Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 507 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


MARCIN GORTAT BLOGUJE NA ZAWSZEPOPIERWSZE

wtorek, 12 października 2010 15:43



Marcin Gortat

Cześć, witam Was po dłuższej przerwie. Przygotowujemy się ostro do kolejnego sezonu NBA, ale nie mogłem zostawić przecież swojego bloga. Chciałem napisać coś o lokaucie. Wiele osób w to nie wierzy, ja osobiście też nie jestem przekonany, że lokaut nadejdzie, ale staram się być na to przygotowany i zabezpieczony. Od roku już jesteśmy pouczani i podpowiadają nam z lewej i prawej strony, abyśmy oszczędzali pieniądze na wypadek nadejścia lokautu. Prawda jest niestety taka, że wielu graczy chyba nie wzięło sobie tego do serca. Mam naprawdę nadzieję, że zakupy nowych domów czy nowych aut nie odbiją się źle na finansowej przyszłości moich kolegów.


Druga sprawa. Chciałem napisać coś o naszej piłce nożnej, bo dużo ostatnio się dzieje, a ja zostałem współwłaścicielem Łódzkiego Klubu Sportowego. Mogę powiedzieć, że mnóstwo oczekuje się od piłkarzy, mnóstwo oczekuje się od trenerów i od samego Franciszka Smudy. Pamiętam dobrze jeszcze, gdy Smuda był trenerem Widzewa Łódź kilkanaście lat temu i sytuacja całkowicie inaczej wyglądała. Do Widzewa szli wtedy młodzi graczy z niższych lig. Byli gracze ściągani z trzeciej czy czwartej ligi i Smuda potrafił zrobić z nich zawodników z najwyższej półki. Dzisiaj szuka się piłkarzy przede wszystkim za granicą, graczy, którym można dawać paszporty, którzy mają polskie korzenie i w ten sposób sprawić, żeby drużyna była mocna i osiągała sukcesy.

Myślę, że nie należy podążać tą drogą. Trzeba szukać piłkarzy w niższych ligach, "budować" ich od samych podstaw, poprawić poziom szkolenia. Będąc w wakacje w Polsce miałem szansę odwiedzić jedną ze szkółek piłkarskich i mogłem porozmawiać z trenerami, którzy akurat wylatywali z drużyną na turniej. Spędziliśmy jedną noc w tym samym hotelu i na śniadaniu jeden z trenerów powiedział mi, że dąży do tego, żeby przygotować graczy do tego, że gdy kiedyś wyjadą za granicę będą potrafili sobie z tym poradzić. Ludzi z takim normalnym podejściem powinno być wokół piłki więcej. Dziś tylu trenerów szuka przede wszystkim zysku ze sprzedaży zawodnika, zapominając po drodze o nim samym.

Chłopaki z bloga przypominają mi o tym zawsze, bym opowiedział coś o tym co lubię robić w wolnym czasie. No cóż niewątpliwie jest w moim życiu czas dla muzyki. To dosyć popularne hobby, bo przecież wiele osób lubi słuchać. Ja słucham ostatnio dużo hip-hopu. Sporo nowych rzeczy wydaje Lil Wayne. W tym momencie jest chyba najlepszym raperem i mimo tego, że Jay-Z wydaje się być popularniejszy, to Lil Wayne ma chyba lepsze numery. Jest też dużo młodych wilków, którzy od czasu do czasu wyskakują z jakąś nową piosenką, ale o nich możnaby akurat porozmawiać z Dwightem czy z Vince'm Carterem, którzy sami chyba chcą zostać raperami. Jest czas dla muzyki, jest też czas dla... mody. Miałem szansę pojawić się na jednym z pokazów Victorii Secret i szkoda, że jedna z największych gwiazd świata mody, Heidi Klum zakończyła karierę. Byłaby to wielka sprawa zobaczyć ją na wybiegu.

Trzymajcie się i do usłyszenia następnym razem.

Poprzednie posty na blogu Marcina Gortata.




Podziel się:

komentarze (38) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  17 067 437 (wersja testowa)

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u