Maciej Kwiatkowski
(1) 1. CLEVELAND CAVALIERS (36-11)
J.J. Hickson pobił swój career-high (23 pkt.) w środę w starciu z Minnesotą. "Gdy pierwszy raz się tu pojawiłem powiedziałem mu od razu 'Możesz zostać drugim Cedricem Ceballosem'. J.J oczywiście nie wiedział o kim mówię. Grałem kiedyś z Ceballosem i choć nie miał granych na siebie żadnych zagrywek, potrafił zdobywać 20 punktów i mieć 10 zbiórek. J.J. może robić to samo", tako rzecze Shaq.
(4) 2. LOS ANGELES LAKERS (35-11)
Tak, palec Kobe'go jest nadal złamany, ale w trzech ostatnich meczach Bryant trafił 29 z 54 rzutów i jego zła passa dobiegła końca. Phil Jackson wskazuje na przyzwyczajenie się Kobe'go do nowej "instalacji" na jego palcu, ale narzeka też na Rona Artesta, "Nie robi postępów tak szybko jak myślałem, że będzie robił,", Artest zalicza średnio 8.5 pkt. i 4.5 zb. w styczniu. Dziś Lakers goszczą w Filadelfii, a po dniu przerwy zjeżdżają w niedzielę do Bostonu.
(2) 3. ATLANTA HAWKS (29-15)
Passa trzech zwycięstw z rzędu dobiegła końca w San Antonio, gdzie swój najgorszy mecz sezonu rozegrał Al Horford. Dzień później to nie Josh Smith, ale Al Horford właśnie został nominowany do Meczu Gwiazd. Tymczasem po zwycięstwach w Dallas i Houston, Hawks stracili szansę na pierwszy "teksański sweep" od sezonu 1990/91. Horford został też pierwszym od 1984 roku graczem wydraftowanym przez Atlantę, który znalazł się w All-Star.
(6) 4. ORLANDO MAGIC (30-16)
Magic wywalczyli wielkie zwycięstwo, pokonując u siebie Celtics 96:94, ale Vince Carter zdobył tylko 6 punktów, a Jameer Nelson nie grał przez ostatnie 13 minut spotkania. To dwóch graczy, którzy muszą wrócić do poziomu z zeszłego sezonu, jeśli Magic chcą znowu znaleźć się w finale rozgrywek. Dwight Howard natomiast zaczyna w końcu spełniać oczekiwania i po tylko trzech celnych rzutach z gry w dwóch poprzednich starciach z Celtics, tym razem zdominował podkoszowych Bostonu.
(7) 5. BOSTON CELTICS (29-14)
Orlando Magic zajmują 6-te miejsce od końca w zbiórkach ofensywnych. Co z tego... Celtics dali sobie zebrać 17 piłek na swojej desce i przegrali tablice 32-47. Porażki z Atlantą (dzisiaj) i z L.A. Lakers (niedziela) mogą wywołać niemałą panikę w Bostonie.
(5) 6. DALLAS MAVERICKS (30-16)
Rick Carlisle kombinuje z rotacją i jeszcze do wczoraj wyglądało, że Jason Terry w pierwszej piątce, a Josh Howard z ławki to właściwa decyzja. Mavericks mieli problemy z rozpoczynaniem spotkań i ze znalezieniem twardej rotacji. "Jest to niemożliwe dla mnie, że mamy połowę sezonu, a my wciąż szukamy pomysłu na to jak grać czwarte kwarty,", pomysł jest banalnie prosty, ale czy Carlisle'owi nie grozi gorące krzesło teraz, albo na koniec sezonu, gdy nadejdzie dla Mavericks czas być może ostatniego wielkiego przeładowania? Bilans bilansem, ale Mavericks nie znajdą się w gronie realnych kontenderów dopóki nie zaczną regularnie wygrywać u siebie i dominować rywali określonym sposobem gry. Póki co zbyt często dostosowują się do poziomu przeciwników.
(9) 7. UTAH JAZZ (27-18)
Jazz są najgorętszym teamem Konferencji Zachodniej w tym miesiącu, ogrywając na wyjeździe czy u siebie wszystkich swoich rywali do walki o trzecie miejsce na Zachodzie. Tymczasem utrata z powodu kontuzji łydki Carlosa Boozera może być brzemienna w skutkach. Aż 10 z kolejnych 12 meczów Jazz zagrają z rywalami powyżej 0.500
(3) 8. PORTLAND TRAIL BLAZERS (27-20)
Czy Blazers chcą powalczyć w tym sezonie o drugą rundę play-offs? Rywalizacja na Zachodzie jest tak zacięta, że równie dobrze mogą je w ogóle ominąć. Porażka u siebie w środę z Jazz pokazała dobitnie gdzie znajduje się wielka dziura w ich słabnącej z tygodnia na tydzień defensywie. Juwan Howard jakim heroicznym bohaterem by od kilku tygodni nie był, to w żadnym wypadku nie broni pomalowanego jak Joel Przybilla czy Greg Oden. Do czasu kontuzji Przybilli (20.12) rywale Blazers trafiali 57% rzutów wokół obręczy (słaby wynik) - od tamtego czasu ten współczynnik urósł do 65%. Howard łagodnie mówiąc nie był dobrym obrońcą, więc czemu nagle gdy zbliża się do 40-tki miałby stać się shot-blockerem. Czy Blazers będą handlować po centra? Brendan Haywood? Póki co czeka ich weeekend bez Brandona Roy'a.
(8) 9. DENVER NUGGETS (31-14)
Nuggets dwa ostatnie mecze zagrali bez Carmelo Anthony'ego, ale jego powrót zaplanowany jest już na dzisiaj. Jeszcze nie mówi się o Denver, ale już tylko Cavaliers i Lakers mają na koncie mniej porażek. Tymczasem Nuggets wykorzystują póki co sprzyjający terminarz, by dotrzymać im kroku.
(10) 10. CHARLOTTE BOBCATS (22-22)
Porażka w poniedziałek z Denver, ale dwa dni później Bobcats dzięki rewelacyjnej grze Stephena Jacksona w dogrywce wygrali w Phoenix. Dzisiaj wizyta w Oakland, dzień później w Sacramento. Jeśli Bobcats chcą być brani na poważnie muszą regularnie wygrywać ze słabeuszami na wyjeździe, to kolejny krok po wygrywaniu u siebie, by ugruntowali swoją pozycję solidnego średniaka.
(12) 11. PHOENIX SUNS (27-21)
Moja dzisiejsza poranna notka o Amare nie była przypadkowa. Paul Coro z Arizona Republic donosi, że koledzy Amare kwestionują jego zaangażowanie, koncentrację i energię z jaką gra ostatnio. Jak donosi Coro to właśnie ta sytuacja doprowadziła do tego, że Suns chcą się pozbyć Amare jeszcze przed 18.02. Na mój nos Amare będzie robił wszystko, by latem trafić do New York Knicks, ale który jest tam w kolejce? Drugi, trzeci, może nawet nie czwarty. Tymczasem ławka Suns zaliczyła swój najlepszy tydzień od listopada, a wygrana wczoraj z Dallas tylko to przypieczętowała - Amare i Jason Richardson mimo łącznie 39 punktów przesiedzieli całą czwartą kwartę na ławce, gdy to rezerwowi poprowadzili udany pościg za Mavs.
(13) 12. MEMPHIS GRIZZLIES (25-19)
Zach Randolph jest All-Star. Jeszcze raz: Zach Randolph zagra w All-Star. Tymczasem Grizzlies idą w górę tabeli Zachodu, po tym jak wygrali trzy mecze z rzędu. Grizzlies mają bilans 23-11 od czasu gdy Allen Iverson ogłosił "zakończenie kariery". Ich wyjściowy frontcourt (gracze od 3 do 5) zalicza średnio aż 56 punktów i 27 zbiórek w meczu. (Jeszcze) Nie sprawdzałem, ale może nie być takiego drugiego w lidze.
(11) 13. OKLAHOMA CITY THUNDER (24-21)
OKC Thunder przegrali trzeci mecz z kolei i wyrównali tym samym swoją najdłuższą passę w sezonie. W środowym starciu z Bulls nie potrafili trafić rzutu z gry przez pierwsze osiem minut czwartej kwarty (!). Tymczasem Kevin Durant śróbuje swój rekord i jest na drodze ku temu, by w niedługim czasie przejąć pierwszą pozycję na liście strzelców. KD zdobył minimum 25 punktów w 19 meczacz z rzędu.
(15) 14. HOUSTON ROCKETS (24-21)
Rockets przegrali 8 z ostatnich 12 meczów, ale lokalni dziennikarze odradzają Darylowi Morey'owi ratowania tego sezonu wszelkim kosztem. Mówi się, że Rockets położyli na stół Eda Stefanskiego (GM 76ers) ofertę wymiany kontraktu T-Maca na Andre'go Iguodalę. Piłka jest po stronie Sixers, którzy ponoć szukają nadal lepszej oferty. Tymczasem Morey nie zamierza się spieszyć z wykorzystaniem umowy T-Maca - najwyżej to Rockets zaoszczędzą na kończącym się kontrakcie.
(18) 15. NEW ORLEANS HORNETS (25-20)
Tak jak myślałem jeszcze w poniedziałek, "Lil Buckets" pojawił się w pierwszej piątce "Szerszeni" i już rzucił 17, a potem 19 punktów. Hornets są 11-4 w styczniu i wygrali trzy z czterech ostatnich meczów na wyjeździe. John Schumann z nba.com przedstawił też interesującą statystyką - Hornets wygrali 67% spotkań (67-33), które kończyły się różnicą pięciu punktów - od czasu, gdy dołączył do nich Chris Paul. "Nie wiemy co to blowouty", podsumował tegoroczny All-Star.
(22) 16. CHICAGO BULLS (22-22)
Jeśli jeszcze macie jakieś wątpliwości, że Derrick Rose nie powinien być w All-Star - poczekajcie na drugą połowę sezonu. (W końcu zdrowy) D-Rose rzuca w styczniu średnio 23.5 punktów, dodaje 6.5 asysty przy skuteczności 51% i gdyby tylko jeszcze częściej wędrował na linię. Bulls są 12-5 w ostatnich 17 meczach, wliczając w to 10 granych na wyjeździe.
(17) 17. TORONTO RAPTORS (25-22)
Raptors są 16-9 w tym sezonie, gdy startuje Jarrett Jack i tylko 9-13, gdy zaczyna mecze Jose Calderon. Brzmi to tak, że kontuzja Calderona okazała sie najlepszym co mogło spotkać Raptors w tym sezonie. Klub z Kanady śróbuje rekord powyżej 0.500 i został pierwszym zespołem od czasu Phoenix Suns w 2002 roku, który wygrał cztery mecze z rzędu, w których przegrywał przynajmniej różnicą 10 punktów.
(14) 18. SAN ANTONIO SPURS (26-18)
Tim Duncan zaliczył rekord tego sezonu całej ligi - 27 zbiórek w środowym starciu z Atlantą. Inna sprawa, że 10 z nich były w ataku w meczu, w którym TD trafił tylko 5 z 20 rzutów. Dla Duncana był to tylko kolejny mecz z Hawks - od kiedy gra przeciwko nim jeszcze nie przegrał meczu w całej swojej karierze(!). Tak wysoki spadek spowodowany porażką z Bulls, która zamknęła passę trzech porażek z rzędu u siebie.
(16) 19. MIAMI HEAT (23-22)
Dwyane Wade powraca do wysokiej formy, ale w dwóch ostatnich porażkach z Raptors i Cavaliers zdobył łącznie zaledwie 6 punktów w czwartej kwarcie. Jermaine O'Neal w pięciu ostatnich spotkaniach trafia 60%, ale Heat potrzebują w końcówkach Mike'a Beasley'a odkąd Wade jest albo podwajany albo odcinany od piłki w kluczowych momentach.
(19) 20. SACRAMENTO KINGS (16-28)
Kings w końcu wygrali, pokonując u siebie w środę Golden State, 99:96. Kevin Martin znowu był jednak w tym meczu niewidoczny i przesiedział czwartą kwartę na ławce. Martin po powrocie trafia zaledwie 31% swoich rzutów z gry. Ponoć Mavericks nie mieli by nic przeciwko pozyskać go w zamian za kończącą się umowę Josha Howarda. Kings póki co mówią jeszcze stanowcze "nie".
(20) 21. NEW YORK KNICKS (18-27)
Po przegranej 50 punktami w niedzielę z Dallas, Knicks w kolejnym meczu pokonali Minnesotę 27 punktami. 77 punktów to największa róznica w historii ligi pomiędzy rozmiarami porażki i zwycięstwa (lub odwrotnie) w dwóch kolejnych meczach. Tymczasem Donnie Walsh nadal nie spakował jeszcze nigdzie kontraktów Jareda Jeffriesa i Eddy'ego Curry'ego. To 18 mln dolarów płatne w sezonie 2010/11 i tylko to pozostało Walshowi do wyczyszczenia salary-cap Knicks z wszystkich innych umów niż debiutanckie. Nie wiem czy pamiętacie w jakim kontraktowym g... byli jeszcze dwa-trzy lata temu.
(23) 22. LOS ANGELES CLIPPERS (20-25)
Tak, Clippers przegrali z New Jersey Nets i dzień po tej porażce udział Chrisa Kamana, Marcusa Camyby'ego i Barona Davisa w kolejnym, piątkowym meczu (Minnesota) jest wątpliwy. Czyżby był to już koniec sezonu dla Clipppers, którzy wygrali tylko 1 z 11 ostatnich spotkań na wyjeździe?
(24) 23. MILWAUKEE BUCKS (19-25)
Brandon Jennings trafił w środę game-winnera w starciu przeciwko swojemu idolowi z dzieciństwa i wygrał na punkty z Allenem Iversonem (18-6), a Bucks w 2010 roku nie przegrali jeszcze żadnego z pięciu meczów na własnym parkiecie.
(21) 24. PHILADELPHIA 76ERS (15-30)
Elton Brand zaliczył przeciwko Bucks jeden ze swoich najlepszych meczów sezonu. Miał 26 punkty, 10 zbiórek, 2 bloki, ale przestrzelił fatalnie na 10 sekund przed końcem - Szóstki przegrały. Sixers mają wystarczająco dużo młodego talentu, by rozpocząć małą przebudowę zespołu. Chcą jednak zacząć od pozbycia się jednego ze swoich dwóch największych kontraktów. Próbowali już w grudniu z Brandem, ale łatwiej może być im wymienić Iguodalę. Pytanie: ile za niego chcą i jak szybko dojdą do oferty Rockets, którzy najwyraźniej jako jedyni są mocno zainteresowani, ale oferują tyllko umowę T-Maca.
(25) 25. DETROIT PISTONS (15-29)
Pistons znowu przegrali trzy mecze z rzędu, ale naprawdę trzeba docenić grę Bena Wallace'a w tym sezonie. Big Ben zalicza średnio 10 punktów, 9 zbiórek, po bloku i przechwycie w ostatnich pięciu meczach. Wokół Pistons narastają też plotki o zainteresowaniu Amare'm Stoudemire'm.
(28) 26. INDIANA PACERS (16-30)
Roy Hibbert albo Jim O'Brien - któryś z nich musi odejść. Hibbert nie pasuje do wizji small-ballu O'Briena, a granie wysokim składem przynosi Pacers w tym sezonie zatrważające statystyczne rezultaty. Tymczasem Pacers przegrali 5 z 7 ostatnich meczów, klub przynosi straty, Danny Granger nie jest przywódcą zespołu i przede wszystkim rok temu o tej porze Indiana miała lepszy bilans.
(26) 27. WASHINGTON WIZARDS (14-30)
Antawn Jamison mówił latem o mistrzostwie, a trwa w zespole, który w połowie sezonu jest największym żartem ligi. Wizards przegrali cztery mecze z rzędu, wszystkie na własnym parkiecie. Czy Wizards zdążą wybuchnąć jeszcze przed lutym i kto z trójki Jamison, Caron Butler, Brendan Haywood zostanie na kolejny sezon?
(27) 28. MINNESOTA TIMBERWOLVES (9-38)
Po przegraniu dwóch spotkan różnicą 60 punktów (New York, Milwaukee), "Wilki" zagrały lepiej w Cleveland, ale straciły z kolei aż 60 punktów z pomalowanego. Była to piąta porażka z rzędu teamu Kurta Rambisa. Tymczasem ktoś chce o sobie przypomnieć. To numer 7 draftu z 2007 roku, Corey Brewer, który notuje średnio 20 punktów w tych pięciu porażkach.
(29) 29. GOLDEN STATE WARRIORS (13-31)
Stephen Curry gra tylko w Warriors, ale w ostatnich dwóch tygodniach wyprzedził Brandona Jenningsa i teraz przed nim już tylko Tyreke Evans w walce o tytuł najlepszego debiutanta. Tutaj nie ma żartow - przed środowym starciem z Denver, Curry zaliczał średnio 25 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst, 1.8 przechwytów i 3.3 trójek w pięciu poprzednich meczach, a lokalni dziennikarze piszą o postępach jakie robi w defensywie.
(30) 30. NEW JERSEY NETS (4-40)
Nets mają delikatny problem w składzie. Sprowadzony z Dallas Mavericks, Kris Humphries jest ostatnio najlepszym graczem zespołu i od czasu transferu notuje średnio 14 punktów i 9 zbiórek, grając bardzo regularnie. Problem w tym, że jego minuty gryzą się z czasem gry dla Yi Jianliana, który traktowany jest nadal jako przyszłościowy gracz tego zespołu.
Podziel się:
komentarze (14) | dodaj komentarz