Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 507 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


TIAGO SPLITTER SZYBKO SIĘ UCZY

środa, 29 września 2010 22:38
Marek Dziuba

Tiago Splitter wzbudził duży zachwyt podczas Mistrzostw Świata w Turcji. Pokazał, że jest naprawdę solidnym koszykarzem z ogromnym sercem do walki.

Amerykańscy dziennikarze dopiero wówczas mieli okazję przekonać się o tym, co potrafi (wątpię, by jakiś z nich oglądał Euroligę), toteż konsekwentnie prześcigali się w pisaniu o "nosie" skautów San Antonio Spurs, którzy wypatrzyli Brazylijczyka, wybranego potem przez "Ostrogi" w Drafcie 2007.

Tiago  jednak dopiero w tym roku, po trzech latach bycia gwiazdą na Starym Kontynencie -  dołącza
do Timmy'ego Duncana i spółki. W końcu!

Czeka go więc "ten" pierwszy sezon w NBA, ale już wiadomo, że nie będzie debiutantem takim jak inni.
Taki trochę przypadek Luisa Scoli sprzed lat. Może i przynoszenie pączków i noszenie torb go nie ominie, ale w przeciwieństwie do wielu zawodników prosto z uczelni, Splitter to już ograny, bardzo inteligenty, ukształtowany  koszykarz. Innymi słowy idealny kandydat do zespołu pod wodzą Gregga Popovicha.  Widać to gołym okiem, widzi to też Antonio McDyess, który będzie rywalizował ze Splitterem o minuty:

"Jest naprawdę dobry. Bardzo silny i dobrze zastawia się pod koszem. Gra twardo w każdej akcji. Szybko łapie o co chodzi. Jestem tym bardzo zaskoczony. Trudno nauczyć się naszego systemu, a on nie ma z tym większego problemu."

Splitter oczywiście nie będzie gwiazdą taką jak w Europie, ale w słynnych "rookie rankings" nie powinno go zabraknąć. Warto będzie rzucić okiem na jego postawę w San Antonio, gdzie z pewnością wprowadzi nieco świeżej krwi, zwiększy siłę rażenia Spurs no i przede wszystkim odciąży Tima Duncana. A, że zbliża się rok nieparzysty fani Spurs mogą spoglądać na świat optymistyczniej.


Podziel się:

komentarze (25) | dodaj komentarz

KKWP: TRIPLE DOUBLE JAMES? RACZEJ NIE

środa, 29 września 2010 21:36


"
Is it realistic? It's so tough in this day and age. I look up to Big O so much to be able to do that. Unbelievable feat. I don't believe it will ever be matched. It's very intriguing. You would love to make history, but it's not a goal of mine. My goal is to be a triple threat, not to average a triple-double. I know I can do that.
''

- LeBron James sceptycznie o szansach na sezon ze średnimi na poziomie triple-double.
Zabawimy się w typy? 23/7/8 marek

Podziel się:

komentarze (37) | dodaj komentarz

iPADY SAUNDERSA

środa, 29 września 2010 20:05
Marek Dziuba

Flip Saunders, jak każdy trener ma własne, specyficzne metody szkoleniowe.  Wygląda na to, że... najnowocześniejsze spośród wszystkich coachów.

Na trwającym obozie przygotowawczym Washington Wizards
pojawilo się wiele nowych twarzy, w tym oczywiście jedynka ostatniego Draftu, John Wall. Z ubiegłorocznego składu pozostało tylko czterech zawodników - Gilbert Arenas, Andray Blatche, Javale McGee i Nick Young.

Saunders chce mieć pewność, że każdy opanuje jego playbook, który liczy dobre 250 stron.

Czas na obozie może nie wystarczyć wszystkim "Czarodziejom", aby pojąć system. Sanders znalazł rozwiązanie: zainwestował w iPady. Każdy kosztował go po 500$. Technologicznie już teraz Wizards poszli do przodu. Przed rokiem zawodnicy otrzymali dotykowe iPody.


"To nie kwestia wydatku, tu chodzi o to, aby chłopcy mieli dobre narzędzie do nauki. Ono naprawdę daje wiele możliwości. Rok temu nasz playbook był tak duży, że wydrukowanie go kosztowało prawie 200$.  Teraz nie musimy tego robić. Wystarczy, że wyślemy zawodnikom nagrania z odpowiednimi zagrywkami, a oni mogą oglądać je prosto ze swoich pokojów."

Jedynym zawiedzionym był... Andray Blatche, który niedawno właśnie jednego zakupił, ale nie powinien narzekać, bo jeszcze kilka dni temu otrzymał nowy kontrakt.

"Skończyło się na tym, że dostałem kolejnego. Pomyślałem sobie "co do... [niecenzuralne słowo]".

Fajnie. Naprawdę, fajna rzecz. Już zastanawiam się nad tym, jakie rezultaty to przyniesie i co Sanders wręczy swoim podopiecznym za rok.


Podziel się:

komentarze (14) | dodaj komentarz

KOŃCZYMY TEMAT... PÓKI CO

środa, 29 września 2010 16:17

Image and video hosting by TinyPic


Przemek Kujawiński

No i tyle.

Melo myśli, radzi się Kobego, myśli. Zarząd Nuggets się poci.

I nic więcej. Podobnie jak we wcześniejszym serialu, w którym główną rolę grał Chris Paul musimy czekać na jakiś sequel. Władze New Jersey Nets publicznie ogłosiły wczoraj, że długo dyskutowana wymiana, w której brać miały udział jeszcze drużyny Nuggets, Jazz i Bobcats, jest 'martwa'.

Melo trenował normalnie ze swoją dotychczasową drużyną pod czujmy okiem powracającego po problemach zdrowotnych George'a Karla. Na dzisiaj sprawa jest zamknięta. Na dzisiaj.

"Jakkolwiek sprawy zaszły daleko, dzisiaj jestem tutaj. Cokolwiek się zdarzy, to się zdarzy. Tak jak powiedziałem wcześnie, zostawiam to w rękach zarządu." - skwitował filozoficznie Melo.

Wygląda na to, że jednak wszystko może rozstrzygnąć się dopiero w lutym. Jeśli Melo do tej pory się nie zdeklaruje, Nuggets mogą być po prostu zmuszeni, by go przehandlować, by nie stracić go za darmo. A jeśli Hornets do tego czasu stracą już szanse na playoffs, to spodziewajcie się gorącej zimy.


Podziel się:

komentarze (28) | dodaj komentarz

FREE BIRD

środa, 29 września 2010 14:21

Kiedy wydawać by się mogło, że Chris Andersen już nie ma gdzie zrobić sobie kolejnego tatuażu, on miejsce znalazł. Co więcej, poszedł w kierunku kolorowych tatuaży, więc niewykluczone, że za jakiś czas zmieni się jeszcze bardziej. W sumie widzę jeszcze całkiem sporo wolnej przestrzeni...


Podziel się:

komentarze (17) | dodaj komentarz

NBA 2K11: CONSECO MASSACRE

środa, 29 września 2010 14:13

YOU TALKIN' TO ME?

wtorek, 28 września 2010 7:12



Maciej Kwiatkowski


Czy fani Orlando Magic wyślą mnie do zielonego domku z gumowymi ścianami, jeśli napiszę, że Dwight Howard niekoniecznie musi zgodzić się na przedłużenie za rok kontraktu z Magic?

Marcin Gortat nie miałby pewnie nic przeciwko. Tak jak nie miałby nic przeciw temu, aby Chris Duhon dostarczał mu piłki na lewy low-block.

Kto oprócz Boston Celtics z Dywizji Atlantyckiej awansuje do play-off? Moja pierwsza zapowiedź. Tak, Raptors będą najgorszym teamem w całej konferencji.


Podziel się:

komentarze (41) | dodaj komentarz

KKWP: KEVIN DURANT NADAL SKROMNY

wtorek, 28 września 2010 1:44


"
I don't think I'm on LeBron's level. I'm working to get there, but I'm not there yet.
"

- Kevin Durant, zapytany o szczebel swojej gry podczas dnia dla mediów.

 



Podziel się:

komentarze (20) | dodaj komentarz

RUDY, PROSZĘ! SKOŃCZ MARUDZIĆ!

wtorek, 28 września 2010 1:24

Marek Dziuba

Rudy Fernandez zawsze był zawodnikiem, którego trudno było nie lubić. Wchodził na parkiet z ławki i dawał Trail Blazers w ciągu kilku minut dużo energii, dzięki jakieś efektownej akcji, trójeczce czy jakiemuś hustle play itd.

Tego lata, moja sympatia do Hiszpana jednak konsekwentnie gaśnie. Bo ile można narzekać?

Rudy najpierw chciał większej roli w Portland, ale Blazers nie zamierzali mu jej zapewnić ot tak. W takim razie zażądał transferu do innego zespołu, a w końcu zerwania kontraktu i powrotu do Europy. Trudno było się połapać w tym wszystkim, ale mniej więcej tak to wyglądało.

Wczoraj Fernandzez stawił na obozie przygotowawczym Blazers i choć niedawno podawano, że zamierza dalej grać w czerwono-biało-czarnych barwach, to najwidoczniej ktoś miał złe info.

Hiszpan powiedział wprost, że nie czuje się dobrze w NBA i preferuje europejski styl koszykówki, czyli, że jednak chce wrócić na Stary Kontynent (prawdopodobnie do Barcelony). Tylko, że umowę z Blazers ma jeszcze ważną przez rok, a drugi jest opcją zespołu.

Nie wiem, jak się to skończy. Proszę już tylko o to, aby cała komedia wreszcie miała swój finał. Rudy to fajny zawodnik, ale Blazers nie powinni mieć problemu by go kimś zastąpić, mają dużo talentu...


Podziel się:

komentarze (11) | dodaj komentarz

"NIE RYWALIZUJĘ Z MAŁYMI OBROŃCAMI"

wtorek, 28 września 2010 1:00


Marek Dziuba

Shaquille zabłysnął już dzisiaj na łamach KKWP, ale teraz nie wystarczy jedynie przytoczyć jego komentarza. To byłby grzech.
O"Neal  odniósł się tym razem do słów Kobe'go Bryanta, jakie ten piorunem wypowiedział na konferencji prasowej po wygranym siódmym meczu Finałów NBA z Boston Celtics, cytuję: "Mam jeden [pierścień] więcej od Shaqa."

Co prawda już nie raz mogło Wam się wydawać, że rywalizacja obu panów to już przeszłość, ale..

Jeśli nadal tak myślicie, to jesteście w błędzie.

Ta rywalizacja nie umiera, i nieważne, że obaj są starsi.
Obaj nadal traktują ją jako mobilizację. Stop. Właściwie to jeden z nich:


"Ciągle jestem dla niego ważny. To
pierwsza myśl, jaka nasunęła mi się po usłyszeniu tego. Kobe wciąż o mnie myśli, tak mi się wydaje. Ciągle jestem dla niego osobą, z którą się mierzy. Ale ja nie rywalizuję z małymi obrońcami. Nie rywalizuję z niskimi gośćmi, którzy klepią piłkę i oddają po 30 rzutów co wieczór - jak D-Wade, Kobe.

Jeśli powiedziałby to teraz np. Tim Duncan, byłbym wk*rwiony. To jedyny zawodnik, z którym rywalizuję. Jeśli Tim Duncan zdobędzie pięć pierścieni, to dałoby szansę niektórym dziennikarzom na to by napisać, że Duncan jest najlepszy, że ja nie mam tylu nie pierścieni.
"



Tak naprawdę dopiero dwa ostatnie mistrzostwa wywalczone przez Kobe'go przypisuje się mu w roli lidera. Trzy wcześniejsze przez kilka lat kładły się na nim, jako te, które zdobył, będąc w cieniu O'Neala. Swoją drogą, czy Shaq trochę jednak nie zazdrości? Inaczej przecież nie walczyłby tak zaciekle o piąty tytuł.

Teoretycznie i praktycznie rzecz biorąc zarówno on, jak i Kobe, Wade i Duncan mają szansę zdobyć mistrzostwo w przyszłym roku. Tylko czy Duncan przechwalałby się, że ma więcej biżuterii od O'Neala? No właśnie. Wyobrażacie to sobie? Timmy: "Shaq, tell my how my ass taste?"

PS
Shaq może nie chcieć rywalizować z Kobe'm, ale przez to, że zagra w C's, rywalizacja L.A Lakers z Bostonem będzie jeszcze bardziej delicious.


Podziel się:

komentarze (17) | dodaj komentarz

 1234567  »

Licznik odwiedzin:  17 067 419 (wersja testowa)

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u