 30 drużyn. Nie musicie robić tego w kolejności. Wystarczy wpisywać nazwiska. Go! mk


Podziel się:

komentarze (41) | dodaj komentarz

NOWA FORMUŁA ALL STAR GAME W 2011?

wtorek, 23 lutego 2010 19:48
Rafał Niewiadomski

jeanie buss

 

Znacie tą panią ze zdjęcia? To Jeanie Buss. Jeanie jest kobietą, która stoi za sukcesami Los Angeles Lakers, ponieważto ona namówiła Phila Jacksona by powrócił do Lakers i trenował tego, którego nazwał "nietrenowalnym". Prywatnie Jeanie jest kobietą (narzeczoną?) Phila i jednocześnie córką właściciela Jeziorowców Jerry'ego Bussa. Jeanie to jedna z tych kobitek, z którymi chciałoby się spędzić kawałek życia i zjęść nie jedną kolację, nawet przy świecach. Nie tylko jest całkiem ładna i ponad przeciętnie kocha koszykówkę oprócz tego ma czasam icoś do powiedzenia i z reguły nie głupio gada, co nie często zdarza się takim kobietom.

Zatem nie tylko jest współwłaścicielką Jeziorowców. Oprócz tego jest dobrym duchem zespołu i często załatwia sporne sprawy na lini zawodnicy-trener-właściciel. Przejdźmy jednak do meritum. Jeanie była podczas Weekendu Gwiazd w Dallas, gdzie podpatrywałą organizację imprezy, która za rok będzie organizowana... właśnie w Los Angeles i wpadła na niezły pomysł.

Chce, by All Star Game w LA było naprawdę meczem All Star. I wysunęła ciekawą propozycję. Zaproponowała by kibice wybrali swoich kandydatów. Następnie, by dwaj najlepsi trenerzy zasiedli przy wspólnym stole i spośród zawodników wybranych przez kibiców, zbudowali swoje zespoły wybierając po kolei po jednym najlepszym zawodniku z puli. Bez podziału na konferencje. Zespół A i zespół B. Wyobrażacie sobie?

Coach A: Biorę LeBrona.
Coach B: Ok, spodziewałem się tego, biorę Kobego.
A: Dwight Howard.
B: Carmelo.
C: Wade.
D: Bosh...

Itd. itd. Jestem tradycjonalistą i początkowo mi się to nie spodobało. ale z drugiej strony, dzięki temu w meczu znaleźliby sięnaprawdę najlepsi. Przy czym rola kibiców ograniczyłaby się bardzo mocno. Ale wyobraźcie sobie jak zmotywowany byłby Kobe wybrany w tym drafcie z nr 2, a jak bardzo zmotywowani byliby goście z 11. czy 12., którzy chcieliby udowodnić pozostałym wyżej wybranym co nie co. To nie jest wcale taki głupi pomysł i im dłużej nad tym myslę, tym bardziej mi się to podoba. Co wy na to?

Jeanie po za tym świetnie gra w Pokera, wystąpiła nawet w World Series of Poker w 1991 roku. Po za tym to bardzo mądra kobitka. Ukończyła lata temu Wydział Chemii na University Southern California, który dofinansowała w zeszłym roku kwotą 8,5 mln $. Fajna babka co? I kocha Lakersów. Ale nie pytajcie o wiek. Kobiet się o to nie pyta.

źródło: espn.com



Podziel się:

komentarze (34) | dodaj komentarz

CARLOS BOOZER I DWIGHT HOWARD GRACZAMI TYGODNIA

wtorek, 23 lutego 2010 1:18

źródło: espn.com

 

Piotr Makulec


Dwight Howard z Orlando Magic został wybrany Graczem Tygodnia w Konferencji Wschodniej NBA. Na Zachodzie tytuł ten przypadł Carlosowi Boozerowi z Utah Jazz. Obydwu zawodników doceniono za ich grę między poniedziałkiem 15. lutego a niedzielą 21. lutego 2010 roku.

W minionym tygodniu Dwight Howard zdobywał średnio 28.0 punktu, 16.3 zbiórki i 5.3 bloku, prowadząc Magic do bilansu 2-1. 17. lutego, dzięki zdobyciu 33 punktów w meczu z Cavaliers, Howard wyprzedził na trzecim miejscu najlepszych strzelców klubu z Orlando Shaquille'a O'Neala (8.019), a 21. lutego wyrównał rekord organizacji w ilości zdobytych double-doubles z rzędu (18). To trzecie tego typu wyróżnienie dla środkowego.

Dzięki świetnej formie Carlosa Boozera w poprzednich siedmiu dniach (średnio 20.0 punktu i 15.5 zbiórki), Utah Jazz wygrali wszystkie 4 spotkania: z Rockets, Hornets, Warriors i Blazers. 21. lutego Boozer zdobył 22 punkty i career-high 23 zbiórki w wygranym po dogrywce meczu z Portland. To jego druga nagroda dla Gracza Tygodnia w tym sezonie.

Innymi nominowanymi byli: Ray Allen z Boston Celtics, LeBron James z Cleveland Cavaliers, Jason Kidd z Dallas Mavericks, Richard Hamilton z Detroit Pistons, Michael Beasley i Jermaine O'Neal z Miami Heat, Darren Collison z New Orleans Hornets, Kevin Durant i Russell Westbrook z Oklahomy City Thunder oraz Andray Blatche z Washington Wizards.



Podziel się:

komentarze (6) | dodaj komentarz

GEORGE KARL MUSI PODDAĆ SIĘ LECZENIU

środa, 17 lutego 2010 3:45
Przykre wieści dotarł z obozu Denver Nuggets. Trener drużyny z Colorado George Karl ogłosił dzisiaj na konferencji prasowej, że zdiagnozowano u niego raka gardła. Co za tym idzie rozpoczął 6 tygodniowe leczenie, obejmujące między innymi chemioterapię, które może zmusić go do opuszczenia części spotkań i treningów. Dobra wiadomość jest taka, że lekarze twierdzą, że rak nie zagraża życiu Karla i jest całkowicie wyleczalny. Miejmy nadzieję, że okaże się to prawdą. George Karl wygrał już jedną walkę z chorobą w 2005 roku, gdy szcześliwe zwalczył raka prostaty. Oby w tym wypadku było podobnie. pk


Podziel się:

komentarze (7) | dodaj komentarz

MAŁY PRZEGLĄD POJĘĆ PRZYDATNYCH (E)

wtorek, 16 lutego 2010 2:56

Image and video hosting by TinyPic


Przemek Kujawiński

EFFICIENCY RATING

Tłumacząc to na polski otrzymalibyśmy ranking efektywności. Efficiency rating byłby tylko jedną z wielu statystyk stworzonych dla zamknięcia pięknego świata koszykówki w liczbach, gdyby nie fakt, że jego twórcą jest sam Larry Bird. Z tego powodu możecie czasem spotkać się z nazwą Larry Bird Formula, czyli formuła Larry'ego Bird'a. Bird zaproponował ją w latach osiemdziesiątych, gdy regularnie rywalizował z Magicem Johnsonem o nagrodę MVP. Początkowo formuła miała polegać na dodaniu do siebie punktów, asyst, zbiórek, przechwytów i bloków, odjęciu od tego spudłowanych rzutów (z gry i osobistych), fauli i strat a następnie podzieleniu tego przez liczbę meczów. Taka statystyka miała wg Bird'a odzwierciedlać faktyczną wartość zawodników. Nie będzie chyba niespodzianką jeśli powiem, że przy takim rozpatrzeniu sprawy Magic przegrywał najczęściej z Larry'm. Z czasem Bird przyznał, że faule nie koniecznie muszą zawsze oznaczać, coś złego (np faule taktyczne) i wykluczył je ze swojej formuły. Dziś pod nazwą efficiency rating właśnie, statystyki tej używa NBA. Kto jest najlepszy pod tym względem w obecnym sezonie dowiedzieć się możecie tutaj. Pamiętajcie też by nie mylić efficiency rating z PER (czyli player efficiency rating) bo choć nieco podobne to są to inne statystyki. O PER będzie mowa w innym odcinku dlatego tu nie poruszam tej kwestii.

ELBOW

Elbow, czyli po polsku łokieć w języku koszykarskim oznacza miejsce na parkiecie na obu krańcach linii osobistych. Najłatwiej pokazać to na obrazku:

Image and video hosting by TinyPic

Wiedza o tym, gdzie znajduje się elbow jest o tyle przydatna, że jest to bardzo popularne określenie i często w transmisjach zza oceanu możena usłyszeć, że ktoś "rzuca z łokcia". 

I to by niestety było na tyle. Możecie mnie ukamieniować jeśli mam dziś zaćmienie i po prostu zapomniałem o innych ważnych pojęciach zaczynających się na literę E. Wydaje mi się, że nie ma ich po prostu za dużo. I tak podciągnąłem tu efficiency rating, żeby nie było tak pusto, choć powienie znaleźć się pod literką L lub B. Nieco więcej będzie za tydzien na F. Jakieś pomysły?


Podziel się:

komentarze (10) | dodaj komentarz

LIL' RICH GOT IT!!!

sobota, 13 lutego 2010 17:52
Michał Górny

 Jason Richardson jest strasznie dumny. Ale nie z tego powodu, że Steve Nash był jednym z "podpalaczy" w Vancouver. Powodem do domu jest spin move w wykonaniu jego czteroletniego synka.

 

 A pierwszy spin move wyglądał tak


 



Podziel się:

komentarze (20) | dodaj komentarz

 12345  »

Licznik odwiedzin:  17 067 419 (wersja testowa)

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u