Bloog Wirtualna Polska
Jest 938 506 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS


GRANGER I FRYE ZAWIESZENI, WATSON, HIBBERT I RICHARDSON UKARANI

wtorek, 09 marca 2010 21:16

 źródło: espn.com

 

Piotr Makulec


NBA zawiesiła dzisiaj Danny'ego Grangera z Indiany Pacers i Channinga Frye z Phoenix Suns na jeden mecz bez wynagrodzenia za ich zachowanie podczas sobotniego meczu Suns-Pacers (113:105). To wynik incydentu, do którego doszło na 47 sekund przed końcem trzeciej kwarty w US Airways Center (6 marca), kiedy to po przepychance Channinga Frye z Earlem Watsonem rozpoczęła się bójka na parkiecie. Danny Granger, próbując bronić rozgrywjącego Pacers uderzył Frye'a, więc ten mu oddał. W bójkę na chwilę włączyli się również Jason Richardson i Roy Hibbert

Kary: Granger nie zagra w dzisiejszym meczu Indiany Pacers z Philadelphią 76ers w Conseco Fieldhouse, a Frye 12 marca w meczu z Los Angeles Lakers w US Airways Center. Watson otrzymał karę pieniężną w wysokości 30.000$, natomiast Richardson i Hibbert po 25.000$.


A tak do tego doszło...

 

Maciej Kwiatkowski


Zupełnie nie rozumiem czemu Frye otrzymał tylko karę jednego meczu, gdy ewidentnie wyprowadza tutaj cios (phe, ciosik) w kierunku twarzy Grangera. Równie dobrze mógł go pocałować w policzek, ale mimo wszystko starał się. 3 mecze kary - nie mniej. A już na pewno nie tyle samo co Granger.


 



Podziel się:

komentarze (19) | dodaj komentarz

ZAMIAST DAY-TO-DAY: GDZIE POPOVICH DOBRZE POŚCIELIŁ

wtorek, 09 marca 2010 17:04
Maciej Kwiatkowski


95-92 dla Cleveland, piłka San Antonio, 9 sekund do końca meczu. Kolejna znakomita zagrywka Gregga Popovicha w ostatnich sekundach akcji. Kolejny raz zabrakło wykonania.

Richard Jefferson (zwany nawet i przeze mnie od wczoraj 'Dickiem' za kroki przy ...wsadzie spod kosza, w kontrze, w kluczowym momencie...) wznawia piłkę z prawej strony na wysokości szczytu linii za trzy, George Hill biegnie do dalekiego rogu, Manu Ginobili do tego bliższego, a Roger Mason wydaje się wyskakiwać do góry zza zasłony Tima Duncana po to, by dostać piłkę. Ta jednak idzie do Manu, który ostatecznie nie zbiega do samego rogu, a zostaje na prawym skrzydle. Natomiast Duncan wykonuje nie jedną, a dwie zasłony na Masonie u góry, tak by piłka została odegrana przez Manu do 'Big Shot Roga' (wczoraj 'No Shot Roga'). Zobaczcie tą akcję. Znakomita egzekucja tego zagrania. Problem w tym, że Mason był do tego momentu 0/7 za 3.

Zagrywka była tak dobra, że Mason miał jeszcze możliwość odrzucenia piłki do George'a Hilla, który byłby zupełnie niepilnowany w lewym rogu boiska.

 

ps. Dziś bez Day-to-Day. Zwycięstwo rezerw Cavaliers nad San Antonio No Parkers - mimo wszystko - było najbardziej intrygującym meczem wieczoru...




Podziel się:

komentarze (19) | dodaj komentarz

MAŁY PRZEGLĄD POJĘĆ PRZYDATNYCH (F)

wtorek, 09 marca 2010 16:08

Image and video hosting by TinyPic

Przemek Kujawiński

FADEAWAY

Fadeaway to rzut z odchylenia. Element gry stosunkowo trudny do wykonania ale, dobrze wyćwiczony, będący zabójczą bronią. Wykonujący go zawodnik stara się w czasie rzutu odchylić, w którąś ze stron (najczęściej do tyłu) by uniknąć zablokowania. Obecnie mistrzami tego typu zagrań są Kobe Bryant i Dirk Nowitzki. Kiedyś był to jeden ze znaków rozpoznawczych samego Michaela Jordana:

 

FINGER ROLL

Jeśli nie jesteś w stanie skończyć z góry to naucz się robić właśnie finger roll. Jeśli jesteś w stanie kończyć z góry to też się naucz. Finger roll to świetny sposób na wykończenie akcji sam na sam z koszem jak i na oszukanie obrońcy. Nawet nie do końca wiem jak to wytłumaczyć. Chodzi o zakręcenie piłki końcami palców chwilę przed jej wyrzuceniem. Z tego typu wykańczania rzutów słynął George Gervin, niegdyś gwiazda San Antonio Spurs. Niektóre z jego rzutów możecie zobaczyć w tej reklamie:


Jeśli skojarzyło wam się z reklamówką z pacynkami LeBrona Jamesa i Kobergo Bryanta to bardzo dobrze, bo właśnie ta reklama była jej inspiracją. Z ciekawostek, jako fan Waltera Ioosa jr. muszę dodać, że na ścianie można dostrzec jego zdjęcie Charlesa Barkleya.


FLAGRANT FOUL

Flagrant to faul niesportowy. W NBA rozróżniane są dwa rodzaje faulu niesportowego. Flagrant 1 i flagrant 2. W pierwszym przypadku poszkodowanemu zawodnikowi przysługują rzuty wolne a jego drużyna rozpoczyna grę na połowie przeciwnika. W drugim przypadku dodatkowo gracz, który zawinił jest usuwany z boiska (przy flagrancie 1 zawodnik musi opuścić boisko po dwóch tego typu wykroczeniach). Czym się różnią oba faule? Przepisy NBA mówią następująco:

If contact committed against a player, with or without the ball, is interpreted to be unnecessary, a flagrant foul--penalty (1) will be assessed.

If contact committed against a player, with or without the ball, is interpreted to be unnecessary and excessive, a flagrant foul--penalty (2) will be assessed.

 

Nie tłumaczę, żeby nie zmieniać sensu przepisów. Jak widzicie różnica jest w słówko excessive, które jest dosyć trudne do przełożenia w tym kontekście. Oznacza ono: przesadny, nieumiarkowany, wygórowany. Może znacie polski odpowiednik w tym kontekście?

 

W każdym razie flagrant 2 jest faulem cięższym i często podstawą do interpretacji bywa to, czy został popełniony umyślnie. Oczywiście nie jest prostą sprawą ocenić kaliber takiego faulu.

FLOP

Flop to popularne określenie na próbę wymuszenia faulu w ataku. Słowo to oznacza po prostu upadek i w ten sposób właśnie wielu graczy stara się zasugerować sędziom, że właśnie zostali sfaulowani. Oficjalnie zachowanie takie jest uważane za niesportowe. Głośna była sytuacja z 2009 roku, gdy w pojedynku z Dwightem Howardem, Shaquille O'Neal upadł, co trener Orlando Stan van Gundy publicznie nazwał potem flopem. Nieoficjalnie jednak robi tak większość zawodników bo upadek jest po prostu najłatwiejszym sposobem na pokazanie, że zostało się sfaulowanym. Nie koniecznie musi to oznaczać, że zawodnik jest oszustem, cóż bowiem ma zrobić center broniąc przeciwko obrońcy i inkasując szarżę? Jeśli chce by sędzia zauważył faul wywraca się, jeśli tego nie zrobi rzadko kiedy dostanie gwizdek. Oczywiście wielu zawodników przesadza w wykonywanych ewolucjach...

Obecnie opinię największego floppera ma Anderson Varejao. Jednocześnie trzeba mu przyznać, że nikt nie wymusza tak wielu fauli ofensywnych jak on. Niegdyś podobnie mówiło się o Manu Ginobilim. To jednak Vlade Divac wyniósł flop do poziomu sztuki:



FRANCHISE PLAYER

Kolejny w praktyce nieprzetłumaczalny na język polski termin. Słowo franchise oznacza po polsku franczyzę. W NBA określenie wzięło się stąd, że liga jest zorganizowana jako sieć fraczyz. Oznacza to, że każdy klub będąc jednocześnie oddzielnym podmiotem podporządkowany jest zasadom ustalanym przez ligę. Słowo franchise w tym kontekście należy więc utożsamiać z klubem. Określenie franchise player jest używane wobec zawodników, wokół których buduje się drużynę i bez których tejże drużyny nie można sobie wyobrazić. Franchise player Lakersów jest Kobe Bryant, Cavs LeBron James, Heat Dwyane Wade etc.

Tyle na dzisiaj. Wszelkie uwagi, uzupełnienia, groźby, oszczerstwa, wyzwiska, propozycje i prośby kierujcie w komentarzach. Szczególnie jeśli macie coś do dodania na temat definicji flagrant foul. Być może ktoś z was zna jakieś zgrabniejsze tłumaczenie tego przepisu? Jeśli wciąż coś pamiętam z podstawówki to kolejną literką jest G także możecie też pomyśleć, czym moglibyśmy się zająć przy tej okazji.


Podziel się:

komentarze (13) | dodaj komentarz

TOP 10 ZAGRAŃ: 8 MARCA

wtorek, 09 marca 2010 10:12

Licznik odwiedzin:  17 067 486 (wersja testowa)

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    





[ Copy this | Start New | Full Size ]





















Miasto basketu


O nas


Maciej Kwiatkowski

Zaczynał jeszcze na początku lat 90-tych, przenosząc przy pomocy maszyny do pisania wyniki meczów z Przeglądu Sportowego do specjalnych, katalogowanych skoroszytów. Wynalezienie telegazety odmieniło jego życie. Kilkanaście lat później, w 2006 roku - na kilka miesięcy przed wprowadzeniem Twittera - rozpoczął publikowanie na Probasket.pl rubryki z jednozdaniowymi newsami, zakończonymi krótkim komentarzem. W kolejnym roku, już na portalu E-Basket stworzył kolumnę o NBA razem z Piotrem Kolanowskim. Jest współzałożycielem bloga Zawszepopierwsze, który w lipcu 2008 roku rozpoczął z Piotrem Makulcem. Pisze też dla Wirtualnej Polski i Magazynu MVP. Ma za sobą trzy miesiące pracy przy komentowaniu NCAA w SportKlub i nie ukrywa, że chciałby jeszcze do tego wrócić. Kocha spać. twitter


Sebastian Hetman

Od dziecka interesuje się amerykańską koszykówką, a od roku 2005 jest fanem rozgrywek NCAA. Zadebiutował na ZawszePoPierwsze pod koniec 2008 roku, po wygraniu konkursu na "Dniówkę". Obecnie publikuje także na portalu www.koszykowka.net, gdzie posiada swoją rubrykę na temat ligi NCAA i nie tylko. Sporadycznie pojawia się na CollegeHoops.pl. Od stycznia 2011 jest członkiem "MVP Magazyn". Zagląda także na parkiety NBA i prowadzi ranking debiutantów "Młodzi Gniewni Na ZP-1". Jest nadal jednym z nielicznych fanów Minnesota Timberwolves po odejściu Kevina Garnetta i wierzy, że popularna 'Sota kiedyś stanie na równe nogi. Powoli zaczyna wątpić w „dziennikarską misję” oraz „koszykarski światek” pełen absurdów. Dlatego cieszy się każdym obejrzanym meczem koszykówki, który może zrelacjonować, a przy tym stara się jak może. W przyszłości chciałby odwiedzić kampus ulubionego uniwerku Syracuse. Szuka sponsorek, które mogłyby mu zafundować bilet na Final Four. twitter


Przemek Kujawiński

W dzieciństwie zajmował się udawaniem Penny'ego Hardawaya i toczeniem ciężkich bojów z wyimaginowanymi przeciwnikami. Do dziś twierdzi, że niektóre z jego buzzer-beaterów powinny wejść do historii koszykówki. Dziś jest już na sportowej emeryturze i tylko od czasu do czasu przygrywa sobie na gitarze "Everyday" Carly Comando i rzuca kulkami z papieru w stronę kosza na śmieci, by poczuć się jak w reklamówce z serii Where Amazing Happens. Pewnego marcowego dnia 2007 roku uznał, że czas wyjść z podziemia i zacząć dzielić się swoimi przemyśleniami z ludzkością. Od bloga do bloga w styczniu 2010 trafił na ZawszePoPierwsze a w kwietniu tego samego roku przygarnął go Magazyn MVP. Ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł spełnić swoje największe sportowe marzenie i wypić butelkę wódki z Vlade Divacem. twitter


Bartosz Tomczak

Od 8 roku życia chciał być jak Jason Williams, choć jego ulubionym graczem już od czasów Total NBA 97 jest Kobe Bryant. Na poważnie najlepszą koszykarską ligę świata zaczął śledzić dopiero w 2006 roku. Z racji pasji dziennikarskiej, nadmiaru wolnego czasu i nałogowego oglądania „Inside The NBA on TNT” w październiku 2008 roku postanowił stworzyć pierwszy w Polsce i póki co jedyny magazyn NBA - „Przerwa na Żądanie”. Od tego też momentu współpracuje z ZP1. Jedyny z całej ekipy, którego częściej możecie usłyszeć niż przeczytać (choć pisze też dla nas o najlepszych komentatorach NBA). kanał na youtube


Michał Górny

Prawdopodobnie jedyny biały syn Michaela Jordana i jedyna osoba która miała odwagę by napisać pracę naukową dotyczącą procesów myślowych Derricka Rose'a i J.J. Hicksona. To 5-stronnicowe dzieło podbiło świat koszykówki naukowej. Od 2001 roku lekkie newsowanie dla e-basketu, dopiero od 2007 roku na łamach bloga Świat Koszykówki straszył w koszykarskim internecie, potem nastąpił wielki transfer do ZP1. I tak już zostało, później doszedł MVP Magazyn. W życiu prywatnym nienawidzi Lakersów prawie jak uwielbia Chicago Bulls. Jest jedynym Polakiem z autografem samego Acie'go Earla. twitter


Marek Dziuba

Kiedyś podobno rzucił 101 punktów w meczu. Niejednokrotnie ogrywał MJ'a, przybijał piątki z graczami Minnesoty i trafiał rzuty sprzed nosa LeBrona Jamesa. Zdarzało mu się podawać w stylu Jasona Kidda, miał nawet pierścień więcej od Charlesa Barkley'a. Pewnego dnia stwierdził jednak, że czas wyłączyć NBA Live. W rzeczywistości kończy z góry niczym Darrell Armstrong w 96’, choć jest szybszy od Zydrunasa Ilgauskasa i trafia osobiste nie gorzej od Shaqa. Ciągle wierzy, że jest dla niego miejsce w lidze, skoro gra w niej Brian Cardinal. W lipcu 2009 przez niezrozumiały brak ofert z NBA, związał się z ZawszePoPierwsze, gdzie aktualnie wciąż występuje na pozycji bloggera. Publikuje także na cavs.blox.pl. O koszykówce pisze od 8 roku życia, często nie do końca poważnie, ale taka już jego natura. Nie każdy jest Timem Duncanem. twitter


Sławek Mróz

Dzieli swoje pasje sportowe pomiędzy koszykówkę i tenis. Po równo. Noo… mniej więcej. Publikowanie też stara się dzielić sprawiedliwie, nie krzywdząc żadnej z dyscyplin, pomiędzy własny blog http://tenisowy.bloog.pl i portal http://www.tenis.net.pl (w charakterze internetowego instruktora) oraz wiadomo_który_blog (gdzie ujście znajduje jego zamiłowanie do fantasy basketu) i wieloletnią obecność na forum pl.rec.sport.koszykowka. Wbrew pozorom – nie do końca zatracony w wirtualnym świecie. Całkiem realnie sympatyzuje z Miami Heat od samych ich początków, kiedy to jedynym wartym oglądania na Florydzie show podczas meczów NBA były występy cheerleaderek. Piłka do koszykówki to jedna z jego ulubionych zabawek, co rzekomo potwierdzać mają złośliwe i oparte na tendencyjnych obserwacjach pojedyncze opinie, jakoby bardzo niechętnie się z nią rozstawał na boisku w sposób inny niż rzut.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Buttony ZP-1

Klasyczny:


Alternatywny:



stat4u